poniedziałek, 23 maja 2011

Equity kickoff: W UE kryzys dłużny jak kamień Syzyfa

Europejskie akcje zaczną w poniedziałek niżej w ślad za giełdą w Hongkongu, której indeks spadł do dwumiesięcznego minimum po tym jak agencja Fitch obniżyła ranking zadłużenia Grecji, zaś agencja Standard & Poor’s zrewidowała prognozę dla Włoch ze stabilnej do negatywnej.

Kontrakty terminowe (futures) na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, spadają o 0,6%.

W trakcie weekendu agencja Fitch obniżyła swój rating zadłużenia Grecji do B+ (cztery stopnie poniżej klasy inwestycyjnej) z BB+ i stwierdziła, że niewielka restrukturyzacja oparta na prolongacie terminów zapadalności zostałaby uznana za niewypłacalność, jak również że może nadal obniżać rating wiarygodności kredytowej kraju.

Agencja Standard & Poor’s zrewidowała swoją prognozę dla Włoch ze stabilnej do negatywnej, stwierdzając, że również w przypadku tego kraju należy liczyć się z możliwością obniżenia ratingu. Po komunikacie S&P pojawiła się odpowiedź włoskiego Skarbu, w której stwierdzono, iż prowadzone będą prace zmierzające do strukturalnych zmian mających na celu zrównoważenie budżetu państwa do 2014 r.
W Hiszpanii partia socjalistyczna w wyborach lokalnych poniosła właśnie swoją najgorszą porażkę od ponad 30 lat w sytuacji, w której elektorat traci wiarę w zdolność rządu do wyprowadzenia kraju z kryzysu. W marcu 2011 r. stopa bezrobocia w Hiszpanii była najwyższa w Europie i wynosiła 20,6%.

Indeks PMI strefy euro: spodziewane spowolnienie
Inwestorzy zyskają świeże spojrzenie na gospodarkę strefy euro dzięki danym o majowym indeksie PMI niemieckiego sektora produkcyjnego (7.30 GMT), w przypadku którego oczekuje się poziomu 61,0 w porównaniu do 62,0 w kwietniu. Później mamy dane o rzeczywistym poziomie złożonego indeksu PMI strefy euro w maju (8.00 GMT) – oczekuje się 57,3 w porównaniu do 57,8 w kwietniu.

Model biznesowy Ryanaira sprawdza się doskonale mimo drożejącej ropy
Ryanair ogłosił za rok finansowy (kończący się 31 marca 2011 r.) skorygowany zysk netto w wysokości 401 mln euro w porównaniu do szacunków analityków na poziomie 383 mln euro, co stanowiło wzrost o 26% w stosunku do zeszłego roku.

czwartek, 19 maja 2011

Macro Update: Powrót recesji w dotkniętej katastrofą Japonii

Wczoraj otrzymaliśmy potwierdzenie tego, co i tak wydawało się nieuniknione – po katastrofie z 11 marca w I kwartale w Japonii powróciła recesja. Dziś najważniejszymi danymi są poranne informacje o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii i popołudniowy zestaw raportów ze Stanów Zjednoczonych.


W Japonii powraca recesja
Nikogo nie zaskoczy to, że japońska gospodarka ucierpiała na skutek trzęsienia ziemi o sile 9 stopni w skali Richtera – nie doceniono jednak samej skali spadków. PKB zmalał o 3,7%, głównie z uwagi na spadek popytu prywatnego o 4,8%. Oznacza to, że gospodarka dotychczas skurczyła się o 0,7% r/r i 3,4% (w skali roku) od szczytu w III kwartale zeszłego roku. Produkcja spadła o 15,5% m/m, co przekłada się na spadek o 13,1% r/r, podczas gdy wykorzystanie zdolności produkcyjnych spadło w marcu o 21,5%.
Czy brytyjska sprzedaż detaliczna odzyska formę?
Wczorajszy protokół Banku Anglii okazał się raczej nudny, podczas gdy raport z rynku pracy zawierał zarówno dobre, jak i złe wiadomości. Stopa bezrobocia mierzona według standardów Międzynarodowej Organizacji Pracy zmalała nieco do 7,7% z 7,8%, jednak liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła o tyle samo do 4,6% ze względu na 12 400 osób, które ustawiły się w kolejkach do urzędów pracy. Dziś mamy w planach sprzedaż detaliczną — analitycy są optymistami i prognozują kwietniowe wzrosty o 0,8% w przypadku sprzedaży detalicznej zarówno z uwzględnieniem paliwa, jak i bez niego, co przełożyłoby się na roczne stopy wzrostu równe odpowiednio 2,5% i 2,2%.


Seria raportów ze Stanów
Po południu dostaniemy sporo danych ze Stanów Zjednoczonych – zacznie się od liczby wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, która ostatnio co najmniej rozczarowywała. Później mamy m.in. sprzedaż nieruchomości mieszkalnych na rynku wtórnym (analitycy spodziewają się wzrostu o 2%, co wydaje się dość rozsądne) i wskaźniki wiodące (oczekuje się, iż wzrosną o 0,1%).

Equity Kickoff: japońskie PKB szokuje; duńskie banki mniej wiarygodne

Europejskie akcje po raz drugi z rzędu zaczną we wtorek wyżej pomimo mieszanych nastrojów na rynkach azjatyckich po katastrofalnych wynikach japońskiego PKB. Ponadto agencja Moody’s obniżyła długoterminowy rating sześciu duńskich banków.

Obecnie, przed otwarciem, kontrakty terminowe (futures) na indeks FTSE 100, rosną o 0,3%.

Czy brytyjska sprzedaż detaliczna odzyska formę?
Jedynymi znaczącymi danymi ekonomicznymi w Europie będzie dziś kwietniowa sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii, w przypadku której oczekuje się wzrostu o 2,2% r/r w porównaniu do 0,9% w marcu. Wziąwszy pod uwagę najnowsze dane o wzroście inflacji oraz oświadczenia Banku Anglii dotyczące wzrostu, można stwierdzić, iż istnieje ryzyko, że dzisiejsze dane okażą się gorsze od oczekiwań, tylko potwierdzając kiepską kondycję brytyjskiej gospodarki.

Moody’s obniża rating sześciu duńskich banków
Po wczorajszym obniżeniu ratingu kilku banków australijskich dziś cierpią banki duńskie – Moody’s obniża długoterminowy rating sześciu największych banków z tego kraju, czyli Jyske Bank, Sydbank, Spar Nord Bank, Ringkjobing Landbobank i BankNordik.

Co ciekawe, decyzja ta zostaje podjęta jeden dzień po tym, jak funkcjonariusze EBC stwierdzili, iż restrukturyzacja długu Grecji stwarzałaby zagrożenie dla europejskiego systemu finansowego. Zasadniczo uważamy, że akcje europejskich banków mogą tanieć, ponieważ w obliczu niskiego wzrostu gospodarczego w regionie wzrost zysków będzie raczej niski.

Gospodarka Japonii kurczy się w I kwartale
Okropność – to najlepsze słowo, by opisać japoński PKB w I kwartale. Gospodarka skurczyła się o 3,7% w skali roku po skorygowanym rocznym spadku o 3,0% w IV kwartale. W II kwartale najprawdopodobniej również należy spodziewać się spadków, ponieważ skutki odbudowy pojawią się dopiero w drugim półroczu. Po poprzednim trzęsieniu ziemi akcje potrzebowały na odzyskanie kondycji cztery miesiące, a od marcowego trzęsienia minęły na razie dopiero dwa – nadal sugerowalibyśmy zatem powolne zwiększanie ekspozycji na japońskie walory.

środa, 18 maja 2011

Equity Kickoff: Akcje odzyskują utracone terytorium

Europejskie akcje zaczną w środę wyżej pomimo wczorajszych słabych danych ekonomicznych ze Stanów, ponieważ po ostatnich wyprzedażach azjatyccy inwestorzy zwiększyli zaangażowanie w ryzykowne aktywa takie jak akcje i towary.

Przed otwarciem kontrakty terminowe (futures) na indeks FTSE 100 rosły o 0,8%.

Zatrudnienie w Wielkiej Brytanii utknęło
Dane gospodarcze z Wielkiej Brytanii są raczej słabe, a opublikowana wczoraj wyższa od szacunków bazowa stopa inflacji tylko pogarsza sytuację. Dziś spodziewamy się informacji o kwietniowej liczbie wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii (8.30 GMT), która raczej nie zmieni się w stosunku do lutego (0,7 tys.), ponieważ gospodarka nie jest w stanie utworzyć wystarczającej liczby miejsc pracy w sektorze prywatnym.

Rewizja w dół prognoz dla HP bez znaczenia dla rynku
Technologiczny lewiatan Hewlett-Packard obniżył swoją prognozę całorocznego zysku na akcję do 5,00 dolarów w stosunku do wcześniej przewidywanego zakresu 5,20 – 5,28. Na wczorajszej sesji akcje spadły o 7,3%, zaś od początku roku tracą 12,3%. 

Dell, jeden z konkurentów HP, ogłosił zyski na poziomie 0,55 dolara na akcję (z pominięciem niektórych pozycji), przekraczając szacowane przez analityków 0,43 USD na akcję w związku z wyższymi wydatkami przedsiębiorstw. Większa koncentracja spółki na klientach korporacyjnych zapewniła jej przewagę nad HP, który w ostatnim kwartale ucierpiał na skutek spadku sprzedaży komputerów osobistych w sektorze konsumenckim o 23%. W trakcie dogrywki akcje Della wzrosły o 5,8%. To prawdziwy punkt zwrotny dla tej firmy i wielkie zwycięstwo dla jej założyciela Michaela Della, który powrócił na stanowisko prezesa, aby pomóc spółce odzyskać formę po kilku latach słabszych wyników.

Interesującą przyczyną słabych wyników HP okazuje się tymczasem sukces oferowanego przez Apple iPada, który zaczyna z coraz większym apetytem zjadać bratni rynek komputerów osobistych. Jak twierdzi Jefferies & Co., sprzedaż iPadów w ciągu trzech lat osiągnie astronomiczny poziom około 246 mln urządzeń.

Macro Update: Posiedzenie FOMC i protokół Banku Anglii bez wpływu na rynki?

Dzisiejszy kalendarz jest raczej pustawy – jedyne interesujące dane znajdziemy w Kanadzie i Wielkiej Brytanii. W sytuacji, w której na rynku pojawia się niewiele wieści dotyczących przyszłości Grecji, inwestorzy być może zainteresują się kilkoma protokołami z posiedzeń banków centralnych – choćby z Wielkiej Brytanii i jej zbuntowanych prowincji zza Atlantyku.


Protokół Banku Anglii
Miesiąc temu presja wywierana na gubernatora Banku Anglii Mervyna Kinga nieco zmalała, ponieważ raport o cenach konsumenckich ujawnił inflację niższą od prognoz, jednak obecnie naciski na podniesienie stóp zaczęły dokuczać noszącemu dość uzurpatorskie nazwisko Kingowi – a przynajmniej tak sądzą rynki.


Protokół Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC)
Dziś inwestorzy będą mieć okazję do przebrnięcia nie przez jeden, a przez dwa protokoły, ponieważ również Rezerwa Federalna opublikuje protokołów z posiedzenia, które odbyło się 26 i 27 kwietnia. Ważne trio Bernanke, Dudleya i Yellen niewątpliwie w obecnym składzie FOMC będzie niewątpliwie odgrywać rolę przewodników stada gołębi – bardziej interesujące będzie to, czy członkowie mający nieco bardziej jastrzębie poglądy sprzeciwili się polityce niskich stóp, zakończeniu QE2 w czerwcu i rezygnacji z redukcji bilansu. 

Poza tym spokój – niewiele danych
Kanada ma dziś opublikować swój indeks wskaźników wiodących, który w ostatnich miesiącach jest raczej mocny, co sugeruje, że obecna ekspansja gospodarcza północnego sąsiada Stanów ma mocne podstawy. Analitycy spodziewają się kolejnego zdrowego miesięcznego wzrostu o 0,6% (lub 7,4% w skali roku).

Inwestujący w towary martwią się trzecią falą spadków

Ole S. Hansen, starszy menedżer, Saxo Bank

Jak na razie w maju wielu inwestorów sprzedaje, jednak dopiero się przekonamy, czy na dobre opuścili rynek, czy raczej kręcą się gdzieś w pobliżu.

Pomimo rzezi towarów rynki akcji w pierwszej połowie miesiąca okazały się bardzo odporne, jednak w sytuacji, w której główne poziomy wsparcia zbliżają się do krótkoterminowych, mamy do czynienia z dodatkowym ograniczeniem apetytu na ryzyko związanym z coraz dokuczliwszą inflacją i nieco spowalniającym wzrostem gospodarczym.

Powszechna wyprzedaż
Przez tydzień indeks Reuters Jeffries CRB stracił 1,8%, zaś od początku roku wzrósł zaledwie o 1,6%. Wyprzedaż miała charakter powszechny — żadnemu sektorowi nie udało się uniknąć spadków cen. Fundamenty pokazują, że inwestowanie w towary nadal ma wiele sensu, jednak raz jeszcze mieliśmy okazję się przekonać, co się dzieje, kiedy zbyt wielu inwestorów chce lub musi opuścić w pośpiechu stosunkowo mały rynek – przynajmniej w stosunku do obligacji i akcji, które charakteryzują się znacznie wyższą płynnością.

Pozycje spekulacyjne zredukowane o 11%
Na skutki zamieszania na rynku towarów w ostatnich kilku tygodniach zwróciła uwagę Komisja Obrotu Towarowymi Kontraktami Terminowymi w swoim cotygodniowym raporcie dotyczącym wolumenów zajmowanych pozycji. Fundusze hedgingowe i duzi inwestorzy w zeszły wtorek zlikwidowali na amerykańskich giełdach towarów 11% pozycji na kontraktach terminowych (futures). Jest to najniższy poziom od sierpnia 2010 r. — nie ma już śladu po wzrostach cen wywołanych wprowadzeniem drugiej rundy quantitative easing.

W trakcie ostatnich sześciu miesięcy coraz większą popularność zyskiwało łączenie krótkiej pozycja na dolarze z długą na towarach. Niektóre rynki towarów, takie jak rynek miedzi, cukru i ryżu, w rzeczywistości osiągnęły maksima już w lutym, jednak cały sektor zaczął tracić dopiero, gdy na początku maja korekta dotknęła również ropę naftową.

Na rynku surowców energetycznych popyt staje się coraz ważniejszy
Ostatnie dane pokazują, że konsumenci zaczęli reagować na wzrost kosztów życia, a zwłaszcza energii — w rezultacie inwestorzy przestali koncentrować się na nierozwiązanych problemach, takich jak niepokoje w Libii, i zamiast tego zaczęli brać pod uwagę możliwość ograniczenia popytu. Międzynarodowa Agencja Energii w zeszłym tygodniu ostrzegła, że ceny ropy zaczęły spowalniać wzrost popytu — poprzednią prognozę wzrostu na 2011 r. ograniczono do 1,5% w stosunku do wcześniejszych 3,3%.

Fundamenty pokazują, że ceny energii powinny znaleźć wsparcie stosunkowo szybko, ponieważ spowalnia również wzrost podaży poza OPEC. W rezultacie prognozy przewidują, że popyt dogoni podaż w nie tak odległej przyszłości – pomoże to cenom, gdy obecna fala awersji do ryzyka zniknie z rynku.

Benzyna wywołuje drugą falę wyprzedaży
Rynki surowców energetycznych w trakcie minionych dwóch tygodni miały jak dotąd do czynienia z dwoma falami wyprzedaży – ostatnia została wywołana niespodziewanymi wieściami z Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych, który ogłosił, że przez tydzień zapasy benzyny zamiast zgodnie z oczekiwaniami po raz dwunasty z kolei spaść wzrosły do poziomu 1,27 mln baryłek.

Dotychczas benzyna była główną siłą napędową wzrostów cen – w pewnym momencie znalazła się w odległości nieprzekraczającej 5% różnicy w stosunku do maksimum z 2008 r. Detaliczne ceny tego paliwa w Stanach Zjednoczonych osiągnęły ostatnio 3,98 dolara za galon, bardzo zbliżając się do psychologicznego poziomu 4 dolarów, co niewątpliwie zwiększa presję wywieraną na dość biernych dotychczas polityków.

Pierwsza, 21-dolarowa wyprzedaż ropy trwała 48 godzin – po jej zakończeniu analitycy zaczęli wierzyć, że usunęła ona nadmiar spekulacyjnych pozycji i sprowadziła ceny do wcześniejszych poziomów. Wywołana wzrostem cen benzyny druga fala nie była tak intensywna, jak pierwsza, jednak wielu potencjalnych nabywców wolało wstrzymać się z zaangażowaniem i poczekać na trzecią serię spadków.
Po pierwszej fali spekulacyjne pozycje na ropie WTI spadły o 20% w stosunku do kwietniowego szczytu, osiągając 243 tysiące lotów. Jest to relatywnie niska redukcja, jeżeli weźmie się pod uwagę skalę spadku cen – mogłoby to świadczyć o tym, że oprócz sprzedających na rynku pojawiła się świeża fala nabywców, którzy uznali wycenę WTI poniżej 100 dolarów za atrakcyjną. Rynek jest zatem nadal narażony na kolejne fale likwidacji długich pozycji, z jakimi mieliśmy do czynienia choćby w zeszłym tygodniu.
 
Złoto lśni jaśniej od srebra
Skrajnie gwałtowna zmiana trendu, z jaką mieliśmy do czynienia w przypadku srebra w ostatnich tygodniach, pośrednio zaczęła sprzyjać złotu. Jako mniej zmienny i bardziej przewidywalny z braci, złoto coraz bardziej przyciąga inwestorów kupujących je w celu zabezpieczania się przed nadal występującymi zróżnicowanymi źródłami ryzyka finansowego. Podczas gdy sytuacja na rynku srebra upodobniła się do klasycznej „gorączki tulipanowej”, korekta na złocie okazała się niższa od poprzednich trzech.

W rezultacie stosunek ceny złota do srebra wzrósł – jeszcze kilka tygodni temu za uncję złota można było dostać zaledwie 32 uncje srebra, natomiast obecnie liczba ta zbliżyła się do 44 uncji. Wziąwszy pod uwagę, że średnia z ostatnich 10 lat to 61 uncji, można przypuszczać, że złoto dysponuje jeszcze pewnym potencjałem względnych wzrostów. 

Rolnicy patrzą w niebo
Ceny produktów rolnych utknęły między redukcją ryzyka następującą po neutralnym, a nawet sugerującym niewielkie spadki raporcie Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych z zeszłego tygodnia, a perspektywą wzrostów związanych z obawami o warunki atmosferyczne w trakcie trwającego sezonu siewów. Deszcze na Środkowym Zachodzie Stanów Zjednoczonych i susze na południu opóźniają obecnie siewy kukurydzy, pszenicy i soi, co sprzyja wzrostom cen.

Metale bazowe w trendzie spadkowym od lutego
Niektóre z głównych metali bazowych – poza aluminium – osiągnęły szczyty już w lutym w następstwie ciągłego zacieśniania polityki pieniężnej w Chinach. Rynek sądzi, że popyt zgłaszany przez największego światowego konsumenta może zmaleć.


wtorek, 17 maja 2011

Macro Update: Grecja gwoździem programu

Wypełniony po brzegi kalendarz najprawdopodobniej nie odciągnie uwagi inwestorów od rozmów o pakiecie ratunkowym dla Grecji, który pomimo tego że istnieje dopiero od roku, okazał się za mały, by uspokoić rynki akcji. Poza tym mamy dziś produkcję przemysłową w Stanach, a także ważne wyniki Walmarta.


Wkrótce grecka restrukturyzacja?
Interesująca – a może raczej oczywista – koncepcja pojawiła się wczoraj w gronie obradujących w Grecji unijnych ministrów finansów (dwudniowe spotkanie kończy się dzisiaj). O co chodzi? Skierowane do posiadaczy obligacji słowa dotyczące prolongaty długów przekazały rynkom wyraźny sygnał świadczący o tym, że nie wierzą w to, iż obecny harmonogram spłat jest wiarygodny.

Produkcja przemysłowa w Stanach Zjednoczonych
Wzrost sektora produkcyjnego w Stanach Zjednoczonych obecnie spowalnia w stosunku do poziomów, które były na tyle wysokie, aby nie obawiać się przesadnie obecnego spadku. Wyczekujemy zatem poprawy aktywności gospodarczej w II i III kwartale po raczej rozczarowującym kwartale pierwszym, w którym wzrost wyniósł jedynie 1,8% kw./kw. (w skali roku).


Pozostałe dzisiejsze raporty makroekonomiczne
Oczekuje się, że w Europie spotkanie ministrów finansów zasadniczo zneutralizuje poza tym dość interesujący zestaw raportów, a mianowicie badania instytutu ZEW gospodarek Niemiec i strefy euro. Prognostyczny Indeks Nastrojów Gospodarczych ZEW dla Niemiec w ostatnich kilku miesiącach spadał i tego również oczekuje się od dzisiejszego, kwietniowego raportu.