wtorek, 15 marca 2011

Rynki w końcu liczą się z katastrofą w Japonii

Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje

Raporty na temat zniszczeń spowodowanych trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii przedstawiają coraz bardziej dramatyczny obraz wydarzeń. Zagrożonych jest kilka elektrowni atomowych, a rynki w końcu zaczynają poważnie traktować sytuację. Trzecia największa gospodarka świata wygląda na mocno ranioną. Apetyt na ryzyko zmalał na wszystkich rynkach, a dolar amerykański po raz kolejny potwierdza swój status bezpiecznej przystani.


Coraz wyraźniejsze skutki katastrofy

Wystarczy zauważyć, że w tej chwili rynki mocno reagują na brak pewności związany z sytuacją w japońskich elektrowniach jądrowych. Do tej pory byliśmy świadkami kilku eksplozji, a obecnie nie wiemy czy sprawy nie przybiorą jeszcze bardziej negatywnego obrotu. Na rynku krążą pogłoski o możliwości ewakuacji Tokio.

Dzisiejsza sesja

Na chwilę obecną mamy zbyt wiele niewiadomych, by móc w jakimkolwiek stopniu analizować rynki. Indeks Nikkei stracił 12%, i to tuż po mniej więcej takim samym spadku z lutowego maksimum, co stanowi poważne załamanie. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych w USA spadła do najniższego w tym roku poziomu. Możemy spodziewać się drastycznej zwyżki kursu kontraktów Euro-Bund na otwarciu sesji europejskiej.

Do tego dochodzi jutrzejsze posiedzenie FOMC i decyzja w sprawie stóp procentowych. W rzeczywistości może się ona diametralnie różnić od prognoz i utrzymać poprzedni komentarz ze względu na wydarzenia w Japonii.

poniedziałek, 7 marca 2011

Equity Kickoff: Ożywienie gospodarcze kontra ryzyko geopolityczne

Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje


Europejskie akcje zaczną niżej w związku z negatywnymi nastrojami po piątkowej sesji, które pojawiły się również na poniedziałkowej sesji w Azji w sytuacji, w której eskalacja konfliktu w Libii doprowadziła do wzrostu ceny ropy Brent do poziomu przekraczającego 117 dolarów za baryłkę.


Indeks FTSE 100 spada obecnie, przed otwarciem, o 0,3%. Dziś nie mamy żadnych istotnych publikacji ekonomicznych, które mogłyby wpływać na rynki akcji, a zatem inwestorom będzie bardzo trudno określić wyraźny kierunek. Starcie byków i niedźwiedzi wiąże się obecnie z konfliktem między ożywieniem gospodarczym a ryzykiem geopolitycznym i zagrożeniem, jakie stwarza ono dla globalnej gospodarki. Większość publikowanych ostatnio danych ekonomicznych okazuje się bardzo dobra i dowodzi, że sytuacja w sektorze produkcyjnym i na rynku pracy na całym świecie powoli się poprawia. Niedźwiedzie zajmują krótkie pozycje, oczekując na zaognienie sytuacji na Środkowym Wschodzie – inwestorzy czekający na bessę oceniają, że prawdopodobieństwo poważnych zakłóceń na rynkach surowców energetycznych zdecydowanie wzrosło. Jeżeli niepokoje wpłyną na poziom produkcji w Arabii Saudyjskiej, gospodarka światowa zostanie narażona na poważne problemy. W przypadku gdy ceny ropy utrzymają się na poziomie zbliżonym do 100 dolarów za baryłkę, ucierpi i tak dość niemrawy popyt konsumencki, co dodatkowo spowolni proces wychodzenia z recesji. My uważamy, że gospodarka ożywa, a wartość godziwa akcji przewyższa obecne ceny, jednak w krótkim terminie kursy akcji powinny ulec pewnej korekcie, tak by zaczęły odzwierciedlać obecny poziom ryzyka geopolitycznego.

W piątek późno po południu agencja Fitch zrewidowała perspektywę zadłużenia Hiszpanii na negatywną i potwierdziła swój rating AA+. Interesująco wyglądać będzie dzisiejsza sesja na hiszpańskich rynkach kredytowych, które ostatnio stabilizowały się, zaś w przypadku rentowności obligacji dziesięcioletnich pojawił się nawet pewien trend spadkowy. Taka stabilizacja i trend pozostają w ostrym kontraście do portugalskiego rynku obligacji, gdzie krzywa rentowności spłaszcza się, a obligacje pięcio- i dziesięcioletnie są obecnie oprocentowane wyżej od 25- i 30-letnich. Ostatnie wydarzenia na portugalskim rynku obligacji mogłyby świadczyć o tym, że wkrótce będziemy mieć do czynienia z nowym kryzysem na rynku obligacji państwowych, dzięki któremu z pewnością przypomnimy sobie przygody Irlandii, w przypadku której rolę rycerza na białym koniu odegrał europejski fundusz ratunkowy.

http://www.saxobank.pl/
Wiadomości FX: Konsolidacja w Azji; ropa naftowa wciąż idzie w górę
Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje

Poniedziałkowa sesja azjatycka upłynęła pod znakiem konsolidacji z uwagi na brak danych podczas weekendu. Pojawiły się co prawda wczesne komentarze ze strony Keya – premiera Nowej Zelandii, o tym że cięcie oprocentowania jest mile widziane, dzięki czemu kurs NZD nieco stracił.


Sytuacja geopolityczna w dalszym ciągu ma znacząco negatywny wpływ na rynki; w Libii trwają walki, a Arabia Saudyjska już ostrzegła, że nie będzie tolerować protestów publicznych.

Na froncie danych, kolejny raz pozytywnie zaskoczył australijski PMI. Tym razem to komponent budowlany wzrósł z 40,2 do 44,6 (choć w dalszym ciągu jest to terytorium negatywne). Za to liczba ogłoszeń rekrutacyjnych w lutym wzrosła o skorygowane sezonowo 1,2% w ujęciu miesiąc do miesiąca, po skorygowanym w górę wzroście o 3,0% w styczniu. Zwróćcie uwagę na czwartkowy raport o zatrudnieniu w lutym.

Dzisiejszy kalendarz danych w Europie również jest dość pusty, z wyjątkiem aktywności produkcji w Norwegii, wskaźnika zaufania konsumentów w UE oraz kolejnego wystąpienia Tricheta z EBC. W Ameryce Północnej jedyne dane to liczba udzielonych pozwoleń na budowę w Kanadzie oraz wystąpienia Lockharta i Fishera z Fedu.

Patrząc na piątkowy raport o zatrudnieniu w amerykańskim sektorze pozarolniczym, wyraźnie widać, że rynki walutowe znacznie się uspokoiły przed publikacją. Inwestorzy oczekiwali bardzo pozytywnego wyniku po mocnych liczbach z raportu ADP, poprawie tygodniowej liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz wyraźnych oznakach poprawy na rynku pracy widocznych w innych badaniach. W końcu publikacja NFP przyniosła coś dla każdego. Stopa bezrobocia w lutym spadła do 8,9% (pierwszy raz poniżej 9% od kwietnia 2009 r.) bez spadku wielkości siły roboczej. W lutym utworzono 192 tys. nowych miejsc pracy, minimalnie poniżej oczekiwanych 196 tys. Do tego poprzednie dane zostały skorygowane w górę o 60 tys.



http://www.saxobank.pl/

czwartek, 3 marca 2011

Dane o zatrudnieniu w Stanach Zjednoczonych wzbudziły optymizm inwestorów

Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje

Europejskie akcje zaczną dziś na niezmienionym poziomie lub nieco wyżej, ponieważ dane o zatrudnieniu ze Stanów Zjednoczonych pokazały, że sytuacja na rynku pracy poprawia się. Spodziewamy się, że przed piątkowymi danymi o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym akcje będą poruszać się w wąskim, poziomym kanale, chyba że pojawią się jakieś znaczące zmiany związane np. z PKB lub sprzedażą detaliczną strefy euro.


Kontrakty futures na indeks FTSE 100 przed otwarciem pozostają na niezmienionym poziomie. Dzisiejsze dane ekonomiczne koncentrują się wokół produktu krajowego brutto i sprzedaży detalicznej strefy euro (obydwie publikacje o 10.00 GMT). Oczekuje się, iż PKB strefy euro kw/kw nie zmieni się w stosunku do poprzedniego okresu, zaś sprzedaż detaliczna wzrośnie o 0,3% m/m. W sytuacji, w której mamy też cenę ropy Brent nieznacznie poniżej 115 dolarów za baryłkę, akcje mogą w trakcie dzisiejszej sesji odnaleźć pewne wsparcie pomimo ciągłych napięć na Środkowym Wschodzie.

Wczoraj indeks S&P 500 wzrósł o 0,2%, gdy okazało się, że ogłaszana przez ADP zmiana liczby zatrudnionych w lutym okazała się wyższa od oczekiwań, solidnie wzrastając do 217 tysięcy przed piątkowymi danymi o zatrudnieniu o sektorze pozarolniczym (w porównaniu do skorygowanych danych za styczeń na poziomie 189 tysięcy). Rynki futures początkowo zareagowały na te dane niemrawo, jednak po otwarciu sesji opublikowane przez ADP dane o zatrudnieniu dodały animuszu amerykańskim indeksom akcji. Interesującym komponentem raportu ADP okazała się aktywność małych i średnich przedsiębiorstw, które w lutym agresywnie poszukiwały pracowników – nietrudno się domyślić, że to dobra wiadomość dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. Beżowa Księga Rezerwy Federalnej również potwierdziła poprawę sytuacji na amerykańskim rynku pracy – Fed dodał też jednak, że przedsiębiorstwa raportują wyższą gotowość do przenoszenia rosnących kosztów środków produkcji na konsumentów, a to, zdaniem podwładnych prezesa Bernanke mogłoby sugerować wzrost presji inflacyjnej.

Macro Europe: dylemat EBC; peryferia strefy euro kontra inflacja

Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje
Najważniejszym czwartkowym wydarzeniem jest posiedzenie EBC w sprawie stóp procentowych w sytuacji, w której rynki oczekują na werdykt Tricheta. Czy EBC zdecyduje się na walkę z narastającą presję inflacyjną, czy raczej będzie robić, co w jego mocy, żeby uratować peryferyjne państwa strefy euro?


Czy jastrzębie w EBC dojdą do głosu?

Przez cały okres występowania zamieszek na Środkowym Wschodzie euro okazywało się raczej odporne – poszczególni członkowie EBC coraz częściej wypowiadali się natomiast o trudnościach z utrzymaniem dotychczasowego poziomu inflacji w składającej się z 17 państw strefie euro. Rynki przygotowują się na wzrosty, ponieważ obecnie dyskontowane podwyżki to 98,5 punktów bazowych (lub 1%) w trakcie najbliższych 12 miesięcy. Nadal uważamy, że gołębie zyskają w obecnej sytuacji przewagę, jednak historia EBC pod wodzą Tricheta sugeruje, że ten bank centralny potrafi zaskakiwać – tak jak w przypadku wprowadzonej u progu globalnej recesji podwyżki o 25 punktów bazowych z czerwca 2008 r. Pytanie polega na tym, czy EBC skoncentruje się na coraz poważniejszym zagrożeniu inflacyjnym, czy raczej na potrzebie utrzymania niskich stóp w poszczególnych państwach strefy euro – a zwłaszcza na jej peryferiach.

Dzisiejsze dane z Europy

Gwoździem programu będzie dziś posiedzenie EBC, jednak interesujący okaże się również skorygowany raport o PKB za IV kwartał 2010 r., w którym pojawią się nowe informacje o poszczególnych komponentach zagregowanego PKB, a także raport o sprzedaży detalicznej. Zwłaszcza sprzedaż detaliczna może pozytywnie zaskoczyć analityków (spodziewamy się wzrostu o 0,6% m/m w stosunku do konsensusu na poziomie 0,3%), ponieważ Niemcy poinformowały dziś rano, że ich sprzedaż detaliczna okazała się znacznie lepsza od oczekiwań. Sprzedaż detaliczna w Niemczech wzrosła w styczniu o 1,4% m/m w stosunku do prognoz na poziomie 0,5%, podczas gdy grudniowy spadek o 0,3% przeistoczył się w 0,3% wzrostu.

wtorek, 1 marca 2011

USDJPY zwyżkuje w Azji

Podczas sesji azjatyckiej cross USDJPY poszedł w górę, przełamując poziom 82,0 w porze lunchu. Taki rozwój sytuacji spowodowany został komentarzami Shirakawy z Banku Japonii (w piątkowym wywiadzie dla Wall Street Journal), w których nawiązał do obecnego najwyższego w historii poziomu jena i powiedział, że nie stanowi on dodatkowego czynnika ryzyka dla krajowej gospodarki.


Na froncie danych, wczesne publikacje PMI sektora produkcyjnego w Azji wypadły różnie. W Australii zanotowaliśmy zwyżkę z 46,7 w styczniu, do 51,1 – co oznacza powrót do poziomów wrześniowych. Z kolei chiński PMI, pomimo niewielkiego wyprzedzenia prognoz, spadł z 52,9 do 52,2 (trzeci z rzędu wynik negatywny). Prywatny PMI Chin przygotowywany przez HSBC wykazał jeszcze poważniejszy spadek z 54,5 do 51,7. Japońska stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,9%.

Posiedzenie RBA nie przyniosło żadnych niespodzianek. Docelowa stopa procentowa pozostała bez zmian na poziomie 4,75%. Prognoza – zarówno krajowa jak i zewnętrzna – również nie uległa zmianie. Usłyszeliśmy, że globalna gospodarka w dalszym ciągu się rozwija, co powoduje wzrosty na rynkach towarowych. Ceny żywności mają jednak spaść jeszcze w tym roku. Wysoki kurs dolara australijskiego pomógł utrzymać w ryzach ceny mediów, a gospodarstwa domowe wciąż redukują zadłużenie i zwiększają poziom oszczędności.

Na początku sesji europejskiej będziemy świadkami całej serii publikacji PMI dla sektora produkcyjnego. Dotyczy to Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Niemiec, strefy euro oraz Wielkiej Brytanii. Do tego dojdzie szwajcarski PKB, szwedzki PKB za czwarty kwartał, poziom kredytów konsumpcyjnych i podaż pieniądza w Wielkiej Brytanii oraz stopa bezrobocia w strefie euro. Sesja północnoamerykańska to najpierw posiedzenie Banku Kanady w sprawie oprocentowania (może być ciekawie po wczorajszym mocnym wyniku PKB), amerykańskie dane ISM, poziom wydatków w branży budowlanej oraz pierwsze wystąpienie Bernanke przed kongresem.

http://www.saxobank.pl/

Stopa bezrobocia w strefie euro nadal wysoka

Dzisiejszy kalendarz wypełniony jest po brzegi Indeksami Menedżerów Zaopatrzenia (PMI) z całej Europy – mamy również okazję, by przyjrzeć się nowym danym z rynku pracy zarówno Niemiec, jak i całej strefy euro.

Czy sytuacja na niemieckim rynku pracy nadal będzie się poprawiać?

Strefa euro od kilku lat przeżywa chyba najpoważniejsze problemy w swojej krótkiej historii – na dodatek są to kłopoty, które powracają jak bumerang, strasząc decydentów zarówno w Europejskim Banku Centralnym, jak i w rządach krajowych. Jednym z tych problemów jest niewątpliwie wysoka stopa bezrobocia, która od ponad roku (od 14 miesięcy) utrzymuje się w zakresie 9,9 – 10,1%, zaś analitycy przewidują dziś kolejny odczyt na poziomie 10%, kiedy opublikowany zostanie raport za styczeń.

Czy inflacja CPI w strefie euro utrzyma się w lutym powyżej celu EBC?

Opublikowana zostanie dziś prognoza inflacji CPI w strefie euro – historia pokazuje, że jest ona bardzo solidnym wskaźnikiem wyprzedzającym oficjalnego raportu o inflacji, którego publikację zaplanowano na 16 marca (widać to również na poniższym wykresie). Ceny konsumenckie w strefie euro w grudniu przekroczyły wyznaczony przez EBC cel na poziomie 2%, osiągając 2,2%, zaś w styczniu inflacja okazała się jeszcze wyższa i wyniosła 2,3%. Inflacja rośnie w strefie euro już od jakiegoś czasu – ostatni dołek zmian cen odnotowano w lipcu 2009 r. na poziomie -0,7% r/r, zaś obecnie na wzrost inflacji wpływają ceny jej bardziej zmiennych składników, takich jak energia (ropa naftowa).

http://www.saxobank.pl/