poniedziałek, 30 maja 2011

Towary odzyskują wsparcie

Ole S. Hansen, starszy menedżer

Rynki towarowe odnotowały pierwsze od wielu tygodni poważniejsze odbicie – wydaje się, że korekta z początku maja już wytraciła impet.

Słabe dane ze Stanów Zjednoczonych osłabiły nieco niedawne wsparcie dla dolara, dzięki czemu euro odbiło się pomimo wzrostu napięć związanych z tym, co stanie się z Grecją w najbliższych miesiącach. Ofiarą tej niepewności padły europejskie rynki akcji – benchmarkowy indeks Euro Stoxx 50 przez tydzień spadł o 7,5% w stosunku do niedawnych górek (by później nieco wzrosnąć). Na razie jednak rynek sądzi, że politycy są wystarczająco zdeterminowani, by znaleźć rozwiązania, które pozwolą uniknąć dalszej eskalacji.

Gdy dolar przestał się umacniać, zaczęły rosnąć ceny towarów. Trendowi temu pomogły niektóre banki inwestycyjne, podnosząc prognozę ceny ropy Brent na koniec roku, a także kiepska pogoda, która może oznaczać poważne problemy w trakcie tegorocznych zbiorów w Chinach, Europie i Stanach Zjednoczonych.

Gdy piszę te słowa, indeks CRB szykuje się do odnotowania drugiego z rzędu tygodniowego wzrostu – inwestorzy powoli ponownie zaczynają angażować się na rynku. Będące głównym poszkodowanym po ostatniej wyprzedaży srebro w tym tygodniu okazało się liderem ekstraklasy.

Wzrost prognozowanej ceny ropy
Po ponownym testowaniu dołków ceny surowców energetycznych zaczęły rosnąć w rezultacie załamania euro oraz eskalacji przemocy w Libii i Jemenie. Dwa duże banki inwestycyjne dolały oliwy do ognia, podnosząc swoją prognozę dla ropy Brent – otóż spodziewają się one powrotu do zakresu 120 – 130 dolarów, nie wykluczając możliwości przekroczenia jego górnej granicy. W sytuacji, w której wszystkie cztery najważniejsze banki angażujące się na rynku towarowym spodziewają się obecnie wzrostu cen, jeden z analityków stwierdził, że zajmowanie krótkiej pozycji na ropie było „mniej więcej tak trudne, jak zarządzanie Chelsea Football Club”.

Pomimo że tempo wzrostu aktywności gospodarczej w państwach OECD nieco zmalało, banki nadal dostrzegają wysoki popyt ze strony rynków wschodzących, który z naddatkiem kompensuje ten spadek. Ropa z Arabii Saudyjskiej charakteryzuje się nieco gorszą jakością od tej, którą do niedawna wydobywano w Libii, a zatem trzeba się liczyć z tym, że rezerwy mocy produkcyjnych zostaną praktycznie całkowicie wyczerpane. Jedynie wzrost ceny ropy do poziomów, które spowodują spadek popytu, może zatrzymać tę tendencję i zapobiec przekroczeniu podaży przez popyt u progu 2012 roku.

Po początkowej fali wzrostowej inwestorzy mogą przestać wierzyć w dalsze wzrosty cen gatunków Brent i WTI. Problemy strefy euro z pewnością nadal nie będą sprzyjać hossie na tym rynku, a dopóki nie przekonamy się, dokąd zmierza dolar, najbardziej rozsądną strategią wydaje się obstawianie zmian cen w wąskim, poziomym kanale.

Wycena złota w euro osiąga nowy rekord
Złoto i srebro skorzystały na wzroście napięć w strefie euro – wycena złota we wspólnej walucie osiągnęła w tym tygodniu nowy rekord. W pewnym momencie drożało ono jednocześnie z dolarem, co świadczy o tym, że głównym czynnikiem mającym wpływ na sytuację rynkową były problemy euro. Falę wzrostową powstrzymał tymczasem (na razie) jakiś rozochocony producent, który zaczął sprzedawać zarówno złoto, jak i srebro. Nie można jednak zapominać o prognozowanym przez Światową Radę Złota wysokim popycie zgłaszanym przez Chiny, który zapewne będzie nadal sprzyjać wzrostom cen.

Srebro również radziło sobie nadzwyczaj dobrze – dotychczas udało mu się odrobić 38,2% strat z ostatniej wyprzedaży. Dzienne wahania są nadal dość dramatyczne i to właśnie z ich powodu metal ten może nadal odstraszać inwestorów, którzy niedawno poważnie się sparzyli.

Powyższy wykres przedstawia dzienne procentowe wahania cen – dzienne zmiany ponad dwukrotnie przekraczają wahania rynku złota, nader dobitnie dowodząc, dlaczego gra na srebrze stała się ostatnio naprawdę trudna. Inwestor z rynku srebra musi zatem przygotować się na to, że dążenie do wyjścia na swoje może wiązać się z poważnym ryzykiem straty. Jest to również jeden z powodów, dla których fundusze ETF stały się tak popularne – ich posiadacze nie muszą bowiem obawiać się niebezpieczeństw związanych z powszechnym w przypadku kontraktów terminowych (futures) lewarowaniem.

Rosja może wznowić eksport pszenicy
Rosyjski rząd poinformował, że może zezwolić na wznowienie eksportu pszenicy już w lipcu – ojczyzna matrioszek będzie musiała opróżnić elewatory przed najbliższym żniwami. Można się spodziewać, że nader dobre żniwa dzięki zwiększonemu areałowi przyniosą od 85 do 90 mln ton, czyli około 40% więcej niż w zeszłym roku. Reakcja rynków była dotychczas stonowana, ponieważ inwestorzy nadal doskonale pamiętają suszę, która dotknęła Rosję i Ukrainę rok temu, przyczyniając się do znaczącego spadku plonów.

Pszenica na przemiał osiąga nowy rekord po kolejnym tygodniu suszy
Ta wiadomość to następne rozczarowanie dla oczekujących ulgi europejskich konsumentów, ponieważ najgorsza od wielu dziesięcioleci susza, która dotknęła Francję, Niemcy i Wielką Brytanię, doprowadziła w maju do gwałtownego wzrostu pszenicy przemiałowej z nowych zbiorów – cena tego zboża osiągnęła nowy, rekordowy poziom 254,50 euro za tonę.

Tymczasem opóźnienia związane z nadmiarem deszczu utrzymują się w północnych stanach USA i w Kanadzie, gdzie farmerzy mają poważne problemy z siewami – zwłaszcza pszenicy. Do ostatniej niedzieli zasiano zaledwie 54% pszenicy, czyli znacznie poniżej przeciętnego poziomu 85%. Hodowcy pszenicy rozważają przestawienie się na soję, o ile w najbliższych tygodniach nie pojawi się szansa na zwiększenie tempa siewów. Do zasiania zostało mniej więcej 20% kukurydzy, a farmerzy mogą zdecydować się bądź na zgłoszenie roszczeń swoim towarzystwom ubezpieczeniowym, bądź na przestawienie się na soję, którą można siać do końca czerwca.

Ceny żywca pod presją u progu sezonu grillowego
Tabelę zamykają w tym tygodniu ceny świń i krów, które załamały się ostatnio w związku ze słabym popytem na wołowinę, sprzedażą funduszy i nadaktywnością rzeźników, którzy zaczęli machać nożami nieco częściej, gdy zniechęceni suszą farmerzy zdecydowali się pozbyć wygłodniałego z powodu braku trawy inwentarza. Słaby popyt wiązał się natomiast z niemrawym rozpoczęciem sezonu grillowego – okazało się, że deszcze w rejonach, w których akurat nie było suszy, skutecznie zniechęciły amatorów rumianej karkówki.

piątek, 27 maja 2011

Wiadomości FOREX: Eurodolar kasuje stop lossy i zwyżkuje w Azji

Dla euro sesja azjatycka okazała się dość burzliwa. EURUSD powoli powraca powyżej 1,42, co jest o tyle interesujące, że nie pojawiły się żadne wiadomości mogące wywołać taki wzrost. Być może wpływ na to miała plotka, która w pewnym momencie pojawiła się na rynku, mówiąca, że EUR może zastąpić USD jako światowa waluta rezerwowa. Zwyżka nasiliła się, kiedy eurodolar przełamał 1,42 i wykasował znaczną liczbę stop lossów. Za to cross EURCHF osiągnął rekordowo niski poziom 1,22. 

Kluczową publikacją w Azji była kwietniowa inflacja w Japonii. Główny wskaźnik po raz pierwszy od ponad dwóch lat opuścił terytorium deflacji, wzrastając zgodnie z oczekiwaniami o 0,6% r/r. Mamy tu jednak do czynienia z kilkoma jednorazowymi czynnikami, a mianowicie niedawnym komentarzem Banku Japonii o tym, że spodziewa się pozytywnego wyniku oraz z poprawą dynamiki sprzedaży detalicznej po marcowej katastrofie. 

Wczoraj w Europie euro również radziło sobie całkiem dobrze, zwyżkując do 1,42 po wiadomości o zainteresowaniu Chin kupnem przeznaczonych na ratowanie Portugalii obligacji EFSF. Jednak Junker z UE zepsuł nieco nastrój, stawiając pod znakiem zapytania następną wypłatę funduszy ratunkowych MFW dla Grecji. Potem komentarz ten wycofano i ogłoszono, że problemów z płatnością nie będzie jeśli tylko przedstawiciele UE/MFW zaakceptują nowe działania Grecji. Funt brytyjski zwyżkował dzięki jastrzębiemu komentarzowi Tuckera z Banku Anglii, w rezultacie czego cross EURGBP osiągnął najniższy poziom od prawie trzech miesięcy. Frank szwajcarski również zyskał dzięki mocnym danym, a EURCHF osiągnął najniższy poziom w historii. 

Market Preview - 27 maja 2011

Od wczoraj na rynku forex: dolar spada
Dolar spada dziś rano w stosunku do euro w kontekście oczekiwań inwestorów dotyczących zaplanowanego na dziś raportu, który mógłby pokazać, że kwietniowe wydatki konsumentów w Stanach Zjednoczonych rosły najwolniej od trzech miesięcy.

Akcje brytyjskie: prawdopodobne wyższe otwarcie
Brytyjskie rynki najprawdopodobniej zaczną dziś wyżej – spodziewany wzrost FTSE 100 to 46 punktów.
Inwestorzy czekają na indeks cen nieruchomości mieszkalnych Nationwide.
Wyniki finansowe mają natomiast ogłosić Tate & Lyle, Severn Trent, Britvic, Electrocomponents, Bloomsbury Publishing, Armour Group oraz The Scottish Investment Trust.

Akcje amerykańskie: kontrakty terminowe (futures) zwyżkują
Indeksy kontraktów terminowych amerykańskiego rynku akcji o 6.00 zwyżkują – kontrakty na S&P 500 rosną o 2,3 punkta.
Do najważniejszych publikacji ekonomicznych zaliczyć dziś można bazowy indeks cen konsumpcji osobistej, deflator wydatków na konsumpcję osobistą, indeks nastrojów konsumenckich Reuters/Michigan, dane o niezakończonych transakcjach sprzedaży nieruchomości mieszkalnych, a także raport o dochodach osobistych.

Wśród korporacji mamy dziś wyniki finansowe Mentor Graphics Corporation, Shiloh Industries, Graham Corporation, Nesco i Newmarket Technology.

Akcje europejskie: spodziewane wyższe otwarcie
Oczekuje się, iż rynki europejskie zaczną wyżej. DAX najprawdopodobniej zacznie 64 – 65 wyżej, podczas gdy CAC zyska zapewne 42 do 43 punktów.
Inwestorzy spodziewają się dziś danych o niemieckiej inflacji CPI, podaży pieniądza M3 i zaufaniu konsumentów w strefie euro, a także szwajcarskiego wskaźnika wyprzedzającego KOF.
Wyniki finansowe mają dziś ogłosić Per Aarsleff A/S, Seadrill, Piraeus Bank, KWS Saat, Realdolmen, Warimpex Finanz Und Beteiligungs oraz Retail Estates.

GfK NOP pokazuje wzrost zaufania brytyjskich konsumentów w maju
Brytyjski indeks zaufania konsumentów Gfk NOP wzrósł w maju do -21,0, co stanowi najwyższy poziom od pięciu miesięcy (miesiąc wcześniej odnotowano -31,0).

czwartek, 26 maja 2011

Market Preview - 26 maja 2011

Od wczoraj na rynku walutowym: euro zyskuje
Euro zyskuje dziś rano w stosunku do dolara po tym jak Financial Times ogłosił, że Klaus Regling, prezes Europejskiego Instrumentu Stabilności Finansowej (EFSF), stwierdził, iż azjatyccy inwestorzy – w tym Chiny – mogą kupić obligacje z programu ratunkowego dla Portugalii.
Jen zyskuje 0,3% w stosunku do dolara, natomiast traci 0,3% w stosunku do euro.
O szóstej rano euro zyskuje 0,5% wobec do dolara i oferowane jest po 1,4164 USD, natomiast funt brytyjski w stosunku do dolara zyskuje 0,3% i oferowany jest po 1,6316 USD. Euro zyskuje o 0,3% w stosunku do funta brytyjskiego i notowane jest po 0,8681 GBP.

Brytyjskie akcje: spodziewany wzrost na otwarciu
Brytyjskie rynki najprawdopodobniej zaczną wyżej – można się spodziewać, że FTSE 100 zyska 10 do 14 punktów.
Inwestorzy czekają dziś na indeks cen nieruchomości mieszkalnych Nationwide.
Antofagasta, Man Group, Burberry Group, Shanks Group, London Mining, London & Stamford Property i The Local Shopping Reit mają dziś opublikować wyniki finansowe.
Twitter potwierdził nabycie popularnej brytyjskiej spółki oferującej aplikacje online, Tweetdeck, za pakiet gotówki i udziałów wart około 40 milionów dolarów.
Prezes Royal Dutch Shell Peter Voser spotkał się z wysokim rangą rosyjskim decydentem zajmującym się rynkiem energii, aby omówić potencjalne wspólne projekty na rosyjskim szelfie arktycznym, Morzu Czarnym i złożu Sachalin-3.

Europejskie akcje: prawdopodobne mieszane otwarcie
W przypadku rynków europejskich można się spodziewać mieszanego otwarcia. DAX prawdopodobnie zacznie od 16 od 18 punktów wyżej, podczas gdy CAC zapewne spadnie o 2 do 5 punktów.
Inwestorzy czekają dziś na niemiecki indeks cen importowych i francuski wskaźnik zaufania konsumentów.
L E Lundbergforetagen, Motor Oil Hellas Corinth Refineries, Auriga Industries, National Bank of Greece, Hornbach Holding, Pierre Et Vacances oraz Indus Holding mają dziś ogłosić wyniki finansowe.

Wiadomości FOREX: Euro próbuje swoich sił w Azji

Po dość niemrawej środzie dzisiejsza sesja azjatycka na forexie okazała się pozytywnym zaskoczeniem, po publikacji artykułu w Financial Times, który sugeruje, że Chiny i inne państwa azjatyckie dokonają większości zakupów na mającej się odbyć w przyszłym miesiącu aukcji EFSF obligacji ratunkowych dla Portugalii. 

Gdzie indziej również dolar nowozelandzki zwyżkował po pojawieniu się wiadomości o tym, że rządowy fundusz inwestycyjny China Investment Corporation może przeznaczyć do 1,5% swoich kolosalnych rezerw walutowych (ok. 6 mld NZD) na aktywa nowozelandzkie. Na rynku pojawiają się także pogłoski o aktywnym uczestnictwie Chin w niedawnych aukcjach obligacji Nowej Zelandii. 

W Europie czekają nas dzisiaj publikacje danych o cenach importu w Niemczech, bilans handlowy Szwajcarii, wskaźnik zaufania konsumentów, poziom kredytowania gospodarstw domowych, PPI i bilans handlowy Szwecji oraz stopa bezrobocia w Norwegii. 

Na chwilę obecną wygląda na to, iż obawy związane z możliwością ogłoszenia przedwstępnych wyborów w Grecji osłabły, po tym jak przedstawiciele tamtejszego rządu zaprzeczyli plotkom, a niemieckie banki przeszły kolejną rundę stress testów. Pozytywny wpływ na nastroje miała również jastrzębia wypowiedź Starka z EBC, która wspomogła euro w wybiciu się powyżej 1,40 wobec dolara. Negatywnym echem zaś odbił się komentarz unijnego komisarza ds. gospodarki morskiej i rybołówstwa, który stwierdził, że Grecja może jednak opuścić strefę euro. 

Dane z USA w dalszym ciągu rozczarowują – tym razem zamówienia na dobra trwałe w kwietniu spadły o 3,6%, i o 1,5% nie biorąc pod uwagę elementu transportu. Spadek ten został nieco zniwelowany mocną korektą w górę danych marcowych. Indeks cen nieruchomości w marcu w dalszym ciągu tracił, aczkolwiek tempo spadku nieco wyhamowało wobec danych z lutego. 

środa, 25 maja 2011

Macro Update: Więcej dowodów na spowolnienie w Stanach?

Indeks sektora produkcyjnego Fedu z Richmond dołączył wczoraj do indeksu prognoz gospodarczych Fedu z Filadelfii, również sugerując spowolnienie w Stanach – dziś natomiast mamy dane większego kalibru, czyli zamówienia dóbr trwałych. Wcześniej jednak poznamy skorygowane dane o brytyjskim PKB, choć w ich przypadku zmiany będą raczej niewielkie.


Nadchodzi spowolnienie w Stanach czy to tylko mały poślizg?
Wyniki badań sektorów produkcyjnego i pozaprodukcyjnego ISM nadal sygnalizują intensywny wzrost gospodarki USA, jednak oczekiwania w ostatnich tygodniach nieco spadły po publikacji kilku rozczarowujących raportów. Jednym z nich był raport o prognozach gospodarczych Fedu z Filadelfii, który w maju spadł z 19 do 4, co stanowiło najniższy odczyt od października zeszłego roku. Wczoraj na czołówki portali finansowych trafił kolejny raport regionalnego Fedu, gdy indeks sektora produkcyjnego oddziału Rezerwy Federalnej z Richmond spadł z 10 w kwietniu do -6 w maju. Kiepskie wyniki osiągnęło kilka komponentów takich jak dostawy (z 6 do -13), nowe zamówienia (z 10 do -15), zamówienia niezrealizowane (z -1 do -19) i wykorzystanie zdolności produkcyjnych (z 2 do -12).


Dziś zyskamy kolejną okazję do zapoznania się ze stanem amerykańskiego gospodarki, gdy opublikowany zostanie prognostyczny raport o zamówieniach dóbr trwałych.

Pozostałe dzisiejsze raporty makroekonomiczne
Dziś kluczowymi raportami są brytyjski PKB i zamówienia dóbr trwałych, jednak warto zwrócić uwagę na indeks cen nieruchomości mieszkalnych House Price Index ze Stanów. Mimo że gracze na rynkach akcji i forexie zwracają uwagę przede wszystkim na indeks CaseShiller, nie powinny zignorować HPI, ponieważ to właśnie nim bacznie interesuje się Fed.

Wiadomości FOREX: Pogłoski dotyczące greckich wyborów spychają euro w dół

W Azji inwestorzy na rynkach akcji i forexie skupili się dzisiaj na bilansie handlowym Japonii, lecz później potwierdziło się, że plotka rządzi rynkiem. Konkretnie chodzi o rzekomo zwołane na dzisiaj spotkanie prezydenta z premierem Grecji. 

Na froncie danych deficyt handlowy w Japonii nie wypadł najgorzej, jednak należy zauważyć, że był to pierwszy kwiecień od 31 lat zakończony na minusie. Deficyt sięgnął styczniowego poziomu 463,7 mld jenów, ale utrzymał się powyżej bardziej pesymistycznych prognoz. 

W Europie inwestorzy zwrócą dziś uwagę na niemiecki wskaźnik zaufania konsumentów GfK, stopę bezrobocia w Szwecji oraz PKB Wielkiej Brytanii za pierwszy kwartał. Ameryka Północna przyjrzy się natomiast zamówieniom na dobra trwałe i cenom nieruchomości mieszkalnych w USA oraz indeksowi cen domów w Kanadzie. Do tego wystąpić dziś mają Draghi oraz Liikanen z EBC i Sentance z Banku Anglii. 

Patrząc na to, co działo się wczoraj, euro w dalszym ciągu zwyżkowało dzięki dobrym wynikom badań niemieckiego instytutu IFO. Jednak niepewność związana z zadłużeniem spowodowała zastój po osiągnięciu przez eurodolara poziomu 1,41. 

W USA dynamika sprzedaży nowych nieruchomości mieszkalnych wypadła lepiej od oczekiwań, ociągając 7,3% m/m wobec prognozowanego braku zmian. Gorzej przedstawił się natomiast indeks aktywności w sektorze wytwórczym Fedu z Richmond, który w maju spadł do najniższego poziomu od maja 2009 r., czyli -6.