poniedziałek, 7 marca 2011

Wiadomości FX: Konsolidacja w Azji; ropa naftowa wciąż idzie w górę
Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje

Poniedziałkowa sesja azjatycka upłynęła pod znakiem konsolidacji z uwagi na brak danych podczas weekendu. Pojawiły się co prawda wczesne komentarze ze strony Keya – premiera Nowej Zelandii, o tym że cięcie oprocentowania jest mile widziane, dzięki czemu kurs NZD nieco stracił.


Sytuacja geopolityczna w dalszym ciągu ma znacząco negatywny wpływ na rynki; w Libii trwają walki, a Arabia Saudyjska już ostrzegła, że nie będzie tolerować protestów publicznych.

Na froncie danych, kolejny raz pozytywnie zaskoczył australijski PMI. Tym razem to komponent budowlany wzrósł z 40,2 do 44,6 (choć w dalszym ciągu jest to terytorium negatywne). Za to liczba ogłoszeń rekrutacyjnych w lutym wzrosła o skorygowane sezonowo 1,2% w ujęciu miesiąc do miesiąca, po skorygowanym w górę wzroście o 3,0% w styczniu. Zwróćcie uwagę na czwartkowy raport o zatrudnieniu w lutym.

Dzisiejszy kalendarz danych w Europie również jest dość pusty, z wyjątkiem aktywności produkcji w Norwegii, wskaźnika zaufania konsumentów w UE oraz kolejnego wystąpienia Tricheta z EBC. W Ameryce Północnej jedyne dane to liczba udzielonych pozwoleń na budowę w Kanadzie oraz wystąpienia Lockharta i Fishera z Fedu.

Patrząc na piątkowy raport o zatrudnieniu w amerykańskim sektorze pozarolniczym, wyraźnie widać, że rynki walutowe znacznie się uspokoiły przed publikacją. Inwestorzy oczekiwali bardzo pozytywnego wyniku po mocnych liczbach z raportu ADP, poprawie tygodniowej liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz wyraźnych oznakach poprawy na rynku pracy widocznych w innych badaniach. W końcu publikacja NFP przyniosła coś dla każdego. Stopa bezrobocia w lutym spadła do 8,9% (pierwszy raz poniżej 9% od kwietnia 2009 r.) bez spadku wielkości siły roboczej. W lutym utworzono 192 tys. nowych miejsc pracy, minimalnie poniżej oczekiwanych 196 tys. Do tego poprzednie dane zostały skorygowane w górę o 60 tys.



http://www.saxobank.pl/

czwartek, 3 marca 2011

Dane o zatrudnieniu w Stanach Zjednoczonych wzbudziły optymizm inwestorów

Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje

Europejskie akcje zaczną dziś na niezmienionym poziomie lub nieco wyżej, ponieważ dane o zatrudnieniu ze Stanów Zjednoczonych pokazały, że sytuacja na rynku pracy poprawia się. Spodziewamy się, że przed piątkowymi danymi o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym akcje będą poruszać się w wąskim, poziomym kanale, chyba że pojawią się jakieś znaczące zmiany związane np. z PKB lub sprzedażą detaliczną strefy euro.


Kontrakty futures na indeks FTSE 100 przed otwarciem pozostają na niezmienionym poziomie. Dzisiejsze dane ekonomiczne koncentrują się wokół produktu krajowego brutto i sprzedaży detalicznej strefy euro (obydwie publikacje o 10.00 GMT). Oczekuje się, iż PKB strefy euro kw/kw nie zmieni się w stosunku do poprzedniego okresu, zaś sprzedaż detaliczna wzrośnie o 0,3% m/m. W sytuacji, w której mamy też cenę ropy Brent nieznacznie poniżej 115 dolarów za baryłkę, akcje mogą w trakcie dzisiejszej sesji odnaleźć pewne wsparcie pomimo ciągłych napięć na Środkowym Wschodzie.

Wczoraj indeks S&P 500 wzrósł o 0,2%, gdy okazało się, że ogłaszana przez ADP zmiana liczby zatrudnionych w lutym okazała się wyższa od oczekiwań, solidnie wzrastając do 217 tysięcy przed piątkowymi danymi o zatrudnieniu o sektorze pozarolniczym (w porównaniu do skorygowanych danych za styczeń na poziomie 189 tysięcy). Rynki futures początkowo zareagowały na te dane niemrawo, jednak po otwarciu sesji opublikowane przez ADP dane o zatrudnieniu dodały animuszu amerykańskim indeksom akcji. Interesującym komponentem raportu ADP okazała się aktywność małych i średnich przedsiębiorstw, które w lutym agresywnie poszukiwały pracowników – nietrudno się domyślić, że to dobra wiadomość dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. Beżowa Księga Rezerwy Federalnej również potwierdziła poprawę sytuacji na amerykańskim rynku pracy – Fed dodał też jednak, że przedsiębiorstwa raportują wyższą gotowość do przenoszenia rosnących kosztów środków produkcji na konsumentów, a to, zdaniem podwładnych prezesa Bernanke mogłoby sugerować wzrost presji inflacyjnej.

Macro Europe: dylemat EBC; peryferia strefy euro kontra inflacja

Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje
Najważniejszym czwartkowym wydarzeniem jest posiedzenie EBC w sprawie stóp procentowych w sytuacji, w której rynki oczekują na werdykt Tricheta. Czy EBC zdecyduje się na walkę z narastającą presję inflacyjną, czy raczej będzie robić, co w jego mocy, żeby uratować peryferyjne państwa strefy euro?


Czy jastrzębie w EBC dojdą do głosu?

Przez cały okres występowania zamieszek na Środkowym Wschodzie euro okazywało się raczej odporne – poszczególni członkowie EBC coraz częściej wypowiadali się natomiast o trudnościach z utrzymaniem dotychczasowego poziomu inflacji w składającej się z 17 państw strefie euro. Rynki przygotowują się na wzrosty, ponieważ obecnie dyskontowane podwyżki to 98,5 punktów bazowych (lub 1%) w trakcie najbliższych 12 miesięcy. Nadal uważamy, że gołębie zyskają w obecnej sytuacji przewagę, jednak historia EBC pod wodzą Tricheta sugeruje, że ten bank centralny potrafi zaskakiwać – tak jak w przypadku wprowadzonej u progu globalnej recesji podwyżki o 25 punktów bazowych z czerwca 2008 r. Pytanie polega na tym, czy EBC skoncentruje się na coraz poważniejszym zagrożeniu inflacyjnym, czy raczej na potrzebie utrzymania niskich stóp w poszczególnych państwach strefy euro – a zwłaszcza na jej peryferiach.

Dzisiejsze dane z Europy

Gwoździem programu będzie dziś posiedzenie EBC, jednak interesujący okaże się również skorygowany raport o PKB za IV kwartał 2010 r., w którym pojawią się nowe informacje o poszczególnych komponentach zagregowanego PKB, a także raport o sprzedaży detalicznej. Zwłaszcza sprzedaż detaliczna może pozytywnie zaskoczyć analityków (spodziewamy się wzrostu o 0,6% m/m w stosunku do konsensusu na poziomie 0,3%), ponieważ Niemcy poinformowały dziś rano, że ich sprzedaż detaliczna okazała się znacznie lepsza od oczekiwań. Sprzedaż detaliczna w Niemczech wzrosła w styczniu o 1,4% m/m w stosunku do prognoz na poziomie 0,5%, podczas gdy grudniowy spadek o 0,3% przeistoczył się w 0,3% wzrostu.

wtorek, 1 marca 2011

USDJPY zwyżkuje w Azji

Podczas sesji azjatyckiej cross USDJPY poszedł w górę, przełamując poziom 82,0 w porze lunchu. Taki rozwój sytuacji spowodowany został komentarzami Shirakawy z Banku Japonii (w piątkowym wywiadzie dla Wall Street Journal), w których nawiązał do obecnego najwyższego w historii poziomu jena i powiedział, że nie stanowi on dodatkowego czynnika ryzyka dla krajowej gospodarki.


Na froncie danych, wczesne publikacje PMI sektora produkcyjnego w Azji wypadły różnie. W Australii zanotowaliśmy zwyżkę z 46,7 w styczniu, do 51,1 – co oznacza powrót do poziomów wrześniowych. Z kolei chiński PMI, pomimo niewielkiego wyprzedzenia prognoz, spadł z 52,9 do 52,2 (trzeci z rzędu wynik negatywny). Prywatny PMI Chin przygotowywany przez HSBC wykazał jeszcze poważniejszy spadek z 54,5 do 51,7. Japońska stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,9%.

Posiedzenie RBA nie przyniosło żadnych niespodzianek. Docelowa stopa procentowa pozostała bez zmian na poziomie 4,75%. Prognoza – zarówno krajowa jak i zewnętrzna – również nie uległa zmianie. Usłyszeliśmy, że globalna gospodarka w dalszym ciągu się rozwija, co powoduje wzrosty na rynkach towarowych. Ceny żywności mają jednak spaść jeszcze w tym roku. Wysoki kurs dolara australijskiego pomógł utrzymać w ryzach ceny mediów, a gospodarstwa domowe wciąż redukują zadłużenie i zwiększają poziom oszczędności.

Na początku sesji europejskiej będziemy świadkami całej serii publikacji PMI dla sektora produkcyjnego. Dotyczy to Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Niemiec, strefy euro oraz Wielkiej Brytanii. Do tego dojdzie szwajcarski PKB, szwedzki PKB za czwarty kwartał, poziom kredytów konsumpcyjnych i podaż pieniądza w Wielkiej Brytanii oraz stopa bezrobocia w strefie euro. Sesja północnoamerykańska to najpierw posiedzenie Banku Kanady w sprawie oprocentowania (może być ciekawie po wczorajszym mocnym wyniku PKB), amerykańskie dane ISM, poziom wydatków w branży budowlanej oraz pierwsze wystąpienie Bernanke przed kongresem.

http://www.saxobank.pl/

Stopa bezrobocia w strefie euro nadal wysoka

Dzisiejszy kalendarz wypełniony jest po brzegi Indeksami Menedżerów Zaopatrzenia (PMI) z całej Europy – mamy również okazję, by przyjrzeć się nowym danym z rynku pracy zarówno Niemiec, jak i całej strefy euro.

Czy sytuacja na niemieckim rynku pracy nadal będzie się poprawiać?

Strefa euro od kilku lat przeżywa chyba najpoważniejsze problemy w swojej krótkiej historii – na dodatek są to kłopoty, które powracają jak bumerang, strasząc decydentów zarówno w Europejskim Banku Centralnym, jak i w rządach krajowych. Jednym z tych problemów jest niewątpliwie wysoka stopa bezrobocia, która od ponad roku (od 14 miesięcy) utrzymuje się w zakresie 9,9 – 10,1%, zaś analitycy przewidują dziś kolejny odczyt na poziomie 10%, kiedy opublikowany zostanie raport za styczeń.

Czy inflacja CPI w strefie euro utrzyma się w lutym powyżej celu EBC?

Opublikowana zostanie dziś prognoza inflacji CPI w strefie euro – historia pokazuje, że jest ona bardzo solidnym wskaźnikiem wyprzedzającym oficjalnego raportu o inflacji, którego publikację zaplanowano na 16 marca (widać to również na poniższym wykresie). Ceny konsumenckie w strefie euro w grudniu przekroczyły wyznaczony przez EBC cel na poziomie 2%, osiągając 2,2%, zaś w styczniu inflacja okazała się jeszcze wyższa i wyniosła 2,3%. Inflacja rośnie w strefie euro już od jakiegoś czasu – ostatni dołek zmian cen odnotowano w lipcu 2009 r. na poziomie -0,7% r/r, zaś obecnie na wzrost inflacji wpływają ceny jej bardziej zmiennych składników, takich jak energia (ropa naftowa).

http://www.saxobank.pl/

poniedziałek, 28 lutego 2011

Equity Kickoff: Ropa nieco tanieje, akcje nieco drożeją

http://www.saxobank.pl/

Europejskie rynki akcji zaczną wyżej w związku z tym, że Kadafi traci wpływy w Libii, a ropa nieco tanieje. Publikacjami, które wyznaczą dziś kierunek, będą raport o wynikach finansowych HSBC (8.15 GMT) i dane o inflacji CPI w strefie euro (10.00 GMT).


Wiadomości o słabnięciu reżimu Kadafiego z pewnością pomogą europejskim rynkom akcji, ponieważ ropa powinna w rezultacie nieco stanieć. Jak już tu jednak wspominaliśmy, naszym zdaniem obecne zaburzenia na rynku ropy utrzymają się jeszcze przez miesiąc lub dwa – ceny mogą jeszcze wzrosnąć. Tak czy inaczej, nastroje rynkowe niewątpliwie w wysokim stopniu zależą od kierunku zmian cen ropy, na który wpływa postrzeganie bezpieczeństwa jej dostaw.

HSBC, brytyjski megabank, opublikuje dziś o 8.15 GMT swój raport o wynikach finansowych, zaś inwestorzy z pewnością będą mu się przyglądać. Znacząca część zysków banku pochodzi z Azji, a zatem w przeciwieństwie do większości pozostałych banków HSBC w trakcie kryzysu nie musiał dokonywać poważnych odpisów, które doprowadziłyby do problemów z wypłacalnością. Oczekuje się, iż zysk na akcję za cały rok 2010 r. wyniesie 0,783 GBP w stosunku do 0,408 GBP w 2009 r., czyli praktycznie się podwoi. Warto również wspomnieć o sprzedaży, która zgodnie z prognozami ma spaść z 78,631 mld funtów brytyjskich do 68,612 mld funtów w 2010 r., co sprawia, że marże znacząco wzrosły. Jeżeli wyniki te faktycznie uda się zrealizować, z pewnością wywrą one pozytywny wpływ na akcje europejskich banków – przyglądajcie się zatem kursom innych tuzów takich jak Barclays, Deutsche Bank czy BNP Paribas.

Tocząca się obecnie na rynkach dyskusja dotycząca inflacji będzie dziś kontynuowana po publikacji (o 10.00 GMT) inflacji CPI w strefie euro. Oczekuje się, iż główna stopa inflacji r/r pozostanie niezmieniona, podczas gdy w skali m/m ma wzrosnąć z -0,6% do 0,6%. Oczywiście właśnie taki rozwój sytuacji doprowadził do wzrostu oczekiwań dotyczących podnoszenia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny jeszcze w tym roku. Należy jednak pamiętać, że wzrost stóp procentowych oznaczać będzie wyrok dla krajów Europy Południowej, ponieważ dotychczas nie wprowadzono żadnych trwałych rozwiązań pozwalających na ograniczenie ich zadłużenia.

Wiadomości FX: W Azji nieznacznie rośnie apetyt na ryzyko

http://www.saxobank.pl/

Na początku sesji azjatyckiej w odpowiedzi na niskie otwarcie rynków akcji, waluty ogólnie poszły w dół. Jednak tuż przed lunchem sytuacja się odmieniła, a indeks Shanghai powrócił powyżej zera. Być może miało to związek z weekendową wypowiedzią Warrena Buffeta.


Z tematów geopolitycznych – w weekend premier Tunezji podał się do dymisji. Do tego dochodzi fala protestów ulicznych oraz ewakuacja cudzoziemców na terytorium Libii. Kadafi zignorował nowe sankcje ONZ i ogłosił, że pokona protestujących. W swoim liście do akcjonariuszy Warren Buffet oznajmił, że najlepsze czasy dla USA jeszcze nadejdą i że należy zignorować negatywnie nastawionych komentatorów (czyżby chodziło o nas?).

Podczas dzisiejszej sesji europejskiej mamy indeks cen importu w Niemczech, PPI, dynamikę sprzedaży detalicznej i bilans handlowy w Szwecji oraz inflację CPI w strefie euro. Na koniec miesiąca podczas sesji północnoamerykańskiej poznamy kanadyjski PKB za grudzień oraz – w USA – poziom wydatków/przychodów osobistych, chicagowski PMI, liczbę domów oczekujących na sfinalizowanie sprzedaży oraz indeks aktywności w przemyśle wytwórczym Fedu z Dallas. Do tego dojdą wystąpienia Dudleya i Rosengrena z Fedu. Z punktu widzenia wydarzeń i danych gospodarczych obecny tydzień zapowiada się ciekawie – czekają nas m.in. dane o ISM/PMI, posiedzenie RBA, wystąpienie Bernanke oraz raport o poziomie amerykańskiego zatrudnienia.

Na amerykańskim froncie danych publikacje były raczej mieszane – PKB za czwarty kwartał został skorygowany w dół do 2,8% kw/kw (w skali roku). Obniżony został również poziom wydatków osobistych, podczas gdy wskaźnik zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan zwyżkował do 3-letniego maksimum z poprzednich 75,1 do 77,5, przekraczając prognozowane 75,5. Giełda na Wall Street odzyskała kondycję, gdy spadła cena ropy naftowej. Indeksy zanotowały pierwszą zwyżkową sesję od czterech dni, lecz i tak w skali tygodnia znajdują się na minusie. DJIA zyskał 0,51%, S&P 1,06%, a Nasdaq 1,58%.

Życzę Wam wspaniałego tygodnia.