Sesja azjatycka upłynęła pod znakiem likwidowania przez inwestorów detalicznych krótkich pozycji na crossach jenowych. Kolejne trzęsienie ziemi w północnej Japonii na chwilę zachwiało crossem USDJPY, lecz po ogłoszeniu, że było to trzęsienie o sile „jedynie” 5,8 spokój powrócił na ten rynek.
Na froncie danych japońskie ceny producenckie wypadły lepiej od oczekiwań wzrastając o 0,6% m/m i 2,0% r/r – co stanowi największy wzrost od października 2008 r. Kwietniowy wskaźnik zaufania australijskich konsumentów wzrósł z -2,4% do 1,2%, na skutek opanowania sytuacji po powodzi. Raport rządu Japonii o gospodarce wykazał obniżoną prognozę w związku z trzęsieniem ziemi. Przewidywany poziom produkcji obniżony został po raz pierwszy od 5 miesięcy. Również eksport oraz konsumpcja osobista, która zmaga się z ograniczeniami dostępności prądu i przerwanymi łańcuchami dostaw powinny wypaść nieco gorzej.
W Stanach Zjednoczonych wskaźnik zaufania wśród małych przedsiębiorstw spadł w marcu do najniższego poziomu od 5 miesięcy – 91,9, wobec poprzednich 94,5. Lutowy deficyt handlowy skurczył się ze skorygowanych 47 mld USD poprzednio do 45,8 mld USD. Jednocześnie wskaźnik optymizmu gospodarczego mierzony przez IBD/TIPP spadł do 40,8. Wall Street zakończyła na minusie czwartą sesję z rzędu– sektor energetyczny ucierpiał najbardziej, z powodu spadającej ceny ropy naftowej, a cały rynek trawił słabe wyniki Alcoa.
Kalendarz danych na dzisiejszej sesji europejskiej będzie nieco bardziej napięty niż zwykle. Ceny szwajcarskich producentów, stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii oraz produkcja przemysłowa w strefie euro to główne publikacje. Sesja amerykańska to z kolei dynamika sprzedaży detalicznej, poziom zapasów w przedsiębiorstwach oraz beżowa księga Fedu. Raport Komitetu Polityki Monetarnej Banku Anglii po wczorajszym posiedzeniu również może zwrócić na siebie uwagę.
środa, 13 kwietnia 2011
piątek, 8 kwietnia 2011
Chiny w tym roku otworzą swoje rynki – apetyt na ryzyko rośnie
Po niezwykle ciekawym dniu, spodziewaliśmy się raczej konsolidacji i rozliczania pozycji na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Sprawy potoczyły się jednak inaczej, głównie dzięki zwiększonej skłonności do podejmowania ryzyka, związanej z niewielką skalą zniszczeń spowodowanych przez wczorajsze trzęsienie ziemi w Japonii. Wpływ miały na to również informacje z Chin o tym, że tamtejszy rząd zwiększy możliwości obrotu juanem wobec pozostałych walut oraz że w dalszej części roku dopuści inwestorów zagranicznych do chińskiego rynku długu.
W nocy posiedzenie EBC przyniosło oczekiwany rezultat – pierwszą podwyżkę oprocentowania od lipca 2008 r. – lecz dość stonowana konferencja Tricheta spowodowała niewielką korektę euro w dół. Prezes EBC nie potwierdził, czy wczorajsze posunięcie zapoczątkowało serię podwyżek, w wyniku czego euro lekko dołowało. Co prawda zaraz potem odnaleźli się kupujący i wsparcie na poziomie 1,4250 utrzymało się bez problemu. Na górze opór znajduje się w okolicy 1,4350.
Na amerykańskim froncie danych tygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wypadła w dużej mierze zgodnie z oczekiwaniami (382 tys. wobec prognozowanych 385 tys.), lecz bieżące wnioski lekko przekroczyły konsensus. Tygodniowy indeks zaufania konsumentów Bloomberga (następca wskaźnika zaufania konsumentów ABC) w dalszym ciągu utrzymuje się na mocno negatywnym poziomie (obecnie -44,5). Wall Street również odnotowała niewielką korektę po czterech dniach solidnych wzrostów. DJIA zakończył sesję o 0,14% niżej, S&P spadł o 0,15%, a Nasdaq o 0,13%.
Na piątkowej sesji w Europie czeka nas publikacja danych o bezrobociu w Szwajcarii, bilans handlowy w Niemczech, aktywność w przemyśle szwedzkim oraz PPI w Wielkiej Brytanii. Sesja północnoamerykańska skupi się dziś na istotnych danych o poziomie zatrudnienia w Kanadzie; sesja w Stanach to jedynie liczba udzielonych pozwoleń na budowę oraz poziom zapasów hurtowych. Na dziś zaplanowane są również przemówienia przedstawicieli Fedu – Lockharta i Fishera.
http://www.saxobank.pl/
W nocy posiedzenie EBC przyniosło oczekiwany rezultat – pierwszą podwyżkę oprocentowania od lipca 2008 r. – lecz dość stonowana konferencja Tricheta spowodowała niewielką korektę euro w dół. Prezes EBC nie potwierdził, czy wczorajsze posunięcie zapoczątkowało serię podwyżek, w wyniku czego euro lekko dołowało. Co prawda zaraz potem odnaleźli się kupujący i wsparcie na poziomie 1,4250 utrzymało się bez problemu. Na górze opór znajduje się w okolicy 1,4350.
Na amerykańskim froncie danych tygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wypadła w dużej mierze zgodnie z oczekiwaniami (382 tys. wobec prognozowanych 385 tys.), lecz bieżące wnioski lekko przekroczyły konsensus. Tygodniowy indeks zaufania konsumentów Bloomberga (następca wskaźnika zaufania konsumentów ABC) w dalszym ciągu utrzymuje się na mocno negatywnym poziomie (obecnie -44,5). Wall Street również odnotowała niewielką korektę po czterech dniach solidnych wzrostów. DJIA zakończył sesję o 0,14% niżej, S&P spadł o 0,15%, a Nasdaq o 0,13%.
Na piątkowej sesji w Europie czeka nas publikacja danych o bezrobociu w Szwajcarii, bilans handlowy w Niemczech, aktywność w przemyśle szwedzkim oraz PPI w Wielkiej Brytanii. Sesja północnoamerykańska skupi się dziś na istotnych danych o poziomie zatrudnienia w Kanadzie; sesja w Stanach to jedynie liczba udzielonych pozwoleń na budowę oraz poziom zapasów hurtowych. Na dziś zaplanowane są również przemówienia przedstawicieli Fedu – Lockharta i Fishera.
http://www.saxobank.pl/
czwartek, 7 kwietnia 2011
Wiadomości FX: Dziś posiedzenie EBC – czy Trichet stanie na wysokości zadania?
Dość dynamiczna sesja azjatycka rozpoczęła się od publikacji indeksu budowlanego AiG w Australii, który odnotował spadek z 44,6 do 39,4. To jednak nie powstrzymało zwyżki AUD.
Z powodu niedawnego trzęsienia ziemi Bank Japonii pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie i nie zmienił docelowego poziomu skupu aktywów. Firmy, które ucierpiały na skutek katastrofy będą mogły skorzystać ze specjalnych kredytów (do biliona jenów), a BOJ obniżył ocenę sytuacji gospodarczej.
Gdzie indziej euro lekko zwyżkowało przed posiedzeniem EBC i oczekiwaną podwyżką oprocentowania; zamówienia fabryczne w Niemczech szczególnie wsparły europejską walutę. Pomimo komentarzy Junckera o tym, że euro może być nieco przewartościowane, eurodolar zwyżkował do najwyższego poziomu od stycznia 2010 r. Portugalia w końcu pogodziła się ze swoim losem i poprosiła UE o ok. 60-80 mld euro po tym, jak najnowsze plany oszczędnościowe zostały odrzucone przez tymczasowy rząd. Jednak inwestorzy postanowili zignorować te wydarzenia, co spowodowało jedynie niewielką korektę w dół podczas sesji azjatyckiej.
Dziś w Europie odbędzie się długo oczekiwane posiedzenie EBC (ton wypowiedzi Tricheta na konferencji prasowej będzie kluczowym wyznacznikiem krótkoterminowego trendu euro). W związku z tym posiedzenie Komitetu Polityki Pieniężnej Banku Anglii zostanie najprawdopodobniej zignorowane (niektórzy jeszcze mówią o potencjalnej podwyżce stóp).
http://www.saxobank.pl/
Z powodu niedawnego trzęsienia ziemi Bank Japonii pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie i nie zmienił docelowego poziomu skupu aktywów. Firmy, które ucierpiały na skutek katastrofy będą mogły skorzystać ze specjalnych kredytów (do biliona jenów), a BOJ obniżył ocenę sytuacji gospodarczej.
Gdzie indziej euro lekko zwyżkowało przed posiedzeniem EBC i oczekiwaną podwyżką oprocentowania; zamówienia fabryczne w Niemczech szczególnie wsparły europejską walutę. Pomimo komentarzy Junckera o tym, że euro może być nieco przewartościowane, eurodolar zwyżkował do najwyższego poziomu od stycznia 2010 r. Portugalia w końcu pogodziła się ze swoim losem i poprosiła UE o ok. 60-80 mld euro po tym, jak najnowsze plany oszczędnościowe zostały odrzucone przez tymczasowy rząd. Jednak inwestorzy postanowili zignorować te wydarzenia, co spowodowało jedynie niewielką korektę w dół podczas sesji azjatyckiej.
Dziś w Europie odbędzie się długo oczekiwane posiedzenie EBC (ton wypowiedzi Tricheta na konferencji prasowej będzie kluczowym wyznacznikiem krótkoterminowego trendu euro). W związku z tym posiedzenie Komitetu Polityki Pieniężnej Banku Anglii zostanie najprawdopodobniej zignorowane (niektórzy jeszcze mówią o potencjalnej podwyżce stóp).
http://www.saxobank.pl/
środa, 6 kwietnia 2011
Niemcy nadal w formie? Oczekiwanie na decyzję EBC
Brytyjska produkcja przemysłowa i niemieckie zamówienia fabryczne są kluczowymi wskaźnikami w dniu, w którym inwestorzy mogą nieco wstrzymać oddech przed jutrzejszym posiedzeniem EBC, od którego oczekuje się podniesienia stóp procentowych.
Niemieckie zamówienia fabryczne mają wzrosnąć
Do niemieckich przedsiębiorstw dopływa stały strumień zleceń, nawet jeśli nie jest ich tyle, ile w 2010 r., kiedy to kwietniowa stopa wzrostu m/m przekroczyła 30%. W styczniu odnotowano solidny wzrost zamówień o 2,9% m/m, co przekłada się na 16,3% r/r, czyli mimo wszystko bardzo porządny wynik.
Protokół z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku z 15 marca
Protokół potwierdził znaczną część wypowiedzi różnych decydentów Fedu z ostatnich tygodni – oto jego główne punkty:
1. Program quantitative easing nie będzie wygaszany stopniowo, co oznacza, że zakończy się on zgodnie z planem w czerwcu;
2. członkowie zasadniczo uważają, że wpływ rosnących cen żywności i energii na ogólny poziom cen będzie jedynie przejściowy, a ponadto
3. prognoza aktywności gospodarczej na bieżący rok została zrewidowana w dół.
Inne dzisiejsze publikacje ekonomiczne
W sytuacji, w której Stany Zjednoczone nadal łapią oddech po wydarzeniach z ostatniego tygodnia, Europa oferuje kilka innych raportów na przystawkę do niemieckich zamówień fabrycznych. Opublikowany zostanie ostateczny raport dotyczący PKB strefy euro w IV kwartale, przy czym analitycy spodziewają się, że poprzednio szacowane tempo wzrostu 0,3% kw/kw zostanie utrzymane – z uwagi na to, że jest to „ostateczne” oszacowanie, ta poranna publikacja raczej nie zainteresuje rynków. Uwagę warto zwrócić natomiast na brytyjską produkcję przemysłową – na razie sektor produkcyjny próbuje otrząsnąć się z wpływu programów oszczędnościowych i nadal rośnie dość powoli w tempie 4,4%.
http://www.saxobank.pl/
Niemieckie zamówienia fabryczne mają wzrosnąć
Do niemieckich przedsiębiorstw dopływa stały strumień zleceń, nawet jeśli nie jest ich tyle, ile w 2010 r., kiedy to kwietniowa stopa wzrostu m/m przekroczyła 30%. W styczniu odnotowano solidny wzrost zamówień o 2,9% m/m, co przekłada się na 16,3% r/r, czyli mimo wszystko bardzo porządny wynik.
Protokół z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku z 15 marca
Protokół potwierdził znaczną część wypowiedzi różnych decydentów Fedu z ostatnich tygodni – oto jego główne punkty:
1. Program quantitative easing nie będzie wygaszany stopniowo, co oznacza, że zakończy się on zgodnie z planem w czerwcu;
2. członkowie zasadniczo uważają, że wpływ rosnących cen żywności i energii na ogólny poziom cen będzie jedynie przejściowy, a ponadto
3. prognoza aktywności gospodarczej na bieżący rok została zrewidowana w dół.
Inne dzisiejsze publikacje ekonomiczne
W sytuacji, w której Stany Zjednoczone nadal łapią oddech po wydarzeniach z ostatniego tygodnia, Europa oferuje kilka innych raportów na przystawkę do niemieckich zamówień fabrycznych. Opublikowany zostanie ostateczny raport dotyczący PKB strefy euro w IV kwartale, przy czym analitycy spodziewają się, że poprzednio szacowane tempo wzrostu 0,3% kw/kw zostanie utrzymane – z uwagi na to, że jest to „ostateczne” oszacowanie, ta poranna publikacja raczej nie zainteresuje rynków. Uwagę warto zwrócić natomiast na brytyjską produkcję przemysłową – na razie sektor produkcyjny próbuje otrząsnąć się z wpływu programów oszczędnościowych i nadal rośnie dość powoli w tempie 4,4%.
http://www.saxobank.pl/
Podwyższenie oprocentowania w Chinach hamuje wzrosty AUD
Podczas sesji nocnej Chiny ogłosiły podwyżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych mającą na celu utrzymanie w ryzach inflacji (po raz czwarty od października). Biorąc pod uwagę dość wygodną datę tego ruchu – tuż przed dwudniowym świętem, możemy spodziewać się kolejnej serii świetnych danych gospodarczych w przyszłym tygodniu. The China Securities Journal opublikował dziś artykuł o chińskiej inflacji, która w niedalekiej przyszłości może przekroczyć poziom 6%.
Wszyscy w dalszym ciągu skupieni są na jutrzejszym posiedzeniu EBC oraz niemal pewnej podwyżce oprocentowania mającej wesprzeć euro, pomimo negatywnych wieści o problemach dłużnych napływających z krajów peryferyjnych UE (banki portugalskie podobno mają kłopoty z płynnością).
Oczekiwania wobec przyszłych stóp procentowych znów miały istotny wpływ na kierunki walut. Wiele zależy od tego, co wyniknie z posiedzeń EBC, Banku Anglii i Banku Japonii. Pomimo dobrego wyniku PMI dla sektora usługowego, waluta europejska nie utrzymała wzrostów wobec dolara. Niska dynamika sprzedaży detalicznej oraz niesłabnący kryzys portugalskiego długu sprawiły, że eurodolar utrzymał się w pobliżu 1,42 przez większość sesji.
Opublikowany wczoraj protokół z posiedzenia FOMC z 15 marca ujawnił, że niektórzy członkowie zaczynają skłaniać się ku zacieśnieniu polityki pieniężnej jeszcze w tym roku, a przynajmniej zamierzają się bacznie przyglądać oczekiwaniom dotyczącym inflacji. Dolar również otrzymał wsparcie w postaci pogłosek dotyczących tego, że Fed zamierza zredukować płynność za pomocą transakcji reverse repo. Z drugiej strony indeks ISM sektora pozaprodukcyjnego wypadł poniżej oczekiwań, odnotowując spadek z 59,7 do 57,3.
W Europie dzisiaj mamy indeks cen nieruchomości mieszkalnych Halifax, aktywność w sektorze produkcyjnym, szwajcarską inflację CPI, końcowy wynik PKB za czwarty kwartał w strefie euro oraz zamówienia fabryczne w Niemczech. W Ameryce Północnej znów spokojnie – jedyna warta uwagi publikacja to PMI Ivey w Kanadzie.
http://www.saxobank.pl/
Wszyscy w dalszym ciągu skupieni są na jutrzejszym posiedzeniu EBC oraz niemal pewnej podwyżce oprocentowania mającej wesprzeć euro, pomimo negatywnych wieści o problemach dłużnych napływających z krajów peryferyjnych UE (banki portugalskie podobno mają kłopoty z płynnością).
Oczekiwania wobec przyszłych stóp procentowych znów miały istotny wpływ na kierunki walut. Wiele zależy od tego, co wyniknie z posiedzeń EBC, Banku Anglii i Banku Japonii. Pomimo dobrego wyniku PMI dla sektora usługowego, waluta europejska nie utrzymała wzrostów wobec dolara. Niska dynamika sprzedaży detalicznej oraz niesłabnący kryzys portugalskiego długu sprawiły, że eurodolar utrzymał się w pobliżu 1,42 przez większość sesji.
Opublikowany wczoraj protokół z posiedzenia FOMC z 15 marca ujawnił, że niektórzy członkowie zaczynają skłaniać się ku zacieśnieniu polityki pieniężnej jeszcze w tym roku, a przynajmniej zamierzają się bacznie przyglądać oczekiwaniom dotyczącym inflacji. Dolar również otrzymał wsparcie w postaci pogłosek dotyczących tego, że Fed zamierza zredukować płynność za pomocą transakcji reverse repo. Z drugiej strony indeks ISM sektora pozaprodukcyjnego wypadł poniżej oczekiwań, odnotowując spadek z 59,7 do 57,3.
W Europie dzisiaj mamy indeks cen nieruchomości mieszkalnych Halifax, aktywność w sektorze produkcyjnym, szwajcarską inflację CPI, końcowy wynik PKB za czwarty kwartał w strefie euro oraz zamówienia fabryczne w Niemczech. W Ameryce Północnej znów spokojnie – jedyna warta uwagi publikacja to PMI Ivey w Kanadzie.
http://www.saxobank.pl/
wtorek, 5 kwietnia 2011
Equity Kickoff: Czy pojawią się jakieś katalizatory dalszego wzrostu?
http://www.saxobank.pl/ Europejskie akcje zaczną w czwartek bez zmian, ponieważ znajdą się pod ujemnym wpływem akcji azjatyckich, które spadały po raportach informujących o nieuchronnych niedoborach w przemyśle motoryzacyjnym, a także o rozpoczęciu zrzutów radioaktywnej wody do oceanu przez Tokyo Electric Power.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 spadają obecnie, przed otwarciem, o 0,1%. Dziś inwestorzy będą zwracać uwagę na lutową sprzedaż detaliczną w strefie euro (9.00 GMT), w przypadku której oczekuje się wzrostu o 0,7% w porównaniu do 0,7% w styczniu. Jeżeli sprzedaż detaliczna nie okaże się lepsza od oczekiwań, trudno będzie stwierdzić, jakie katalizatory mogłyby przyczynić się dziś do wzrostów cen akcji. Przy tak niskim wzroście sprzedaży detalicznej oraz kryzysie w zakresie długu państwowego i indywidualnego trudno jest optymistycznie podchodzić do sytuacji w Europie. Stoimy u progu nowego etapu nowożytnej historii Starego Kontynentu – politycy będą musieli raczej stworzyć trwale zrównoważone rozwiązanie niż nadal wspierać kraje i złe banki. Zanim jednak to nastąpi, będą czekać do ostatniej chwili.
Wczoraj przewodniczący Fedu Ben Bernanke stwierdził, że inflacja jest ściśle monitorowana pod kątem wpływu cen surowców na ceny konsumenckie. Powiedział też, że obecnie oczekiwania wobec inflacji utrzymują się na niskim poziomie. Podsumowując, jego wypowiedzi były mniej jastrzębie w porównaniu do ostatnich komentarzy niektórych przewodniczących lokalnych oddziałów Rezerwy Federalnej. Naszym zdaniem skok inflacji mógłby pojawić się nagle, ponieważ większość firm działa w oparciu o niżej wycenione kontrakty z czasów niższych kosztów surowców – właśnie dlatego skutki dotychczas były tak ograniczone.
Tymczasem na rynku fuzji i przejęć firma Texas Instruments zaoferowała nabycie spółki National Semiconductor za 25 dolarów na akcję, czyli 6,8 mld dolarów gotówką, co daje 78% premię w stosunku do ceny na wczorajszym zamknięciu. Chodzi tu głównie o dostęp do analogowych układów scalonych, a także o wykorzystanie efektu synergii związanej z posiadaną przez Texas Instruments większą siecią sprzedaży.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 spadają obecnie, przed otwarciem, o 0,1%. Dziś inwestorzy będą zwracać uwagę na lutową sprzedaż detaliczną w strefie euro (9.00 GMT), w przypadku której oczekuje się wzrostu o 0,7% w porównaniu do 0,7% w styczniu. Jeżeli sprzedaż detaliczna nie okaże się lepsza od oczekiwań, trudno będzie stwierdzić, jakie katalizatory mogłyby przyczynić się dziś do wzrostów cen akcji. Przy tak niskim wzroście sprzedaży detalicznej oraz kryzysie w zakresie długu państwowego i indywidualnego trudno jest optymistycznie podchodzić do sytuacji w Europie. Stoimy u progu nowego etapu nowożytnej historii Starego Kontynentu – politycy będą musieli raczej stworzyć trwale zrównoważone rozwiązanie niż nadal wspierać kraje i złe banki. Zanim jednak to nastąpi, będą czekać do ostatniej chwili.
Wczoraj przewodniczący Fedu Ben Bernanke stwierdził, że inflacja jest ściśle monitorowana pod kątem wpływu cen surowców na ceny konsumenckie. Powiedział też, że obecnie oczekiwania wobec inflacji utrzymują się na niskim poziomie. Podsumowując, jego wypowiedzi były mniej jastrzębie w porównaniu do ostatnich komentarzy niektórych przewodniczących lokalnych oddziałów Rezerwy Federalnej. Naszym zdaniem skok inflacji mógłby pojawić się nagle, ponieważ większość firm działa w oparciu o niżej wycenione kontrakty z czasów niższych kosztów surowców – właśnie dlatego skutki dotychczas były tak ograniczone.
Tymczasem na rynku fuzji i przejęć firma Texas Instruments zaoferowała nabycie spółki National Semiconductor za 25 dolarów na akcję, czyli 6,8 mld dolarów gotówką, co daje 78% premię w stosunku do ceny na wczorajszym zamknięciu. Chodzi tu głównie o dostęp do analogowych układów scalonych, a także o wykorzystanie efektu synergii związanej z posiadaną przez Texas Instruments większą siecią sprzedaży.
piątek, 1 kwietnia 2011
Japońskie badanie Tankan wypada zaskakująco dobrze, ale dotyczy okresu przed trzęsieniem
1 kwietnia 2011, http://www.saxobank.pl/
Kwiecień rozpoczął się od publikacji wyników za pierwszy kwartał badania Tankan w Japonii. Prognozy – pomimo trzęsienia ziemi – były zdecydowanie pozytywne, a jak się potem okazało, sam wynik zbliżony był do oczekiwań. Należy jednak podkreślić, że większość odpowiedzi została zanotowana przed 11 marca, w związku z czym efekty trzęsienia ziemi i tsunami uwzględnione będą dopiero w następnej edycji badania. Jedynym negatywnym komponentem danych były nakłady inwestycyjne, które odnotowały spadek o 0,4% wobec oczekiwanego wzrostu na poziomie 0,5%. Cross USDJPY nie zareagował od razu, ale dość stabilnie zwyżkował przez resztę dnia.
Na ostatniej sesji marcowej przepływy kapitału sugerowały osłabienie dolara, którego indeks zakończył miesiąc poniżej 76,0.
Na amerykańskim froncie danych tygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wypadła trochę słabiej niż oczekiwano (388 tys. wobec prognozowanych 380 tys.). Mocna korekta w górę danych z zeszłego tygodnia – z 382 tys. na 394 tys. – potwierdziła, że był to jednak bardzo negatywny wynik. Z drugiej strony chicagowski PMI przekroczył prognozy, ale nie pobił wyniku z zeszłego miesiąca. Istotną wiadomością był dość mocny wzrost części indeksu dotyczącej zatrudnienia.
Na dzisiejszej sesji europejskiej opublikowana zostanie cała seria PMI oraz stopa bezrobocia w Norwegii i strefie euro, a także dynamika sprzedaży detalicznej w Szwajcarii. W USA za to poznamy długo oczekiwane dane o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym oraz indeks ISM sektora produkcyjnego/cen płaconych przez producentów. Zwróćcie również uwagę na wystąpienia Fishera i Dudleya z Rezerwy Federalnej.
http://www.saxobank.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)