czwartek, 12 maja 2011

Wiadomości FOREX: Najniższe zatrudnienie w Australii od sierpnia 2009

Problem greckiego zadłużenia nadal wpływa na euro, które w nocy odnotowało kolejny spadek. Do takiego stanu rzeczy przyczynił się również strajk w Grecji. Na dodatek na rynku pojawiły się plotki dotyczące efektów mającego się odbyć w dniach 16-17 maja spotkania ministrów finansów państw ze strefy euro. Kwartalny raport Banku Anglii o inflacji okazał się dużo bardziej jastrzębi niż oczekiwano. Prognozy inflacji zostały podniesione, podczas gdy projekcje dotyczące wzrostu gospodarczego zredukowano. W związku z powyższym funt brytyjski mocno zwyżkował. 

W USA deficyt handlowy okazał się większy niż prognozowano, wynosząc -48,2 mld USD wobec skorygowanego wyniku za luty na poziomie -45,4 mld USD. Jeżeli jednak nie weźmiemy pod uwagę paliw, deficyt jest na najniższym poziomie od grudnia, a taka sytuacja może przerodzić się w pozytywny trend.
Na sesji azjatyckiej inwestorzy skupili się na raporcie o australijskim zatrudnieniu, po publikacji którego widać było dość spore wahania na rynkach akcji i kontraktów terminowych (futures). Gospodarka australijska straciła w sumie 22100 miejsc pracy, co jest najsłabszym wynikiem od sierpnia 2009 r. Aż 49100 pełnych etatów zostało zlikwidowanych, przy utworzeniu jedynie 26900 miejsc w niepełnym wymiarze pracy. Siła robocza spadła z 65,8 do 65,6%, dzięki czemu stopa bezrobocia utrzymała się, zgodnie z oczekiwaniami, na poziomie 4,9%. 

Pozostała część dnia to głównie publikacja danych o inflacji CPI w Szwecji, indeks aktywności przemysłu w Wielkiej Brytanii i strefie euro oraz decyzja o stopach procentowych Norges Banku (badania sugerują podwyżkę o 25pb do 2,25%). Sesja północnoamerykańska to z kolei indeks cen nowych nieruchomości mieszkalnych w Kanadzie, tygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, kwietniowy PPI oraz dynamika sprzedaży detalicznej w USA. Pod koniec sesji poznamy wynik tygodniowego indeksu zaufania konsumentów Bloomberga oraz poziomy zapasów wśród przedsiębiorstw. 

Macro Update: Inflacja producencka w Stanach ma wzrosnąć

Wczoraj na forexie dolar zyskiwał po solidnej dawce wzrostu awersji do ryzyka – istnieje potencjał dalszego umacniania się, ponieważ największa gospodarka świata publikuje kolejny zestaw danych o inflacji, które równie dobrze mogą wykazać jej przyspieszenie.

 
Ceny producentów w Stanach nadal coraz wyższe
Sądząc po opublikowanym na początku tygodnia raporcie o inflacji importowej, presja inflacyjna na poziomie producentów nadal rośnie. Jeżeli producenci mają utrzymać zdrowe marże, będą musieli przenieść wysokie (głównie w następstwie tegorocznego wzrostu cen energii) ceny dóbr importowanych na kolejne ogniwa łańcucha dostaw.

Analitycy spodziewają się inflacji producenckiej PPI na poziomie nie niższym niż 6% m/m (7,4% r/r), pobudzanej głównie wzrostem cen energii – widać to po konsensowej prognozie bazowej inflacji PPI (bez żywności i energii), w przypadku której przewiduje się poziom zaledwie 0,2%.

 
Sprzedaż detaliczna w Stanach kontynuuje mocny trend?
W przeciwieństwie do konsumentów ze strefy euro, którzy zasadniczo przestali wydawać pieniądze, przyczyniając się do ujemnego wzrostu sprzedaży detalicznej (-1,7% r/r), konsumenci ze Stanów – pomimo własnych problemów ze stopą bezrobocia na poziomie 9% i trwającym obniżaniem ogólnego poziomu zadłużenia – powrócili do nawyków wydatkowych sprzed recesji.

 
Czy dobry niemiecki raport o produkcji przemysłowej to wszystko, na co stać strefę euro?
Na początku miesiąca Niemcy opublikowały kolejny mocny raport o produkcji przemysłowej – wynika z niego, że produkcja krajowych fabryk w marcu wzrosła o 0,7%, przekraczając oczekiwania 

środa, 11 maja 2011

Macro Update: Inflacja w Chinach nadal wysoka

Dwudniowe spotkanie przedstawicieli Stanów Zjednoczonych i Chin z początku tygodnia nie zwróciło szczególnej uwagi inwestorów w akcje, jednak nawet jeśli Amerykanie mieli trudności z przekonaniem Chińczyków do zezwolenia na aprecjację juana, być może decydenci Państwa Środka zmienią zdanie, gdy zapoznają się z opublikowanymi wczoraj danymi.


Chińska inflacja rośnie, Pekin pod presją
Chińscy decydenci zazdroszczą prezesowi Fedu, Benowi Bernanke, przekonania o tymczasowym charakterze komunikacji – gdyby sami podzielali taki pogląd, zapewne niczego nie zmienialiby w obecnym modelu „drukowanie pieniędzy + napędzany eksportem wzrost gospodarczy”, jednak w przeciwieństwie do prezesa banku centralnego Stanów Zjednoczonych Chińczycy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że wyższa inflacja szkodzi ich konsumentom, zmniejszając siłę nabywczą (i oszczędności) – zwłaszcza że w Chinach udział żywności w koszyku CPI jest naprawdę wysoki.

Sekretarz Skarbu Stanów Zjednoczonych Geithner miał przed sobą trudne zadanie, bezskutecznie przekonując Chińczyków do zezwolenia na dalszą aprecjację juana ponad 4%, które ostatnio zyskał on w stosunku do dolara. Jednak to, co nie udało się Geithnerowi, być może uda się wczorajszym danym o inflacji. CPI utrzymuje się na wysokim poziomie 5,3% r/r (miesiąc wcześniej 5,4%), choć ceny producentów (PPI) nieco zwolniły do 6,8% w stosunku do 7,8% miesiąc wcześniej.

Bilans handlowy Stanów Zjednoczonych pogarsza się
Podobnie jak poziom zapasów, w pierwszym raporcie o kwartalnym PKB bilans handlowy jest jedynie szacowany przez Biuro Analiz Ekonomicznych, ponieważ dane nie spływają wystarczająco wcześnie, by już teraz można było opublikować ostateczne wyniki.

Equity Kickoff: Zyski i rosnące ceny towarów sprzyjają akcjom

Europejskie akcje zaczną wyżej, ponieważ nastroje inwestorów pozostają optymistyczne przy rosnących cenach towarów – słabnący jen sprzyja natomiast spółkom japońskim. Największy na świecie producent stali publikuje tymczasem wyniki finansowe i jest pewien, że 2011 będzie dobrym rokiem.

Kontrakty terminowe (futures) na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, rosną o 0,4%.

W sytuacji, w której nadal brakować będzie ważnych danych gospodarczych, inwestorzy będą musieli zadowolić się ostatecznym poziomem kwietniowej inflacji CPI w Niemczech – analitycy spodziewają się 2,4%, czyli braku zmian w stosunku do marca. Zmiana m/m może okazać się minimalna, jednak trend inflacji bazowej jest nadal rosnący, zaś przy szybko rosnących cenach towarów inflacja w strefie euro i w Niemczech w kolejnych miesiącach roku będzie pełznąć w górę.

ArcelorMittal, największy na świecie producent stali, ogłosił za I kwartał EBITDA w wysokości 2,58 mld dolarów, co przekroczyło oczekiwania analityków na poziomie 2,39 mld dolarów. Jak twierdzi prezes Lakshmi Mittal, firma miała lepszy początek roku. Rosnące ceny sprzyjają wynikom finansowym – ważniejsze są jednak opublikowane informacje o rosnących obrotach i popycie. Uwzględniwszy to, że produkcja stali jest papierkiem lakmusowym globalnej produkcji przemysłowej, trzeba stwierdzić, że 2011 będzie dobrym rokiem dla gospodarki i akcji.

Wśród innych spółek publikujących zyski mamy E.ON, który zgodnie z oczekiwaniami analityków ogłosił zysk netto w wysokości 1,3 mld euro. Spółka Teva Pharmaceuticals również zgodnie z oczekiwaniami ogłosiła za I kwartał zysk na akcję w wysokości 1,04 dolara. Carslberg nawarzył sobie tymczasem piwa, publikując za I kwartał zysk netto w wysokości 173 mln koron duńskich zamiast szacowanych przez analityków 280 mln, odnotowując tym samym rekordowo niskie wyniki kwartalne. W tym roku Wielkanoc przypadła później, w rezultacie czego część przychodów przeniosła się na II kwartał. Spółka zyskuje udziały rynkowe w Rosji i potwierdza prognozę na 2011 r.

Później mamy też wyniki A.P. Møller – Maersk, największego na świecie spedytora, który poinformuje, ile zarobił w I kwartale, a także przedstawi godne uwagi komentarze dotyczące sytuacji w światowym transporcie lądowym i morskim.

Wiadomości FOREX: Mieszane dane z Chin; inflacja CPI powyżej oczekiwań

Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej na forexie euro w dalszym ciągu zmagało się z presją związaną z niepewnym losem Grecji. Jednak dzięki komentarzom niemieckiego ministra finansów Schaueble spadek okazał się niewielki. Zauważył on, że każde rozwiązanie będzie lepsze niż opuszczenie przez Grecję strefy euro i żadne decyzje dotyczące pomocy dla Greków nie zostaną podjęte przed opublikowaniem raportu UE/MFW. 

Na amerykańskim froncie danych wskaźnik zaufania wśród małych przedsiębiorstw lekko dołował; z drugiej strony zaś wskaźnik zaufania IBD/TIPP wypadł lepiej niż oczekiwano. Ceny importu utrzymały się w kwietniu na dość wysokim poziomie – indeks cen importowanych produktów wzrósł o 2,2% m/m i 11,1% r/r, przewyższając tym samym prognozy na skutek wysokich cen na rynkach surowcowych. 

Przedstawiciel Rezerwy Federalnej Lacker zachował jastrzębią postawę, ostrzegając Fed przed oczekiwaniem, na szybki spadek obecnych cen; Lacker dodał również, że pakiety pomocowe powinny być zakończone w momencie wygaśnięcia QE2. Po stronie gołębi, Duke z Fedu w dalszym ciągu obstaje przy utrzymaniu luźniej polityki monetarnej, przywołując jako główny argument słabą koniunkturę na rynku nieruchomości mieszkaniowych. 

W Azji inwestorzy skupili się na drugim dniu publikacji danych w Chinach, które okazały się mieszane. Niedawne badania wskazywały na nieco bardziej gołębią perspektywę inflacji CPI, niż wczorajszy wynik. Inflacja wzrosła o 5,3% r/r wobec 5,4% w zeszłym miesiącu i powyżej prognozowanego zakresu 4,9% – 5,2%. 

W Europie mamy dzisiaj inflację CPI i WPI w Niemczech, brytyjski bilans handlowy oraz kwartalny raportu Banku Anglii dotyczący inflacji. Zaplanowane na dziś są również wystąpienia przedstawicieli EBC – Orphanidesa, Bini Smaghi oraz Starka.  

wtorek, 10 maja 2011

Equity Kickoff: Otwarcie bez zmian, ale wkrótce powtórka z greckiej tragedii

Europejskie akcje zaczynają we wtorek bez większych zmian po tym jak ceny surowców ustabilizowały się po zeszłotygodniowych ostrych spadkach. Inwestorzy podejmowali ryzyko zarówno na sesji amerykańskiej, jak i na sesji azjatyckiej, gdzie japońskie spółki ogłosiły wysokie zyski.

Cena kontraktów terminowych (futures) na indeks FTSE 100 przed otwarciem pozostawała niezmieniona.

Rating Grecji obniżony – czy S&P trochę się nie spóźnia?
Wczoraj obawy o losy Grecji ponownie przybrały na intensywności – ostatnio kraj ten zaczął mieć naprawdę poważne problemy. Agencja S&P zdecydowała się na obniżenie ratingu Grecji z B do BB- i ostrzegła, że można się spodziewać kolejnych spadków – wziąwszy pod uwagę obecne ceny greckich obligacji skarbowych, można powiedzieć, że ceny powinny być niższe. Jest jasne, że krewniacy Archimedesa będą musieli zrestrukturyzować swój dług, zaś w ostatnich kilku tygodniach prawdopodobieństwo wczesnego przecięcia tego węzła gordyjskiego zaczęło rosnąć. Najbardziej prawdopodobnym skutkiem krótkoterminowym będzie przedłużenie terminów zapadalności, jednak słabość greckiej kontroli fiskalnej najpewniej tylko wydłuży cierpienia inwestorów, którzy z pewnością mogą się nastawić na to, że w operacji restrukturyzacji odegrają rolę strzyżonych z kapitału owiec.

Towary sygnalizują powrót apetytu na ryzyko
W zeszłym tygodniu najważniejszymi wydarzeniami były ostre spadki cen surowców – w pewnym momencie (w czwartek) wyglądało na to, że może nastąpić paniczna wyprzedaż, ponieważ rynek był zdecydowany na grę nie przez zlecenia z limitem, a przez zlecenia realizowane po cenach rynkowych – spekulanci chcieli po prostu uciec z tonącego okrętu. Poniedziałkowy poranek zaczął się natomiast od wzrostu obaw o stan zadłużenia Grecji. Towary zaczęły jednak drożeć (zwłaszcza przemysłowe, takie jak miedź i ropa naftowa), sygnalizując wzrost globalnego apetytu na ryzyko i nadziei na ożywienie gospodarcze.

Nie mamy dziś żadnych istotnych danych ekonomicznych – obecny na rynkach towarowych apetyt na ryzyko może przyciągnąć inwestorów, dodając im nieco otuchy na sesji, którą niewątpliwie zdominują obawy związane z problemami Grecji.

Wiadomości FOREX: Chińska nadwyżka handlowa rośnie w kwietniu

Dziś z samego rana dolar nowozelandzki mocno odczuł komentarze przedstawicieli MFW, którzy ogłosili, że NZD jest przewartościowany nawet o 20%, dodając jednak, iż obecna zachowawcza polityka monetarna jest odpowiednia. Chiny zanotowały znaczny wzrost nadwyżki handlowej z 0,14 mld do 11,4 mld USD. Działalność importowa spadła w ujęciu miesiąc do miesiąca o 5,2% i wzrosła w skali roku o 21,8% wobec prognozowanego wzrostu rzędu 28,9%. Jutro poznamy pozostałe publikacje danych za kwiecień. 

Australia również wygenerowała w marcu nadwyżkę handlową na poziomie 1,74 mld AUD, w związku z niezwykle sprzyjającymi warunkami handlowymi. Wyższe ceny paliw sprzyjały wzrostowi importu, jednak eksport węgla i żelaza zrównoważył sytuację. 

Na dzisiejszej sesji azjatyckiej inwestorzy w akcje nie mieli wielkiego apetytu na ryzyko. Po pierwsze, pojawił się raport amerykańskiego think tanku (Medley Report), sugerujący, że podwyżka oprocentowania w Chinach jest nieunikniona. Do tego w serwisach informacyjnych pojawiły się doniesienia, że Sekretarz Skarbu Geithner zamierza podczas szczytu U.S.-China Strategic Economic Dialogue przekonać Chiny o słuszności podwyższenia stóp procentowych. 

Dziś w Europie mamy kilka interesujących publikacji danych, m.in. inflację CPI w Szwajcarii, indeks aktywności w szwedzkim sektorze produkcyjnym, jak również inflację CPI oraz PPI w Norwegii. Do tego po południu dojdzie opublikowanie budżetu rządu Australii. Jedynym przedstawicielem EBC mającym wygłosić dziś przemówienie jest Bini Smaghi. 

W USA w nocy nie pojawiły się żadne publikacje danych, w związku z czym korekta w górę na rynkach towarowych stała się tematem przewodnim. Poprawa sytuacji na rynkach energii i materiałów zaowocowała drugim z rzędu dziennym wzrostem amerykańskich indeksów. Liczba rozpoczętych budów nieruchomości mieszkalnych w Kanadzie lekko rozczarowała, osiągając jedynie 179 tys. – na forexie taka kolej rzeczy nieco przyćmiła wzrost powiązanego z ropą dolara kanadyjskiego.