www.saxobank.pl
Europejskie indeksy gotówkowe w piątek rano zaczynają nieco niżej – rynki oczekują jednak pewnego wsparcia w związku z odczytem niemieckiego indeksu IFO, który powinien nieco zrównoważyć negatywny wpływ obaw związanych z chińską podwyżką stóp procentowych.
O godz. 9.00 GMT publikowany jest niemiecki indeks IFO, będący najlepszym wskaźnikiem wyprzedzającym zmian na większości rynków europejskich. Zasadniczo rynek oczekuje nieznacznie pozytywnej zmiany – gdyby prognozy inwestorów ziściły się, rynki mogłyby pójść nieco w górę.
W tym tygodniu inwestorzy obawiali się, że rynki wschodzące zaczną podnosić stopy procentowe w celu ograniczenia inflacji, w rezultacie czego lokalne rynki akcji mogłyby trochę stracić. Cała sytuacja będzie mieć wpływ na oczekiwania dotyczące zysków – należy jednak pamiętać, że pomiędzy poszczególnymi krajami określanymi mianem rynków wschodzących występują znaczące różnice. Nie ma wątpliwości co do tego, że Chiny zaczną doświadczać spowolnienia wzrostu gospodarczego związanego z koniecznością zwalczania inflacji – Chiny i kraje BRIC w ogóle nie są już państwami, w których należy poszukiwać największej wartości. Przyglądajcie się NEMA, to znaczy „nowym rynkom wschodzącym”, mniejszym i mniej znanym krajom, które mogą stać się doskonałymi celami inwestycyjnymi. W indeksie MSCI EM w zeszłym roku były one jednymi z najważniejszych źródeł wzrostu kursów – my spodziewamy się, że w tym roku sytuacja się powtórzy. MSCI EM przyniósł w zeszłym roku solidny zwrot w wysokości 18%, i to pomimo znacznie gorszych od przeciętnych wyników takich dużych rynków akcji, jak Brazylia i Chiny.
Dziesięciodniowa średnia krocząca S&P 500 została wczoraj przełamana – indeks na zamknięciu znalazł się poniżej tego trendu. Znacząca zmiana kierunku wymaga zwykle wystąpienia dwóch czynników: 1) przełamania znaczącej linii trendu, a także 2) wyraźnej świecy zwrotnej. Warunki te nie zostały spełnione, ale przyglądajcie się ruchom cen w stosunku do takiej dziesięciodniowej średniej kroczącej, ponieważ dowiecie się z nich wiele o kierunku zmian rynkowych w najbliższym okresie.
Na dziś zaplanowano publikację wyników takich spółek, jak Schlumberger (11.00 GMT), General Electric (11.30 GMT) i Bank of America (12.00 GMT). Zyski Schlumbergera pozwolą nam zorientować się, w jakiej kondycji znajduje się branża usług wspierających wydobycie ropy naftowej – pozytywne wyniki będą oznaczać, że dobrych wieści należy spodziewać się również w przypadku amerykańskiego Halliburtona oraz norweskich Seadrill i Acergy. Najważniejszym z gigantów, na które trzeba dziś zwrócić uwagę, jest General Electric, jako że kurs akcji tej spółki jest najlepszym wskaźnikiem stanu gospodarki USA z uwagi na to, że GE jest obecne praktycznie we wszystkich branżach. I wreszcie Bank of America, który będzie obserwowany z uwagi na nerwowość, która mu ostatnio towarzyszy.
piątek, 21 stycznia 2011
FX Update: Obawy przed zacieśnieniem chińskiej polityki monetarnej powodują odwrót ryzyka
www.saxobank.cz
Po ostatniej fali redukcji apetytu na ryzyko związanej z obawami przed nowymi podwyżkami stóp procentowych będącymi skutkiem danych sugerujących, że chińska lokomotywa być może jedzie już zbyt szybko, w Azji nie było dziś praktycznie żadnych istotnych publikacji.
Waluty przez całą sesję poruszały się głównie w wąskim, poziomym kanale, nie licząc niewielkiego odbicia związanego z odrobieniem części wczorajszych strat w sytuacji, w której chińskie akcje również odrobiły znaczną część wczorajszego załamania o 2,9%. Subindeks sektora nieruchomości ostro spadł po tym, jak opublikowano komunikat o zaplanowanej na dziś konferencji prasowej burmistrza Szanghaju, w trakcie której mają zostać ujawnione szczegóły nowego planu dotyczącego podatków od nieruchomości.
Obawy związane z tym, że wczorajsze mocne dane z Chin mogą doprowadzić tamtejszą gospodarkę do przegrzania oraz twarda odpowiedź rządu skutecznie zredukowały skłonność do ryzykowania, dzięki czemu dolar zdołał się odbić od dwumiesięcznego minimum. W rezultacie spadły ceny towarów, zaś waluty „towarowe” podążyły za taniejącymi surowcami, chociaż dolar kanadyjski odnalazł pewne wsparcie po publikacji dobrych danych o sprzedaży hurtowej (+1,2% m/m w stosunku do oczekiwań na poziomie +0,4%), a także lepszych wskaźników wyprzedzających. Funt brytyjski miał się raczej kiepsko po rozczarowaniu związanym z wynikami badania łącznej wartości zamówień CBI. USDJPY dotarł do poziomu 83,0 po tym jak poprawiły się amerykańskie stopy. Przedstawiciele banku centralnego Szwajcarii wypowiedzieli się natomiast na temat zagrożeń, jakie umacnianie się franka stwarza dla wzrostu eksportu i rozwoju gospodarczego w ogóle – Hildenbrand zauważył jednak, że zasadniczo szwajcarska gospodarka nadal znajduje się w dobrej kondycji.
W Stanach Zjednoczonych tymczasem liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych ostro spadła, powracając do poziomu 400 tysięcy, co sugeruje, że odnotowany w zeszłym tygodniu skok do 441 tysięcy mógł być zjawiskiem jednorazowym. W przeciwieństwie do opublikowanych kilka dni temu danych o liczbie rozpoczętych budów sprzedaż nieruchomości mieszkalnych na rynku wtórnym przekroczyła oczekiwania, wzrastając o 12,3% m/m do 5,28 mln jednostek. Wskaźniki wyprzedzające również okazały się lepsze, podczas gdy główny indeks filadelfijskiego Fed był nieco niższy od prognoz – warto było jednak uważniej przyjrzeć się jego komponentom, takim jak znacząco wyższa liczba nowych zamówień, których było najwięcej od września 2004 r., a także lepsza sytuacja na rynku pracy, którego indeks odnotował najwyższy miesięczny wzrost od 7 lat.
W trakcie sesji europejskiej mamy nieco więcej danych – dziś poznamy szwajcarską podaż pieniądza i indeks rynku nieruchomości, niemieckie badania IFO, a także brytyjską sprzedaż detaliczną. W Stanach Zjednoczonych nie zaplanowano żadnych publikacji, natomiast Kanada opublikuje pod koniec sesji dane o sprzedaży detalicznej.
Miłego weekendu!
Po ostatniej fali redukcji apetytu na ryzyko związanej z obawami przed nowymi podwyżkami stóp procentowych będącymi skutkiem danych sugerujących, że chińska lokomotywa być może jedzie już zbyt szybko, w Azji nie było dziś praktycznie żadnych istotnych publikacji.
Waluty przez całą sesję poruszały się głównie w wąskim, poziomym kanale, nie licząc niewielkiego odbicia związanego z odrobieniem części wczorajszych strat w sytuacji, w której chińskie akcje również odrobiły znaczną część wczorajszego załamania o 2,9%. Subindeks sektora nieruchomości ostro spadł po tym, jak opublikowano komunikat o zaplanowanej na dziś konferencji prasowej burmistrza Szanghaju, w trakcie której mają zostać ujawnione szczegóły nowego planu dotyczącego podatków od nieruchomości.
Obawy związane z tym, że wczorajsze mocne dane z Chin mogą doprowadzić tamtejszą gospodarkę do przegrzania oraz twarda odpowiedź rządu skutecznie zredukowały skłonność do ryzykowania, dzięki czemu dolar zdołał się odbić od dwumiesięcznego minimum. W rezultacie spadły ceny towarów, zaś waluty „towarowe” podążyły za taniejącymi surowcami, chociaż dolar kanadyjski odnalazł pewne wsparcie po publikacji dobrych danych o sprzedaży hurtowej (+1,2% m/m w stosunku do oczekiwań na poziomie +0,4%), a także lepszych wskaźników wyprzedzających. Funt brytyjski miał się raczej kiepsko po rozczarowaniu związanym z wynikami badania łącznej wartości zamówień CBI. USDJPY dotarł do poziomu 83,0 po tym jak poprawiły się amerykańskie stopy. Przedstawiciele banku centralnego Szwajcarii wypowiedzieli się natomiast na temat zagrożeń, jakie umacnianie się franka stwarza dla wzrostu eksportu i rozwoju gospodarczego w ogóle – Hildenbrand zauważył jednak, że zasadniczo szwajcarska gospodarka nadal znajduje się w dobrej kondycji.
W Stanach Zjednoczonych tymczasem liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych ostro spadła, powracając do poziomu 400 tysięcy, co sugeruje, że odnotowany w zeszłym tygodniu skok do 441 tysięcy mógł być zjawiskiem jednorazowym. W przeciwieństwie do opublikowanych kilka dni temu danych o liczbie rozpoczętych budów sprzedaż nieruchomości mieszkalnych na rynku wtórnym przekroczyła oczekiwania, wzrastając o 12,3% m/m do 5,28 mln jednostek. Wskaźniki wyprzedzające również okazały się lepsze, podczas gdy główny indeks filadelfijskiego Fed był nieco niższy od prognoz – warto było jednak uważniej przyjrzeć się jego komponentom, takim jak znacząco wyższa liczba nowych zamówień, których było najwięcej od września 2004 r., a także lepsza sytuacja na rynku pracy, którego indeks odnotował najwyższy miesięczny wzrost od 7 lat.
W trakcie sesji europejskiej mamy nieco więcej danych – dziś poznamy szwajcarską podaż pieniądza i indeks rynku nieruchomości, niemieckie badania IFO, a także brytyjską sprzedaż detaliczną. W Stanach Zjednoczonych nie zaplanowano żadnych publikacji, natomiast Kanada opublikuje pod koniec sesji dane o sprzedaży detalicznej.
Miłego weekendu!
Bloga Vekslera: Gra na eurodolarze przypomina rosyjską ruletkę
www.saxobank.pl
Dziś rano widzieliśmy już prawie wszystko. Przez to dzisiejszy wpis będzie dość krótki – muszę się zająć moją bolesną krótką pozycją na EURUSD, która znów prawie zahaczyła o stop lossa. Nie lubię piątku!
Tak czy inaczej, dzisiaj raczej nie mam nic szczególnie ciekawego do dodania poza tym, że obecna sytuacja na rynku jest zdecydowanie pozbawiona jakiegokolwiek rozsądku i/lub kierunku. Jak w tytule – EURUSD przypomina grę w rosyjską ruletkę, co z pewnością nie podoba się wszystkim, którzy (jak ja) nie mogli się powstrzymać i próbują coś ugrać.
Nie jestem w stanie podać jakichkolwiek konkretnych poziomów na pozostałych crossach z tego prostego powodu, że nie widzę obecnie nic sensownego. Jeżeli utrzymam swoją pozycję przez dzisiejszą sesję, obiecuję, że będę miał więcej do powiedzenia w poniedziałek.
Na chwilę obecną życzę powodzenia i miłego weekendu.
Z pozdrowieniami,
Ken Veksler
Dziś rano widzieliśmy już prawie wszystko. Przez to dzisiejszy wpis będzie dość krótki – muszę się zająć moją bolesną krótką pozycją na EURUSD, która znów prawie zahaczyła o stop lossa. Nie lubię piątku!
Tak czy inaczej, dzisiaj raczej nie mam nic szczególnie ciekawego do dodania poza tym, że obecna sytuacja na rynku jest zdecydowanie pozbawiona jakiegokolwiek rozsądku i/lub kierunku. Jak w tytule – EURUSD przypomina grę w rosyjską ruletkę, co z pewnością nie podoba się wszystkim, którzy (jak ja) nie mogli się powstrzymać i próbują coś ugrać.
Nie jestem w stanie podać jakichkolwiek konkretnych poziomów na pozostałych crossach z tego prostego powodu, że nie widzę obecnie nic sensownego. Jeżeli utrzymam swoją pozycję przez dzisiejszą sesję, obiecuję, że będę miał więcej do powiedzenia w poniedziałek.
Na chwilę obecną życzę powodzenia i miłego weekendu.
Z pozdrowieniami,
Ken Veksler
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)