środa, 20 kwietnia 2011

Jen i japońskie dane handlowe

Środowa sesja azjatycka rozpoczęła się od publikacji marcowych danych handlowych w Japonii, które jako pierwsze odzwierciedlają skutki trzęsienia ziemi i tsunami. Działalność eksportowa ucierpiała najbardziej. Jen nieznacznie dołował w trakcie sesji, lecz to akurat przypisać można wysokiemu popytowi na USDJPY na fixingu w Tokio.


Eksport japoński spadł o 2,2% w skali roku, a najgorzej wypadł sektor motoryzacyjny. Import natomiast wzrósł w tym samym okresie o 11,9%. Taki stan rzeczy spowodował zawężenie nadwyżki handlowej do poziomu 196,5 mld jenów wobec oczekiwanych 645,4 mld oraz 653,3 mld w lutym.

Na dzisiejszej sesji w Europie opublikowane zostaną ceny producenckie w Niemczech oraz ogłoszona zostanie decyzja Riksbanku w sprawie szwedzkich stóp procentowych (oczekuje się podwyżki o 25pb do 1,75%). Do tego poznamy również protokół z ostatniego posiedzenia Komitetu Polityki Pieniężnej Banku Anglii. Podczas sesji północnoamerykańskiej jedyną publikacją będzie dynamika sprzedaży detalicznej.

Po poniedziałkowym spadku (trwającym również podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej), euro utrzymuje się w fazie konsolidacji. Pozytywne dane o PMI sektora wytwórczego w Niemczech i strefie euro oraz ogólny trend „kupowania w dołkach” wsparły eurowalutę.

Patrząc na dane gospodarcze w USA, pozwolenia na budowę oraz rozpoczęte budowy nowych nieruchomości mieszkalnych wykazały mocną poprawę wobec poprzedniego miesiąca, co w połączeniu z dobrymi wynikami spółek poskutkowało zakończeniem indeksów amerykańskich na plusie. S&P zyskał 0,57%, DJIA 0,53%, a Nasdaq 0,35%. Jedynym minusem okazały się nieco rozczarowujące wyniki Goldman Sachs.

http://www.saxobank.pl/

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Equity Kickoff: W Chinach trwa zacieśnianie polityki monetarnej

Europejskie akcje zaczną w poniedziałek wyżej pomimo mieszanej sytuacji na rynkach azjatyckich, gdzie Chiny raz jeszcze podniosły bankom wymaganą stopę rezerw obowiązkowych w celu ograniczenia presji inflacyjnej i schłodzenia gospodarki.


Kontrakty futures na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, rosną o 0,1%. Kalendarz jest dziś dość pustawy – inwestorzy poznają jedynie ostateczne dane o zaufaniu konsumentów w strefie euro (14.00 GMT) za kwiecień, w przypadku których oczekuje się niewielkiego wzrostu do -11,0 w porównaniu do wstępnych danych na poziomie -15,0. Dane te potwierdzą pozytywny trend w zakresie zaufania konsumentów, z którym mamy w Europie do czynienia od 2009 r., jednak obecne poziomy nadal są niższe niż w okresie poprzedzającym bankructwo Lehman Brothers.

W sytuacji, w której Chiny nadal zacieśniają politykę monetarną, podnosząc wymaganą od największych krajowych banków stopę rezerw obowiązkowych do 20,5%, musimy zauważyć, że inwestorzy coraz bardziej obawiają się o dalszy rozwój gospodarczy. W naszej ostatniej prognozie kwartalnej zauważyliśmy, że Chiny są w 2011 r. wielkim znakiem zapytania właśnie ze względu potencjalnego wpływu ich polityki monetarnej na światowy wzrost gospodarczy. W naszym scenariuszu bazowym zakładamy wartość S&P 500 rzędu 1420 na koniec roku, jednak pod warunkiem że tempo wzrostu światowego w 2011 r. osiągnie 4,2%. Ryzyko wiąże się z tym, że Chiny nacisną na monetarny hamulec tak mocno, że istotnie wpłyną na światowe PKB. W takim scenariuszu akcje jako klasa aktywów musiałyby trochę ucierpieć.

W poniedziałek rozpoczyna się drugi tydzień obecnego sezonu publikacji zysków – rano raport ogłosił Philips, który za I kwartał ujawnił zysk netto na poziomie 137 mln euro w porównaniu do prognoz na poziomie 165 mln euro – słaby wynik wiązał się z kiepską sprzedażą telewizorów. W rezultacie produkcja telewizorów zostanie przeniesiona do joint venture z TPV Technology – Philips obejmie 30% udziałów w nowym podmiocie. Prezes Frans van Houten stwierdził też, że japońskie trzęsienie ziemi wpłynie na łańcuch dostaw i przychody Philipsa. Wyniki finansowe pokazują, że przedsiębiorstwo już rozwija się wolniej od obejmujących okres do 2015 r. prognoz, a zatem opublikowane wyniki spotkają się prawdopodobnie z mieszaną reakcją inwestorów po otwarciu rynków.

O 12.00 GMT natomiast mamy dziś raport Citigroup, w przypadku którego oczekuje się zysku na akcję na poziomie 0,09 dolara w porównaniu do 0,14 rok wcześniej. Znając zyski JPMorgan i Bank of America, wiemy, czego się spodziewać od Citigroup – ogólnej poprawy stanu portfela kredytów przy nadal utrzymujących się problemach z hipotekami.

http://www.saxobank.pl/

środa, 13 kwietnia 2011

Equity Kickoff: Dziś w menu JPMorgan – Alcoa zbiera niezasłużone baty

Europejskie akcje zaczną w środę wyżej po mieszanej sesji w Azji, która zakończyła się wzrostami dzięki akcjom producentów samochodów. Dzięki publikacji bankowego lewiatana ze Stanów, JPMorgan Chase & Co., dziś na dobre zaczyna się też sezon publikacji wyników finansowych.


Kontrakty futures na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, notowane są o 0,4% wyżej. Na froncie danych inwestorzy otrzymają informacje o marcowej liczbie zasiłków dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii (8.30 GMT), w przypadku której oczekuje się spadku o 3000 w porównaniu do spadku o 10 200 w lutym, co może świadczyć o ślamazarności rynku pracy. Jednocześnie oczekuje się, że poziom brytyjskiego bezrobocia w lutym mierzony według standardów Międzynarodowej Organizacji Pracy wyniesie 8,0%, czyli nie zmieni się w stosunku do stycznia.

W Stanach Zjednoczonych Alcoa spadła o 6% w pierwszym dniu sesyjnym po publikacji zysków. Z uwagi na zaliczone przez spółkę niewielkie potknięcie w zakresie prognozy przychodów wielu analityków ślęczy obecnie nad korygowaniem prognoz w dół. Niektóre komentarze sugerują, że publikacja wyników Alcoa sygnalizuje możliwy spadek indeksu S&P 500. To jednak tylko wyniki jednej spółki – czy świat się zmienił z dnia na dzień? Sądzimy, że „spadek” przychodów związany jest z nieporozumieniem – w rzeczywistości przychody i marże spółki za ostatnie 12 miesięcy rosną, a przychody nawet przyspieszają w skali r/r.

Sezon publikacji wyników finansowych dziś nabiera tempa dzięki raportowi JPMorgan Chase & Co. za I kwartał (11.00 GMT), w przypadku którego oczekuje się zysku na akcję na poziomie 1,16 dolara w porównaniu do 0,74 dolara w zeszłym roku. Z uwagi na wysoką ekspozycję spółki na kredyty konsumenckie i działalność z zakresu bankowości inwestycyjnej, inwestorzy będą dziś uważnie przyglądać się raportowi o zyskach, poszukując oznak rosnącej jakości kredytów. Jednym z najpoważniejszych czynników mogących wpływać na oczekiwaną poprawę zysków są karty kredytowe, na których w jeszcze w I kwartale 2010 r. firma traciła, zaś w IV kwartale tego samego roku zarobiła 1,3 mld dolarów.

http://www.saxobank.pl/

Wiadomości FX: Jeden dzień i jaka różnica!

Sesja azjatycka upłynęła pod znakiem likwidowania przez inwestorów detalicznych krótkich pozycji na crossach jenowych. Kolejne trzęsienie ziemi w północnej Japonii na chwilę zachwiało crossem USDJPY, lecz po ogłoszeniu, że było to trzęsienie o sile „jedynie” 5,8 spokój powrócił na ten rynek.


Na froncie danych japońskie ceny producenckie wypadły lepiej od oczekiwań wzrastając o 0,6% m/m i 2,0% r/r – co stanowi największy wzrost od października 2008 r. Kwietniowy wskaźnik zaufania australijskich konsumentów wzrósł z -2,4% do 1,2%, na skutek opanowania sytuacji po powodzi. Raport rządu Japonii o gospodarce wykazał obniżoną prognozę w związku z trzęsieniem ziemi. Przewidywany poziom produkcji obniżony został po raz pierwszy od 5 miesięcy. Również eksport oraz konsumpcja osobista, która zmaga się z ograniczeniami dostępności prądu i przerwanymi łańcuchami dostaw powinny wypaść nieco gorzej.

W Stanach Zjednoczonych wskaźnik zaufania wśród małych przedsiębiorstw spadł w marcu do najniższego poziomu od 5 miesięcy – 91,9, wobec poprzednich 94,5. Lutowy deficyt handlowy skurczył się ze skorygowanych 47 mld USD poprzednio do 45,8 mld USD. Jednocześnie wskaźnik optymizmu gospodarczego mierzony przez IBD/TIPP spadł do 40,8. Wall Street zakończyła na minusie czwartą sesję z rzędu– sektor energetyczny ucierpiał najbardziej, z powodu spadającej ceny ropy naftowej, a cały rynek trawił słabe wyniki Alcoa.

Kalendarz danych na dzisiejszej sesji europejskiej będzie nieco bardziej napięty niż zwykle. Ceny szwajcarskich producentów, stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii oraz produkcja przemysłowa w strefie euro to główne publikacje. Sesja amerykańska to z kolei dynamika sprzedaży detalicznej, poziom zapasów w przedsiębiorstwach oraz beżowa księga Fedu. Raport Komitetu Polityki Monetarnej Banku Anglii po wczorajszym posiedzeniu również może zwrócić na siebie uwagę.

piątek, 8 kwietnia 2011

Chiny w tym roku otworzą swoje rynki – apetyt na ryzyko rośnie

Po niezwykle ciekawym dniu, spodziewaliśmy się raczej konsolidacji i rozliczania pozycji na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Sprawy potoczyły się jednak inaczej, głównie dzięki zwiększonej skłonności do podejmowania ryzyka, związanej z niewielką skalą zniszczeń spowodowanych przez wczorajsze trzęsienie ziemi w Japonii. Wpływ miały na to również informacje z Chin o tym, że tamtejszy rząd zwiększy możliwości obrotu juanem wobec pozostałych walut oraz że w dalszej części roku dopuści inwestorów zagranicznych do chińskiego rynku długu.


W nocy posiedzenie EBC przyniosło oczekiwany rezultat – pierwszą podwyżkę oprocentowania od lipca 2008 r. – lecz dość stonowana konferencja Tricheta spowodowała niewielką korektę euro w dół. Prezes EBC nie potwierdził, czy wczorajsze posunięcie zapoczątkowało serię podwyżek, w wyniku czego euro lekko dołowało. Co prawda zaraz potem odnaleźli się kupujący i wsparcie na poziomie 1,4250 utrzymało się bez problemu. Na górze opór znajduje się w okolicy 1,4350.

Na amerykańskim froncie danych tygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wypadła w dużej mierze zgodnie z oczekiwaniami (382 tys. wobec prognozowanych 385 tys.), lecz bieżące wnioski lekko przekroczyły konsensus. Tygodniowy indeks zaufania konsumentów Bloomberga (następca wskaźnika zaufania konsumentów ABC) w dalszym ciągu utrzymuje się na mocno negatywnym poziomie (obecnie -44,5). Wall Street również odnotowała niewielką korektę po czterech dniach solidnych wzrostów. DJIA zakończył sesję o 0,14% niżej, S&P spadł o 0,15%, a Nasdaq o 0,13%.

Na piątkowej sesji w Europie czeka nas publikacja danych o bezrobociu w Szwajcarii, bilans handlowy w Niemczech, aktywność w przemyśle szwedzkim oraz PPI w Wielkiej Brytanii. Sesja północnoamerykańska skupi się dziś na istotnych danych o poziomie zatrudnienia w Kanadzie; sesja w Stanach to jedynie liczba udzielonych pozwoleń na budowę oraz poziom zapasów hurtowych. Na dziś zaplanowane są również przemówienia przedstawicieli Fedu – Lockharta i Fishera.

http://www.saxobank.pl/

czwartek, 7 kwietnia 2011

Wiadomości FX: Dziś posiedzenie EBC – czy Trichet stanie na wysokości zadania?

Dość dynamiczna sesja azjatycka rozpoczęła się od publikacji indeksu budowlanego AiG w Australii, który odnotował spadek z 44,6 do 39,4. To jednak nie powstrzymało zwyżki AUD.


Z powodu niedawnego trzęsienia ziemi Bank Japonii pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie i nie zmienił docelowego poziomu skupu aktywów. Firmy, które ucierpiały na skutek katastrofy będą mogły skorzystać ze specjalnych kredytów (do biliona jenów), a BOJ obniżył ocenę sytuacji gospodarczej.

Gdzie indziej euro lekko zwyżkowało przed posiedzeniem EBC i oczekiwaną podwyżką oprocentowania; zamówienia fabryczne w Niemczech szczególnie wsparły europejską walutę. Pomimo komentarzy Junckera o tym, że euro może być nieco przewartościowane, eurodolar zwyżkował do najwyższego poziomu od stycznia 2010 r. Portugalia w końcu pogodziła się ze swoim losem i poprosiła UE o ok. 60-80 mld euro po tym, jak najnowsze plany oszczędnościowe zostały odrzucone przez tymczasowy rząd. Jednak inwestorzy postanowili zignorować te wydarzenia, co spowodowało jedynie niewielką korektę w dół podczas sesji azjatyckiej.

Dziś w Europie odbędzie się długo oczekiwane posiedzenie EBC (ton wypowiedzi Tricheta na konferencji prasowej będzie kluczowym wyznacznikiem krótkoterminowego trendu euro). W związku z tym posiedzenie Komitetu Polityki Pieniężnej Banku Anglii zostanie najprawdopodobniej zignorowane (niektórzy jeszcze mówią o potencjalnej podwyżce stóp).

http://www.saxobank.pl/

środa, 6 kwietnia 2011

Niemcy nadal w formie? Oczekiwanie na decyzję EBC

Brytyjska produkcja przemysłowa i niemieckie zamówienia fabryczne są kluczowymi wskaźnikami w dniu, w którym inwestorzy mogą nieco wstrzymać oddech przed jutrzejszym posiedzeniem EBC, od którego oczekuje się podniesienia stóp procentowych.


Niemieckie zamówienia fabryczne mają wzrosnąć

Do niemieckich przedsiębiorstw dopływa stały strumień zleceń, nawet jeśli nie jest ich tyle, ile w 2010 r., kiedy to kwietniowa stopa wzrostu m/m przekroczyła 30%. W styczniu odnotowano solidny wzrost zamówień o 2,9% m/m, co przekłada się na 16,3% r/r, czyli mimo wszystko bardzo porządny wynik.

Protokół z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku z 15 marca

Protokół potwierdził znaczną część wypowiedzi różnych decydentów Fedu z ostatnich tygodni – oto jego główne punkty:

1. Program quantitative easing nie będzie wygaszany stopniowo, co oznacza, że zakończy się on zgodnie z planem w czerwcu;

2. członkowie zasadniczo uważają, że wpływ rosnących cen żywności i energii na ogólny poziom cen będzie jedynie przejściowy, a ponadto

3. prognoza aktywności gospodarczej na bieżący rok została zrewidowana w dół.

Inne dzisiejsze publikacje ekonomiczne

W sytuacji, w której Stany Zjednoczone nadal łapią oddech po wydarzeniach z ostatniego tygodnia, Europa oferuje kilka innych raportów na przystawkę do niemieckich zamówień fabrycznych. Opublikowany zostanie ostateczny raport dotyczący PKB strefy euro w IV kwartale, przy czym analitycy spodziewają się, że poprzednio szacowane tempo wzrostu 0,3% kw/kw zostanie utrzymane – z uwagi na to, że jest to „ostateczne” oszacowanie, ta poranna publikacja raczej nie zainteresuje rynków. Uwagę warto zwrócić natomiast na brytyjską produkcję przemysłową – na razie sektor produkcyjny próbuje otrząsnąć się z wpływu programów oszczędnościowych i nadal rośnie dość powoli w tempie 4,4%.

http://www.saxobank.pl/