piątek, 1 lipca 2011

Macro Update: Dziś dzień PMI!

W większości najważniejszych gospodarek opublikowane zostaną dziś indeksy menedżerów zaopatrzenia (PMI) – niestety, w przypadku większości z nich można się spodziewać spowolnienia wzrostu.


Spodziewany spadek indeksów PMI sektora produkcyjnego

Sektor produkcyjny w największych gospodarkach świata ostatnio spowalnia w miarę spadku tempa wymiany handlowej, jednak naszym zdaniem na razie będziemy mieć do czynienia z okresem wolniejszego wzrostu, a nie typowej recesji.

Dziś poznamy również więcej dowodów na wielkość spadku produkcji, ponieważ Stany Zjednoczone i strefa euro (między innymi) opublikują dziś swoje indeksy PMI dla tego sektora. W przypadku większości z nich oczekuje się spadku, chociaż Amerykanów powinien pocieszyć wczorajszy indeks Chicago PMI, który niespodziewanie wzrósł pomimo tego że analitycy spodziewali się pogorszenia.


Chociaż nie przewidujemy recesji w Stanach Zjednoczonych, martwi nas trend w Chinach – jak wynika z dzisiejszej publikacji, w czerwcu ponownie spadł tam indeks PMI (http://www.tradingfloor.com/blogs/fx-update/weak-china-pmi-data-takes-the-shine-off-post-greec-erisk--29834973).


W Stanach oczekuje się również spowolnienia indeksu ISM cen środków produkcji w stosunku do tegorocznego szczytu, jednak prognozowany przez analityków poziom 71,8 nadal świadczy o tym, że rosną one w dość szybkim tempie. Nadal uważamy, że większość obecnych wzrostów cen ma charakter tymczasowy, jak również że obniżanie ogólnego poziomu zadłużenia pohamuje inflację na tyle, by zniwelować wpływ powszechnych wzrostów cen.

czwartek, 30 czerwca 2011

Wiadomości FX: Koniec miesiąca: udało się uniknąć greckiej „tragedii” (na razie) – co teraz?

W trakcie sesji azjatyckiej apetyt na ryzyko wzrósł w związku z nadziejami na stabilizację na peryferiach UE.

W następstwie greckiego głosowania początek sesji azjatyckiej okazał się mieszany – po krótkotrwałym, acz skutecznym ataku na wczorajsze maksimum na EURUSD para straciła impet i spadła o jakieś 50 punktów.

Na froncie danych mieliśmy pełną publikacji sesję europejską – poznaliśmy sprzedaż detaliczną i bezrobocie w Niemczech, brytyjskie ceny nieruchomości mieszkalnych, szwedzkie kredyty gospodarstw domowych oraz podaż pieniądza i inflację CPI w strefie euro, a także norweską sprzedaż detaliczną na deser. Wysłuchaliśmy również przemówienia prezesa EBC Jean-Claude’a Tricheta w Parlamencie Europejskim. Na sesji północnoamerykańskiej mamy tymczasem miesięczne dane o PKB Kanady, cotygodniową informację o liczbie wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w Stanach, indeks Chicago PMI oraz cotygodniowy indeks zaufania konsumentów Bloomberg.

Euro odnotowało wczoraj zmienną sesję, ponieważ pojawiały się coraz to nowe pogłoski o greckim głosowaniu nad programem oszczędnościowym. Po ogłoszeniu wyniku głosowania (155:138) wspólna waluta nie przekroczyła wcześniejszego maksimum, co oznacza, że rezultat był mniej lub bardziej oczekiwany i został wcześniej zdyskontowany. Poza grecką aferą mieliśmy też dane z Wielkiej Brytanii, które nadal świadczą o spowalniającej gospodarce i niechęci konsumentów do zadłużania się. Indeks sektora usługowego stracił 1,2% m/m, podczas gdy kredyty konsumenckie wzrosły o 0,2 mld funtów, czyli poniżej oczekiwań.

Liczba niezakończonych transakcji sprzedaży nieruchomości mieszkalnych w Stanach Zjednoczonych odrobiła część strat z zeszłego miesiąca, rosnąc o 8,2% m/m. Wall Street cieszyła się trzecim z kolei dniem wzrostów – była to najlepsza seria od trzech miesięcy, przy czym odbyło się to ze szkodą dla rynku obligacji USA, gdzie rentowność dziesięciolatek powróciła do poziomu 3,11%, co jednak nie pomogło USDJPY w pokonaniu bariery 81,0.

Macro update: Grecja dostaje program pomocowy – czy rynki znów skupią się na makroekonomii?

Choć nadal występują pewne przeszkody, Grecja poczyniła wczoraj zdecydowany krok w stronę kolejnego programu pomocowego, gdy jej parlament zatwierdził drugą rundę środków oszczędnościowych.

Czy inflacja CPI w strefie euro przyspieszy?


W najbliższy czwartek (7 lipca) Europejski Bank Centralny praktycznie na pewno ponownie podniesie stopy o kolejne 25 punktów bazowych do 1,5% – można się tego domyślać po tym, jak prezes Trichet na ostatnim posiedzeniu na początku czerwca użył „słowa-klucza” czujność. Wysoce prawdopodobna podwyżka zostałaby wprowadzona pomimo spowolnienia w gospodarce światowej i gospodarce samej strefy euro – na dodatek po pierwszym od sierpnia 2010 r. spadku tempa wzrostu cen. Rosnąca praktycznie co miesiąc od dna na poziomie -0,7% w czerwcu 2009 r. inflacja osiągnęła w kwietniu tego roku poziom 2,8%, zanim w maju zaskoczyła wszystkich, spadając do 2,7%.

Dzisiejsze publikacje danych makroekonomicznych w USA


O godz. 12.30 GMT opublikowany zostanie raport o liczbie pierwszych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych – analitycy spodziewają się kolejnego, dwunastego z rzędu tygodniowego odczytu na poziomie powyżej 400 tysięcy. Liczba wniosków o zasiłki znajduje się jednak ostatnio w trendzie spadkowym, ponieważ przez ostatnie siedem tygodni mieści się w zakresie od 414 do 438 tys., czyli okazuje się znacznie niższa od 478 tysięcy z 29 kwietnia. Dziś warto również zwrócić uwagę na indeks menedżerów zaopatrzenia Chicago PMI, który będzie stanowić zapowiedź jutrzejszego krajowego indeksu PIM (ISM dla sektora produkcyjnego).



Dzisiejsze poranne publikacje ekonomiczne

Sprzedaż detaliczna w Niemczech m/m (maj) na poziomie -2,8% w stosunku do oczekiwań na poziomie 0,5% i 0% w poprzednim okresie.

Brytyjski indeks cen nieruchomości mieszkalnych Nationwide (czerwiec) na poziomie 0%, zgodnie z oczekiwaniami, w stosunku do 0,3% w poprzednim okresie.

Wydatki konsumenckie we Francji m/m (maj) -1,5% w stosunku do oczekiwań na poziomie 0,8% i -1,2% w poprzednim okresie.

środa, 29 czerwca 2011

Wiadomości FX: Greckie głosowanie – „kupuj plotki, sprzedawaj fakty” dla euro?

Najważniejszym środowym wydarzeniem będzie greckie głosowanie (oczekiwane około 9.00 GMT) – przed nim na rynkach azjatyckich waluty poruszały się w wąskich, poziomych kanałach. Na froncie danych wstępny poziom japońskiej produkcji przemysłowej rósł w maju szybciej, kontynuując zdrowe odbicie w stosunku do marcowego spadku o 15,5% r/r.


Oprócz greckiego głosowania mamy dziś brytyjski indeks sektora usługowego, kredyty konsumenckie, podaż pieniądza i zatwierdzenia hipotek, a poza tym badania zaufania UE i szwajcarski wskaźnik KOF. W Ameryce Północnej poznamy kanadyjską inflację CPI i indeks cen nieruchomości mieszkalnych, a także dane o liczbie niezakończonych transakcji sprzedaży nieruchomości mieszkalnych w Stanach.

We wtorek euro udało się przezwyciężyć poranne negatywne informacje i zakończyć dzień na plusie – wspólna waluta na nowo podjęła atak na poziom 1,44. Premier Chin Wen Jiabao powtórzył, że byłyby one gotowe zakupić „odpowiednią ilość” długu UE, zaś bardziej jastrzębie komentarze prezesa EBC Jean-Claude’a Tricheta (ponownie „wzmożona czujność”) i domniemana gotowość niemieckich banków do przyjęcia francuskiej propozycji zrolowania greckiego długu sprawiły, że apetyt na ryzyko zaczął nieco rosnąć – nie bez znaczenia była również wiadomość o objęciu stanowiska szefa MFW przez francuską minister finansów Christine Lagarde od 5 lipca.

Dane ze Stanów mają raczej mieszany charakter – mierzone indeksem S&P/Case-Schiller ceny nieruchomości mieszkalnych z 20 miast okazały się nieco lepsze od oczekiwań i spadły jedynie o 0,09% mm, jednak zaufanie konsumentów rozczarowało, spadając do 58,5 w stosunku do 61,7 w poprzednim okresie. Indeks sektora produkcyjnego Fedu z Richmond nie podążył za ostatnimi publikacjami, zaskakując wzrostem do poziomu +3 w stosunku do -6 w poprzednim okresie i oczekiwań na poziomie -3. Wall Street odnotowała kolejny dobry dzień – DJIA wzrósł o 1,21%, S&P o 1,29%, zaś Nasdaq o 1,53%. Rentowności obligacji amerykańskich wzrosły w rezultacie odwrotu inwestorów poszukujących bezpiecznej przystani i wzrostu podaży.

Macro update: Greckie głosowanie nad pakietem oszczędnościowym dziś ważniejsze od danych

Pomimo mało znaczących – choć licznych – publikacji danych w środę będzie dużo się dziać, ponieważ Grecja i jej przeciwnicy ponownie zewrą się w ringu. Tym razem walkę rozegrają grecki parlament i nawołujący do ostracyzmu finansistów grecki lud.

Grecki parlament głosuje nad programem oszczędnościowym


Premier George Papandreu i jego towarzysze z rządzącego Grecją Panhelleńskiego Ruchu Socjalistycznego podejmą dziś próbę przepchania przez parlament kolejnej rundy programu oszczędnościowego – na ulicach tymczasem słychać będzie okrzyki protestującego ludu. Premier może po prostu wymusić pakiet oszczędnościowy na kwotę 78 mld euro, wykorzystując swoje 155 głosów w 300-miejscowym parlamencie, jednak najważniejsza bitwa rozgrywa się tutaj nie między strefą euro a Grecją, a raczej między władzami Grecji a greckimi wyborcami.


Dzisiejsze publikacje makroekonomiczne

Oczy wszystkich inwestorów będą dziś skierowane na Ateny, a nawet spora liczba publikacji danych makroekonomicznych nie jest w stanie tego zmienić. Dane o niezakończonych transakcjach sprzedaży nieruchomości mieszkalnych w Stanach, kanadyjska inflacja CPI oraz indeks zaufania konsumentów w strefie euro („ostateczny” i tym samym jeszcze bardziej nieinteresujący, ponieważ zwykle ostateczny szacunek nie jest w ogóle modyfikowany lub zmienia się jedynie nieznacznie) nie są wystarczająco istotne, by przyciągnąć dziś uwagę rynków.


Oprócz licznych indeksów zaufania (w tym wspomnianego indeksu zaufania konsumentów) o godz. 9.00 GMT ogłoszony zostanie wskaźnik klimatu inwestycyjnego – analitycy spodziewają się, że nieznacznie spadnie on do 0,9 w stosunku do 1,0 w poprzednim okresie, dostosowując się do trendów widocznych obecnie w światowej gospodarce.

czwartek, 2 czerwca 2011

Market Preview - 2 czerwca 2011

Od wczoraj na rynku forex: euro zwyżkuje

Euro zyskuje dziś rano w stosunku do dolara po tym jak kanclerz Merkel stwierdziła, że kłopoty Europy związane z są z zadłużeniem, a nie z jakimś fundamentalnym „problemem z euro”. Wczoraj prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet stwierdził, że EBC „będzie nadal zapewniać stabilność cen”.


Akcje brytyjskie: prawdopodobny spadek na otwarciu

Indeksy brytyjskie najprawdopodobniej zaczną niżej – oczekuje się, że indeks FTSE 100 rozpocznie sesję 58 – 60 punktów niżej. Inwestorzy czekają na indeks menedżerów zaopatrzenia dla sektora budowlanego.


Lonyńska Giełda Papierów Wartościowych
i TMX Group uzyskały zezwolenie władz brytyjskich i kanadyjskich na przedstawienie udziałowcom w dniu 30 czerwca 2011 r. wartego około 3 mld dolarów planu połączenia



Azja: spadki  

Rynki azjatyckie dziś rano tracą w ślad za wczorajszymi zmianami na Wall Street. O 6.00 indeks Nikkei traci 1,6% i osiąga 9567,0.



Akcje amerykańskie: kontrakty terminowe (futures) spadają

Kontrakty terminowe (futures) na amerykańskie indeksy akcji o 6.00 spadają – futures na indeks S&P 500 tracą 1,2 punktu.

Do najważniejszych publikacji ekonomicznych zaliczyć dziś można liczbę pierwszych i ponownych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, produktywność sektora pozarolniczego, jednostkowe koszty pracy, zamówienia fabryczne oraz indeks perspektyw konsumenckich RBC.



Akcje europejskie: spodziewane niższe otwarcie

Oczekuje się, iż rynki europejskie zaczną niżej. Indeks DAX najprawdopodobniej straci 86 – 89 punktów, podczas gdy CAC może stracić 46 punktów.



Wiadomości makroekonomiczne

Agencja Moody’s obniża rating Grecji

Agencja Moody’s Investors Service obniżyła ratingi greckich obligacji denominowanych w euro i w walutach obcych z B1 do Caa1, utrzymując negatywną perspektywę.

Zdaniem Fedu nie ma żadnych baniek aktywowych – twierdzi Yellen

Wiceprzewodnicząca Rezerwy Federalnej Janey Yellen stwierdziła, że niewiele świadczy o występowaniu znaczących obszarów nierównowagi, które w najbliższych miesiącach wymagałyby zwrócenia szczególnej uwagi – obecnie w Stanach Zjednoczonych nie ma też jednak również żadnych znaczących baniek aktywowych.

FX Update: mocne odbicie australijskiej sprzedaży detalicznej w kwietniu. Jednorazowe zjawisko czy trend?

W trakcie sesji Australia ponownie znalazła się w świetle reflektorów dzięki kwietniowym danym o sprzedaży detalicznej i bilansie handlowym. Sprzedaż detaliczna okazała się znacznie lepsza od oczekiwań, rosnąc o 1,1% m/m w ramach zdrowego odbicia w stosunku do skorygowanych -0,3% miesiąc wcześniej. Zbierającemu wczoraj pod koniec dnia ciężkie baty dolarowi australijskiemu udało się odzyskać jedynie połowę strat – nie przebił też poziomu oporu na 1,0650.


Wiceprzewodnicząca Fedu Janet Yellen powtórzyła, że obecna polityka przystosowawcza jest właściwa, jeżeli weźmie się pod uwagę wysoki poziom bezrobocia i stłumioną inflację. Tymczasem reprezentujący Bank Japonii Seiji Nakamura stwierdził, iż spodziewa się, że w następstwie marcowego trzęsienia ziemi japońska gospodarka w najbliższym czasie będzie doświadczać jeszcze intensywniejszej presji spadkowej, zauważając jednocześnie, że istnieją też dowody na wzrost konsumpcji i stopniowe przywracanie produkcji oraz łańcuchów dostaw.


Wracając do dnia wczorajszego, trzeba stwierdzić, że tematem dnia był związany z ostatnim szeregiem kiepskich danych ze Stanów Zjednoczonych spadek apetytu na ryzyko. Dodajmy tego spóźnione obniżenie ratingu greckiego długu z negatywną perspektywą przez agencję Moody's, a także euro, które błyskawicznie utraciło 100% wzrostów z ostatnich dwóch dni. Frank szwajcarski radził sobie nadzwyczaj dobrze, ponieważ inwestorzy rzucili się na poszukiwanie bezpiecznych przystani – pomogły mu również nadzwyczaj dobre szwajcarskie dane (szwajcarski indeks PMI okazał się jednym z niewielu na świecie, które odnotowały poprawę, zaś sprzedaż detaliczna nadal utrzymuje się na wysokim poziomie).


Raport o zatrudnieniu ADP poważnie rozczarował, ujawniając wzrost o jedynie 38 tysięcy miejsc pracy w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 175 tysięcy i 177 tysiącami w poprzednim okresie. Kiepskie dane i fatalne nastroje w Europie oznaczały dla Wall Street najwyższy w tym roku jednodniowy spadek – indeks DJIA spadł o 2,22%, S&P o 2,28%, zaś Nasdaq o 2,33%. Rentowności obligacji Stanów Zjednoczonych zaczęły spadać, zaś benchmarkowe dziesięciolatki po raz pierwszy od lipca 2010 r. spadły poniżej 3% – na zamknięciu rząd musiał za nie zaoferować 2,94% w skali rocznej.

Saxo Bank: giełda online