Zorganizowana przez państwa G7 piątkowa interwencja na rynku walutowym skupiła na sobie wiele uwagi. Cross USDJPY powrócił powyżej 80,0, a pozostałe pary jenowe podążyły w ślad za nim. Również euro zyskało dzięki interwencji na crossach jenowych oraz prawdopodobieństwu wdrożenia kompleksowego programu European Stability Mechanism – o czym przedstawiciele UE zdecydują na posiedzeniu odbywającym się 24-25 marca. Z kolei funt brytyjski nie radził sobie najlepiej z uwagi na najniższy od lutego wskaźnik zaufania konsumentów Nationwide. Dolar kanadyjski również nieco przyhamował w związku ze spadkiem cen ropy naftowej po publikacji niskiej inflacji CPI (0,9% r/r, poniżej docelowego poziomu Banku Anglii) i po tym, jak Libia ogłosiła zawieszenie broni.
W weekend ogłoszono wprowadzenie strefy zakazu lotów nad Libią i rozpoczęto działania militarne przeciwko reżimowi Kadafiego, co przełożyło się na zwyżkę w cenach ropy. Wieści o reaktorze w Fukushimie przybrały nieco bardziej pozytywny ton, a sesja azjatycka otworzyła tydzień raczej spokojnie.
Reakcja na podniesienie przez rząd chiński wymogu kapitałowego (PBOC w piątek podwyższył ów wymóg o 50 punktów bazowych, po raz trzeci w tym roku) okazała się bardzo stonowana. Kluczowy indeks akcyjny w Szanghaju zyskał 0,2% na otwarciu i dalej zwyżkował.
Święto w Japonii oraz pusty kalendarz danych spowodowały brak dynamiki podczas sesji azjatyckiej. Z publikowanych danych, indeks cen brytyjskich domów mierzony przez Rightmove wykazał mocny wynik roczny (+0,9% r/r wobec oczekiwanych 0,3%). Jednak w ujęciu miesiąc do miesiąca indeks wzrósł jedynie o 0,8% (oczekiwano wzrostu rzędu 3,1%). Na dodatek raport firmy Markit wykazał w lutym największy od dwóch lat spadek poziomu zarobków gospodarstw domowych.
Dzisiejsza sesja europejska również będzie dość spokojna. Jedyną publikacją jest podaż pieniądza w Szwajcarii. Sesja północnoamerykańska to indeks aktywności w produkcji chicagowskiego Fedu za luty oraz dynamika sprzedaży domów na amerykańskim rynku wtórnym. Do tego dochodzi zaplanowane na dziś wystąpienie Tumpell-Gugurella z EBC.
poniedziałek, 21 marca 2011
czwartek, 17 marca 2011
Equity Kickoff: Niepewność i zmienność nadal powszechne
Europejskie akcje zaczną w czwartek bez zmian z uwagi na niepewność związaną z tym, co ostatecznie stanie się z elektrownią jądrową w Fukushimie. Przy braku danych ekonomicznych ze strefy euro oczekujemy, że pan Rynek będzie dość zmienny, a jednocześnie pozostanie zakładnikiem japońskiego kryzysu.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 spadają obecnie, przed otwarciem, o 0,3%. Inwestorzy obserwują tymczasem kątem oka rozwój sytuacji na rynku portugalskich obligacji skarbowych, który ponownie wczoraj znalazł się pod presją po obniżeniu ratingu przez agencję Moody’s i znaczącym spadku popytu na portugalskie bony z terminami wykupu w 2012 r.
Inwestorzy nadal nie mają pewności, jak rozwinie się sytuacja na globalnych rynkach akcji – obawiają się, że trzęsienie ziemi zaszkodzi Japonii tak bardzo, że dojdzie do zachwiania globalnego ożywienia gospodarczego. Tak – być może mamy do czynienia ze szkodami dwukrotnie przekraczającymi te powstałe po trzęsieniu w 1995 r., jednak wziąwszy pod uwagę to, że wówczas realny PKB nieprzerwanie rósł przez cały 1995 r., spodziewamy się, że japońska gospodarka poradzi sobie również z tym szokiem, a jego wpływ okaże się niewielki. Gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni wytwarza obecnie około 8,7% realnego światowego PKB i oczekuje się, że w 2011 r. wzrośnie o 1,5% w porównaniu do tempa wzrostu globalnego PKB na poziomie 4,4%. Nawet jednak jeśli w następstwie katastrofy poziom japońskiego PKB okaże się zerowy, jej wpływ na globalny wzrost gospodarczy będzie bardzo ograniczony.
Wielu analityków twierdzi, że najgorsze za nami, a obecnie mamy przed sobą dobrą okazję do zakupów. Zgadzamy się, że kryzys stwarza pewne okazje, jednak przede wszystkim na rozwiniętych rynkach akcji (w Stanach Zjednoczonych i w Europie), a dopiero później w Japonii. Doświadczenia z 1995 r. pokazują, że pomimo powszechnych wzrostów japońskie akcje przez kilka miesięcy znajdowały się pod presją spadkową.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 spadają obecnie, przed otwarciem, o 0,3%. Inwestorzy obserwują tymczasem kątem oka rozwój sytuacji na rynku portugalskich obligacji skarbowych, który ponownie wczoraj znalazł się pod presją po obniżeniu ratingu przez agencję Moody’s i znaczącym spadku popytu na portugalskie bony z terminami wykupu w 2012 r.
Inwestorzy nadal nie mają pewności, jak rozwinie się sytuacja na globalnych rynkach akcji – obawiają się, że trzęsienie ziemi zaszkodzi Japonii tak bardzo, że dojdzie do zachwiania globalnego ożywienia gospodarczego. Tak – być może mamy do czynienia ze szkodami dwukrotnie przekraczającymi te powstałe po trzęsieniu w 1995 r., jednak wziąwszy pod uwagę to, że wówczas realny PKB nieprzerwanie rósł przez cały 1995 r., spodziewamy się, że japońska gospodarka poradzi sobie również z tym szokiem, a jego wpływ okaże się niewielki. Gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni wytwarza obecnie około 8,7% realnego światowego PKB i oczekuje się, że w 2011 r. wzrośnie o 1,5% w porównaniu do tempa wzrostu globalnego PKB na poziomie 4,4%. Nawet jednak jeśli w następstwie katastrofy poziom japońskiego PKB okaże się zerowy, jej wpływ na globalny wzrost gospodarczy będzie bardzo ograniczony.
Wielu analityków twierdzi, że najgorsze za nami, a obecnie mamy przed sobą dobrą okazję do zakupów. Zgadzamy się, że kryzys stwarza pewne okazje, jednak przede wszystkim na rozwiniętych rynkach akcji (w Stanach Zjednoczonych i w Europie), a dopiero później w Japonii. Doświadczenia z 1995 r. pokazują, że pomimo powszechnych wzrostów japońskie akcje przez kilka miesięcy znajdowały się pod presją spadkową.
środa, 16 marca 2011
Equity Kickoff: Czy mamy do czynienia ze stabilizacją apetytu na ryzyko?
Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje
Europejskie akcje zaczną w środę nieco wyżej, ponieważ apetyt na ryzyko w Japonii na razie ustabilizował się – indeks Nikkei 225 wzrósł od wczoraj o 5,7%, zaś ceny ropy Brent spadły poniżej 110 dolarów za baryłkę.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, spadają o 0,2%. Dziś inwestorzy będą przyglądać się danym o liczbie wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii w lutym (9.30 GMT – analitycy spodziewają wzrostu o 1,3 tys.), a także styczniowej brytyjskiej stopie bezrobocia mierzonej według standardów Międzynarodowej Organizacji Pracy (publikowana o 9.30 GMT, analitycy spodziewają się 7,9%). Dane pokażą zapewne, że pomimo powolnego ożywiania się brytyjskiej gospodarki na rynku pracy panuje poważny zastój. Później opublikowana zostanie jeszcze lutowa inflacja CPI w strefie euro (10.00 GMT), która zdaniem analityków ma być równa 0,4% m/m i 2,4% r/r. Wczoraj pod koniec dnia agencja Moody’s obniżyła rating portugalskiego długu z A1 do A3 z negatywną prognozą – wiadomość ta mogłaby wywołać nowe napięcia na rynkach długu europejskich państw peryferyjnych.
Uważamy, że wzrost kursów japońskich akcji stanowi klasyczną, psychologiczną reakcję inwestorów na szybko spadające ceny. Sądzimy jednak, że przed zwiększeniem zaangażowania w japoński rynek akcji inwestorzy powinni się jeszcze wstrzymać i poczekać na więcej informacji o sytuacji w Japonii. Sądzimy, że wyprzedaże stworzyły bardzo dobre okazje do zakupu, jednak nikomu nie powinno zależeć na przesadnym poranieniu się spadającym nożem – nie spieszmy się zatem.
Wczoraj Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) podjął decyzję o utrzymaniu podstawowej stopy procentowej Stanów Zjednoczonych na poziomie 0,25%, a także przedstawił swoje poglądy na temat amerykańskiej gospodarki. Rezerwa Federalna twierdzi, że ożywienie się jest coraz bardziej widoczne, a oczekiwania dotyczące inflacji pozostają stabilne. Dobre wiadomości od Wuja Sama!
Europejskie akcje zaczną w środę nieco wyżej, ponieważ apetyt na ryzyko w Japonii na razie ustabilizował się – indeks Nikkei 225 wzrósł od wczoraj o 5,7%, zaś ceny ropy Brent spadły poniżej 110 dolarów za baryłkę.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, spadają o 0,2%. Dziś inwestorzy będą przyglądać się danym o liczbie wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii w lutym (9.30 GMT – analitycy spodziewają wzrostu o 1,3 tys.), a także styczniowej brytyjskiej stopie bezrobocia mierzonej według standardów Międzynarodowej Organizacji Pracy (publikowana o 9.30 GMT, analitycy spodziewają się 7,9%). Dane pokażą zapewne, że pomimo powolnego ożywiania się brytyjskiej gospodarki na rynku pracy panuje poważny zastój. Później opublikowana zostanie jeszcze lutowa inflacja CPI w strefie euro (10.00 GMT), która zdaniem analityków ma być równa 0,4% m/m i 2,4% r/r. Wczoraj pod koniec dnia agencja Moody’s obniżyła rating portugalskiego długu z A1 do A3 z negatywną prognozą – wiadomość ta mogłaby wywołać nowe napięcia na rynkach długu europejskich państw peryferyjnych.
Uważamy, że wzrost kursów japońskich akcji stanowi klasyczną, psychologiczną reakcję inwestorów na szybko spadające ceny. Sądzimy jednak, że przed zwiększeniem zaangażowania w japoński rynek akcji inwestorzy powinni się jeszcze wstrzymać i poczekać na więcej informacji o sytuacji w Japonii. Sądzimy, że wyprzedaże stworzyły bardzo dobre okazje do zakupu, jednak nikomu nie powinno zależeć na przesadnym poranieniu się spadającym nożem – nie spieszmy się zatem.
Wczoraj Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) podjął decyzję o utrzymaniu podstawowej stopy procentowej Stanów Zjednoczonych na poziomie 0,25%, a także przedstawił swoje poglądy na temat amerykańskiej gospodarki. Rezerwa Federalna twierdzi, że ożywienie się jest coraz bardziej widoczne, a oczekiwania dotyczące inflacji pozostają stabilne. Dobre wiadomości od Wuja Sama!
Rynek walutowy spokojny po obniżeniu ratingu Portugalii
Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje
Sytuacja na rynku walutowym nieco się uspokoiła podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej. Indeks Nikkei odbił mocno w górę, sugerując że wczorajsza dramatyczna wyprzedaż poszła za daleko. Euro również na razie odpoczywa, pomimo i tak strasznie opóźnionego obniżenia ratingu portugalskiego długu.
Rating Portugalii obniżony do A3
Agencja Moody’s postanowiła wczoraj obniżyć niesamowicie wysoki rating, jaki utrzymywała dla portugalskich obligacji – który do tej pory był o 6 poziomów powyżej obligacji śmieciowych. Obecnie rating zostanie zredukowany z A1 do A3, co oznacza, że portugalskie papiery w dalszym ciągu są oddalone o cztery poziomy od ratingu śmieciowego. Jest to zdecydowanie za wysoka pozycja, lecz przynajmniej Moody’s ogłosiła negatywną prognozę dla długu tego kraju.
Przez większą część sesji cross EURUSD przygotowywał się do próby przebicia bariery na poziomie 1,4000, lecz po ogłoszeniu obniżenia ratingu Portugalii zanotował spadek o 20 punktów. Rynek z pewnością nie zareagował gwałtownie i wydaje się być przygotowany na ogłoszenie pakietu ratunkowego dla Portugalii; rentowność obligacji portugalskiego rządu utrzymuje się 7% powyżej krzywej (jedyne papiery z mniejszą premią to obligacje 2- i 30-letnie).
Kolejna eksplozja w japońskiej elektrowni atomowej; apetyt na ryzyko jednak powraca
Podczas dzsiejszej sesji azjatyckiej kurs jena ustabilizował się. Oba crossy, EURJPY i USDJPY, utrzymały się na poziomie z ostatnich kilku dni. EURJPY oscyluje wokół 113,00.
Posiedzenie FOMC nie przyciągnęło znacznej uwagi. Więcej na ten temat w Macro Update.
Sytuacja na rynku walutowym nieco się uspokoiła podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej. Indeks Nikkei odbił mocno w górę, sugerując że wczorajsza dramatyczna wyprzedaż poszła za daleko. Euro również na razie odpoczywa, pomimo i tak strasznie opóźnionego obniżenia ratingu portugalskiego długu.
Rating Portugalii obniżony do A3
Agencja Moody’s postanowiła wczoraj obniżyć niesamowicie wysoki rating, jaki utrzymywała dla portugalskich obligacji – który do tej pory był o 6 poziomów powyżej obligacji śmieciowych. Obecnie rating zostanie zredukowany z A1 do A3, co oznacza, że portugalskie papiery w dalszym ciągu są oddalone o cztery poziomy od ratingu śmieciowego. Jest to zdecydowanie za wysoka pozycja, lecz przynajmniej Moody’s ogłosiła negatywną prognozę dla długu tego kraju.
Przez większą część sesji cross EURUSD przygotowywał się do próby przebicia bariery na poziomie 1,4000, lecz po ogłoszeniu obniżenia ratingu Portugalii zanotował spadek o 20 punktów. Rynek z pewnością nie zareagował gwałtownie i wydaje się być przygotowany na ogłoszenie pakietu ratunkowego dla Portugalii; rentowność obligacji portugalskiego rządu utrzymuje się 7% powyżej krzywej (jedyne papiery z mniejszą premią to obligacje 2- i 30-letnie).
Kolejna eksplozja w japońskiej elektrowni atomowej; apetyt na ryzyko jednak powraca
Podczas dzsiejszej sesji azjatyckiej kurs jena ustabilizował się. Oba crossy, EURJPY i USDJPY, utrzymały się na poziomie z ostatnich kilku dni. EURJPY oscyluje wokół 113,00.
Posiedzenie FOMC nie przyciągnęło znacznej uwagi. Więcej na ten temat w Macro Update.
wtorek, 15 marca 2011
Rynki w końcu liczą się z katastrofą w Japonii
Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje
Raporty na temat zniszczeń spowodowanych trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii przedstawiają coraz bardziej dramatyczny obraz wydarzeń. Zagrożonych jest kilka elektrowni atomowych, a rynki w końcu zaczynają poważnie traktować sytuację. Trzecia największa gospodarka świata wygląda na mocno ranioną. Apetyt na ryzyko zmalał na wszystkich rynkach, a dolar amerykański po raz kolejny potwierdza swój status bezpiecznej przystani.
Coraz wyraźniejsze skutki katastrofy
Wystarczy zauważyć, że w tej chwili rynki mocno reagują na brak pewności związany z sytuacją w japońskich elektrowniach jądrowych. Do tej pory byliśmy świadkami kilku eksplozji, a obecnie nie wiemy czy sprawy nie przybiorą jeszcze bardziej negatywnego obrotu. Na rynku krążą pogłoski o możliwości ewakuacji Tokio.
Dzisiejsza sesja
Na chwilę obecną mamy zbyt wiele niewiadomych, by móc w jakimkolwiek stopniu analizować rynki. Indeks Nikkei stracił 12%, i to tuż po mniej więcej takim samym spadku z lutowego maksimum, co stanowi poważne załamanie. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych w USA spadła do najniższego w tym roku poziomu. Możemy spodziewać się drastycznej zwyżki kursu kontraktów Euro-Bund na otwarciu sesji europejskiej.
Do tego dochodzi jutrzejsze posiedzenie FOMC i decyzja w sprawie stóp procentowych. W rzeczywistości może się ona diametralnie różnić od prognoz i utrzymać poprzedni komentarz ze względu na wydarzenia w Japonii.
Raporty na temat zniszczeń spowodowanych trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii przedstawiają coraz bardziej dramatyczny obraz wydarzeń. Zagrożonych jest kilka elektrowni atomowych, a rynki w końcu zaczynają poważnie traktować sytuację. Trzecia największa gospodarka świata wygląda na mocno ranioną. Apetyt na ryzyko zmalał na wszystkich rynkach, a dolar amerykański po raz kolejny potwierdza swój status bezpiecznej przystani.
Coraz wyraźniejsze skutki katastrofy
Wystarczy zauważyć, że w tej chwili rynki mocno reagują na brak pewności związany z sytuacją w japońskich elektrowniach jądrowych. Do tej pory byliśmy świadkami kilku eksplozji, a obecnie nie wiemy czy sprawy nie przybiorą jeszcze bardziej negatywnego obrotu. Na rynku krążą pogłoski o możliwości ewakuacji Tokio.
Dzisiejsza sesja
Na chwilę obecną mamy zbyt wiele niewiadomych, by móc w jakimkolwiek stopniu analizować rynki. Indeks Nikkei stracił 12%, i to tuż po mniej więcej takim samym spadku z lutowego maksimum, co stanowi poważne załamanie. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych w USA spadła do najniższego w tym roku poziomu. Możemy spodziewać się drastycznej zwyżki kursu kontraktów Euro-Bund na otwarciu sesji europejskiej.
Do tego dochodzi jutrzejsze posiedzenie FOMC i decyzja w sprawie stóp procentowych. W rzeczywistości może się ona diametralnie różnić od prognoz i utrzymać poprzedni komentarz ze względu na wydarzenia w Japonii.
poniedziałek, 7 marca 2011
Equity Kickoff: Ożywienie gospodarcze kontra ryzyko geopolityczne
Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcje
Europejskie akcje zaczną niżej w związku z negatywnymi nastrojami po piątkowej sesji, które pojawiły się również na poniedziałkowej sesji w Azji w sytuacji, w której eskalacja konfliktu w Libii doprowadziła do wzrostu ceny ropy Brent do poziomu przekraczającego 117 dolarów za baryłkę.
Indeks FTSE 100 spada obecnie, przed otwarciem, o 0,3%. Dziś nie mamy żadnych istotnych publikacji ekonomicznych, które mogłyby wpływać na rynki akcji, a zatem inwestorom będzie bardzo trudno określić wyraźny kierunek. Starcie byków i niedźwiedzi wiąże się obecnie z konfliktem między ożywieniem gospodarczym a ryzykiem geopolitycznym i zagrożeniem, jakie stwarza ono dla globalnej gospodarki. Większość publikowanych ostatnio danych ekonomicznych okazuje się bardzo dobra i dowodzi, że sytuacja w sektorze produkcyjnym i na rynku pracy na całym świecie powoli się poprawia. Niedźwiedzie zajmują krótkie pozycje, oczekując na zaognienie sytuacji na Środkowym Wschodzie – inwestorzy czekający na bessę oceniają, że prawdopodobieństwo poważnych zakłóceń na rynkach surowców energetycznych zdecydowanie wzrosło. Jeżeli niepokoje wpłyną na poziom produkcji w Arabii Saudyjskiej, gospodarka światowa zostanie narażona na poważne problemy. W przypadku gdy ceny ropy utrzymają się na poziomie zbliżonym do 100 dolarów za baryłkę, ucierpi i tak dość niemrawy popyt konsumencki, co dodatkowo spowolni proces wychodzenia z recesji. My uważamy, że gospodarka ożywa, a wartość godziwa akcji przewyższa obecne ceny, jednak w krótkim terminie kursy akcji powinny ulec pewnej korekcie, tak by zaczęły odzwierciedlać obecny poziom ryzyka geopolitycznego.
W piątek późno po południu agencja Fitch zrewidowała perspektywę zadłużenia Hiszpanii na negatywną i potwierdziła swój rating AA+. Interesująco wyglądać będzie dzisiejsza sesja na hiszpańskich rynkach kredytowych, które ostatnio stabilizowały się, zaś w przypadku rentowności obligacji dziesięcioletnich pojawił się nawet pewien trend spadkowy. Taka stabilizacja i trend pozostają w ostrym kontraście do portugalskiego rynku obligacji, gdzie krzywa rentowności spłaszcza się, a obligacje pięcio- i dziesięcioletnie są obecnie oprocentowane wyżej od 25- i 30-letnich. Ostatnie wydarzenia na portugalskim rynku obligacji mogłyby świadczyć o tym, że wkrótce będziemy mieć do czynienia z nowym kryzysem na rynku obligacji państwowych, dzięki któremu z pewnością przypomnimy sobie przygody Irlandii, w przypadku której rolę rycerza na białym koniu odegrał europejski fundusz ratunkowy.
http://www.saxobank.pl/
Europejskie akcje zaczną niżej w związku z negatywnymi nastrojami po piątkowej sesji, które pojawiły się również na poniedziałkowej sesji w Azji w sytuacji, w której eskalacja konfliktu w Libii doprowadziła do wzrostu ceny ropy Brent do poziomu przekraczającego 117 dolarów za baryłkę.
Indeks FTSE 100 spada obecnie, przed otwarciem, o 0,3%. Dziś nie mamy żadnych istotnych publikacji ekonomicznych, które mogłyby wpływać na rynki akcji, a zatem inwestorom będzie bardzo trudno określić wyraźny kierunek. Starcie byków i niedźwiedzi wiąże się obecnie z konfliktem między ożywieniem gospodarczym a ryzykiem geopolitycznym i zagrożeniem, jakie stwarza ono dla globalnej gospodarki. Większość publikowanych ostatnio danych ekonomicznych okazuje się bardzo dobra i dowodzi, że sytuacja w sektorze produkcyjnym i na rynku pracy na całym świecie powoli się poprawia. Niedźwiedzie zajmują krótkie pozycje, oczekując na zaognienie sytuacji na Środkowym Wschodzie – inwestorzy czekający na bessę oceniają, że prawdopodobieństwo poważnych zakłóceń na rynkach surowców energetycznych zdecydowanie wzrosło. Jeżeli niepokoje wpłyną na poziom produkcji w Arabii Saudyjskiej, gospodarka światowa zostanie narażona na poważne problemy. W przypadku gdy ceny ropy utrzymają się na poziomie zbliżonym do 100 dolarów za baryłkę, ucierpi i tak dość niemrawy popyt konsumencki, co dodatkowo spowolni proces wychodzenia z recesji. My uważamy, że gospodarka ożywa, a wartość godziwa akcji przewyższa obecne ceny, jednak w krótkim terminie kursy akcji powinny ulec pewnej korekcie, tak by zaczęły odzwierciedlać obecny poziom ryzyka geopolitycznego.
W piątek późno po południu agencja Fitch zrewidowała perspektywę zadłużenia Hiszpanii na negatywną i potwierdziła swój rating AA+. Interesująco wyglądać będzie dzisiejsza sesja na hiszpańskich rynkach kredytowych, które ostatnio stabilizowały się, zaś w przypadku rentowności obligacji dziesięcioletnich pojawił się nawet pewien trend spadkowy. Taka stabilizacja i trend pozostają w ostrym kontraście do portugalskiego rynku obligacji, gdzie krzywa rentowności spłaszcza się, a obligacje pięcio- i dziesięcioletnie są obecnie oprocentowane wyżej od 25- i 30-letnich. Ostatnie wydarzenia na portugalskim rynku obligacji mogłyby świadczyć o tym, że wkrótce będziemy mieć do czynienia z nowym kryzysem na rynku obligacji państwowych, dzięki któremu z pewnością przypomnimy sobie przygody Irlandii, w przypadku której rolę rycerza na białym koniu odegrał europejski fundusz ratunkowy.
http://www.saxobank.pl/
Wiadomości FX: Konsolidacja w Azji; ropa naftowa wciąż idzie w górę
Zamów bezpłatny podręcznik inwestowania w akcjePoniedziałkowa sesja azjatycka upłynęła pod znakiem konsolidacji z uwagi na brak danych podczas weekendu. Pojawiły się co prawda wczesne komentarze ze strony Keya – premiera Nowej Zelandii, o tym że cięcie oprocentowania jest mile widziane, dzięki czemu kurs NZD nieco stracił.
Sytuacja geopolityczna w dalszym ciągu ma znacząco negatywny wpływ na rynki; w Libii trwają walki, a Arabia Saudyjska już ostrzegła, że nie będzie tolerować protestów publicznych.
Na froncie danych, kolejny raz pozytywnie zaskoczył australijski PMI. Tym razem to komponent budowlany wzrósł z 40,2 do 44,6 (choć w dalszym ciągu jest to terytorium negatywne). Za to liczba ogłoszeń rekrutacyjnych w lutym wzrosła o skorygowane sezonowo 1,2% w ujęciu miesiąc do miesiąca, po skorygowanym w górę wzroście o 3,0% w styczniu. Zwróćcie uwagę na czwartkowy raport o zatrudnieniu w lutym.
Dzisiejszy kalendarz danych w Europie również jest dość pusty, z wyjątkiem aktywności produkcji w Norwegii, wskaźnika zaufania konsumentów w UE oraz kolejnego wystąpienia Tricheta z EBC. W Ameryce Północnej jedyne dane to liczba udzielonych pozwoleń na budowę w Kanadzie oraz wystąpienia Lockharta i Fishera z Fedu.
Patrząc na piątkowy raport o zatrudnieniu w amerykańskim sektorze pozarolniczym, wyraźnie widać, że rynki walutowe znacznie się uspokoiły przed publikacją. Inwestorzy oczekiwali bardzo pozytywnego wyniku po mocnych liczbach z raportu ADP, poprawie tygodniowej liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz wyraźnych oznakach poprawy na rynku pracy widocznych w innych badaniach. W końcu publikacja NFP przyniosła coś dla każdego. Stopa bezrobocia w lutym spadła do 8,9% (pierwszy raz poniżej 9% od kwietnia 2009 r.) bez spadku wielkości siły roboczej. W lutym utworzono 192 tys. nowych miejsc pracy, minimalnie poniżej oczekiwanych 196 tys. Do tego poprzednie dane zostały skorygowane w górę o 60 tys.
http://www.saxobank.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)