Europejskie akcje zaczynają w środę wyżej, ponieważ akcje azjatyckie zwyżkowały na zamknięciu, a publikowane raporty o wynikach finansowych nadal przedstawiają obraz zdrowego sektora prywatnego, który coraz chętniej wydaje i inwestuje pieniądze.
Pierwsze publikacje wyników finansowych pozytywne – Synthes zgadza się na przejęcie Johnson & Johnson
• ABB ogłasza za I kwartał zysk netto na poziomie 655 mln dolarów w porównaniu do szacunków analityków na poziomie 684 mln – czynnikami decydującymi okazują się popyt na oferowaną przez koncern automatykę, a także cięcia kosztów.
• Credit Suisse ogłasza za I kwartał zysk netto na poziomie 1,14 mld franków szwajcarskich w porównaniu do oczekiwań na poziomie 1,32 mld franków w związku z ograniczeniem aktywności bankowości inwestycyjnej oraz odsetkami, które musiał zapłacić od własnego zadłużenia.
• DSM ogłasza za I kwartał zysk netto na poziomie 166 mln euro w porównaniu do szacunków analityków na poziomie 127 mln euro.
• Volvo ogłasza za I kwartał zysk netto rzędu 4,1 mld koron szwedzkich w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 3,5 mld i podnosi tegoroczne prognozy sprzedaży w Europie i Ameryce Północnej w związku z wyższym od oczekiwań popytem.
• Ericsson ogłasza za I kwartał zysk netto na poziomie 4,1 mld koron szwedzkich w porównaniu do szacunków analityków na poziomie 3,1 mld w związku z wyższym popytem na szerokopasmowe urządzenia bezprzewodowe.
Amazon: inwestycje w przyszłość opłaciły się, zyski rosną
Wczoraj będący ikoną zakupów internetowych Amazon ogłosił lepszą od oczekiwań sprzedaż w I kwartale – w stosunku do zeszłego roku wzrosła ona o zadziwiające 38%.
Dzisiejsze ważne publikacje wyników finansowych
• Barclays: oczekiwany zysk na akcję w I kwartale to 0,09 funta brytyjskiego.
• BP: oczekiwany zysk na akcję w I kwartale to 0,30 funta brytyjskiego.
• GlaxoSmithKline: oczekiwany zysk na akcję w I kwartale to 0,31 funta brytyjskiego.
• Boeing oczekiwany: zysk na akcję w I kwartale to 0,70 dolara amerykańskiego.
http://www.saxobank.pl/
środa, 27 kwietnia 2011
wtorek, 26 kwietnia 2011
Equity Kickoff: Dobre wyniki spółek technologicznych mogą osłabić zły wpływ rynku azjatyckiego
Europejskie akcje zaczynają na mniej więcej niezmienionym poziomie po spadku apetytu na ryzyko w rezultacie rozczarowujących publikacji wyników finansowych spółek azjatyckich i wzroście obaw związanych z wpływem japońskiej katastrofy na łańcuch dostaw. Euforia związana z dobrymi wynikami spółek technologicznych nadal może jednak mieć istotny wpływ na poprawę nastrojów na rynku.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 przed otwarciem spadają o 0,2%. Przy pustawym kalendarzu wydarzeń ekonomicznych inwestorzy skupią się na szeregu dobrych raportów o wynikach finansowych opublikowanych w zeszłym tygodniu przez spółki technologiczne takie jak Intel i Apple. W obecnym sezonie publikacji zysków rynkowi akcji najbardziej sprzyjały sektory technologiczny i surowcowy, ponieważ ceny surowców nadal rosną, zaś wydatki przedsiębiorstw na technologie znów przyspieszyły. Pytanie, czy dobre rezultaty tych dwóch sektorów wystarczą, by pozytywne nastroje inwestorów pomogły akcjom w nadchodzącym tygodniu.
UBS odnotowuje dodatnie saldo nowych przepływów pieniężnych
Bank UBS za I kwartał ogłosił zysk na akcję w wysokości 0,48 CHF, co stanowi spadek o 17,8% w stosunku do zeszłego roku – jego główną przyczyną był spadek aktywności w stosunku do wyjątkowego ostatniego kwartału zeszłego roku. Szwajcarski bank twierdzi, że na poziomie grupy kapitałowej w I kwartale odnotował dodatnie saldo nowych przepływów pieniężnych, zaś działalność w zakresie bankowości inwestycyjnej odnotowała dobre wyniki w przypadku instrumentów o stałym dochodzie, surowców i walut.
Dzisiejsze ważne publikacje wyników finansowych:
• Coca-Cola (przed otwarciem rynku) – oczekuje się, iż w I kwartale zysk na akcję wyniesie 0,87 dolara, co stanowiłoby wzrost o 10,0% w stosunku do zeszłego roku.
• 3M (przed otwarciem rynku) – oczekuje się, iż zysk na akcję w I kwartale wyniesie 1,44 dolara, co stanowiłoby wzrost o 2,50% w stosunku do zeszłego roku.
• Ford Motor (11.00 GMT) – oczekuje się, iż zysk na akcję w I kwartale wyniesie 0,50 dolara, co stanowiłoby wzrost o 3,3% w stosunku do zeszłego roku.
http://www.saxobank.pl/
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 przed otwarciem spadają o 0,2%. Przy pustawym kalendarzu wydarzeń ekonomicznych inwestorzy skupią się na szeregu dobrych raportów o wynikach finansowych opublikowanych w zeszłym tygodniu przez spółki technologiczne takie jak Intel i Apple. W obecnym sezonie publikacji zysków rynkowi akcji najbardziej sprzyjały sektory technologiczny i surowcowy, ponieważ ceny surowców nadal rosną, zaś wydatki przedsiębiorstw na technologie znów przyspieszyły. Pytanie, czy dobre rezultaty tych dwóch sektorów wystarczą, by pozytywne nastroje inwestorów pomogły akcjom w nadchodzącym tygodniu.
UBS odnotowuje dodatnie saldo nowych przepływów pieniężnych
Bank UBS za I kwartał ogłosił zysk na akcję w wysokości 0,48 CHF, co stanowi spadek o 17,8% w stosunku do zeszłego roku – jego główną przyczyną był spadek aktywności w stosunku do wyjątkowego ostatniego kwartału zeszłego roku. Szwajcarski bank twierdzi, że na poziomie grupy kapitałowej w I kwartale odnotował dodatnie saldo nowych przepływów pieniężnych, zaś działalność w zakresie bankowości inwestycyjnej odnotowała dobre wyniki w przypadku instrumentów o stałym dochodzie, surowców i walut.
Dzisiejsze ważne publikacje wyników finansowych:
• Coca-Cola (przed otwarciem rynku) – oczekuje się, iż w I kwartale zysk na akcję wyniesie 0,87 dolara, co stanowiłoby wzrost o 10,0% w stosunku do zeszłego roku.
• 3M (przed otwarciem rynku) – oczekuje się, iż zysk na akcję w I kwartale wyniesie 1,44 dolara, co stanowiłoby wzrost o 2,50% w stosunku do zeszłego roku.
• Ford Motor (11.00 GMT) – oczekuje się, iż zysk na akcję w I kwartale wyniesie 0,50 dolara, co stanowiłoby wzrost o 3,3% w stosunku do zeszłego roku.
http://www.saxobank.pl/
Wiadomości FX: W Azji euro osiąga nowe tegoroczne szczyty
Po dość optymistycznych sesjach w Europie i USA, na dzisiejszej sesji azjatyckiej eurodolar zwyżkował do 1,4580. Jednak na tym poziomie wzrosty się zakończyły i cross pozostał przez resztę sesji w wąskim kanale.
Publikacje danych nie przyciągnęły zbytnio uwagi. Australijski PPI wzrósł w pierwszym kwartale o 1,2% kw/kw, co na tle wyniku za IV kw. 2010 r. rzędu 0,1% wygląda naprawdę dobrze. Dolar australijski zwyżkował w trakcie sesji; inwestorzy nawet nie przyłożyli zbyt wielkiej wagi do zbliżającego się 5-dniowego weekendu. Wskaźnik zaufania konsumentów NAB również zanotował poprawę z +5 do +11.
W Europie dziś na uwagę zasługuje podaż pieniądza i indeks cen nieruchomości mieszkalnych w Szwajcarii, jak również badania instytutu IFO w Niemczech oraz finanse publiczne i dynamika sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. Następnie w Ameryce Północnej czeka nas publikacja danych o sprzedaży detalicznej w Kanadzie oraz amerykańskie wskaźniki dotyczące tygodniowej liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Do tego dochodzą oczekiwania gospodarcze i zaufanie konsumentów, indeks cen nieruchomości mieszkalnych, wskaźniki wiodące oraz na koniec sesji indeks aktywności w przemyśle filadelfijskiego Fedu.
Wczoraj na forexie cross EURUSD zwyżkował do najwyższego poziomu w 2011 r., lecz nie zdołał przełamać bariery w okolicy 1,4550. Stało się tak głównie za sprawą niepokojów związanych z rosnącą rentownością europejskiego długu oraz brakiem efektów rozmów Greków na temat restrukturyzacji. W Szwecji Riksbank zgodnie z oczekiwaniami podwyższył oprocentowanie o 25 punktów bazowych do 1,75%, za to zmianie nie uległa prognoza banku dotycząca przyszłych poziomów stóp procentowych.
Publikacje w USA na czele z dynamiką sprzedaży nieruchomości mieszkalnych na rynku wtórnym zostały w dużej mierze zignorowane w obliczu ogólnej wyprzedaży zielonego. Wall Street pozytywnie zareagowała na wyniki IBM i Intel – DJIA zyskał 1,52%, S&P 1,35%, zaś akcje wchodzące w skład Nasdaq wzrosły średnio o 2,1%. http://www.saxbank.pl/
środa, 20 kwietnia 2011
Jen i japońskie dane handlowe
Środowa sesja azjatycka rozpoczęła się od publikacji marcowych danych handlowych w Japonii, które jako pierwsze odzwierciedlają skutki trzęsienia ziemi i tsunami. Działalność eksportowa ucierpiała najbardziej. Jen nieznacznie dołował w trakcie sesji, lecz to akurat przypisać można wysokiemu popytowi na USDJPY na fixingu w Tokio.
Eksport japoński spadł o 2,2% w skali roku, a najgorzej wypadł sektor motoryzacyjny. Import natomiast wzrósł w tym samym okresie o 11,9%. Taki stan rzeczy spowodował zawężenie nadwyżki handlowej do poziomu 196,5 mld jenów wobec oczekiwanych 645,4 mld oraz 653,3 mld w lutym.
Na dzisiejszej sesji w Europie opublikowane zostaną ceny producenckie w Niemczech oraz ogłoszona zostanie decyzja Riksbanku w sprawie szwedzkich stóp procentowych (oczekuje się podwyżki o 25pb do 1,75%). Do tego poznamy również protokół z ostatniego posiedzenia Komitetu Polityki Pieniężnej Banku Anglii. Podczas sesji północnoamerykańskiej jedyną publikacją będzie dynamika sprzedaży detalicznej.
Po poniedziałkowym spadku (trwającym również podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej), euro utrzymuje się w fazie konsolidacji. Pozytywne dane o PMI sektora wytwórczego w Niemczech i strefie euro oraz ogólny trend „kupowania w dołkach” wsparły eurowalutę.
Patrząc na dane gospodarcze w USA, pozwolenia na budowę oraz rozpoczęte budowy nowych nieruchomości mieszkalnych wykazały mocną poprawę wobec poprzedniego miesiąca, co w połączeniu z dobrymi wynikami spółek poskutkowało zakończeniem indeksów amerykańskich na plusie. S&P zyskał 0,57%, DJIA 0,53%, a Nasdaq 0,35%. Jedynym minusem okazały się nieco rozczarowujące wyniki Goldman Sachs.
http://www.saxobank.pl/
Eksport japoński spadł o 2,2% w skali roku, a najgorzej wypadł sektor motoryzacyjny. Import natomiast wzrósł w tym samym okresie o 11,9%. Taki stan rzeczy spowodował zawężenie nadwyżki handlowej do poziomu 196,5 mld jenów wobec oczekiwanych 645,4 mld oraz 653,3 mld w lutym.
Na dzisiejszej sesji w Europie opublikowane zostaną ceny producenckie w Niemczech oraz ogłoszona zostanie decyzja Riksbanku w sprawie szwedzkich stóp procentowych (oczekuje się podwyżki o 25pb do 1,75%). Do tego poznamy również protokół z ostatniego posiedzenia Komitetu Polityki Pieniężnej Banku Anglii. Podczas sesji północnoamerykańskiej jedyną publikacją będzie dynamika sprzedaży detalicznej.
Po poniedziałkowym spadku (trwającym również podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej), euro utrzymuje się w fazie konsolidacji. Pozytywne dane o PMI sektora wytwórczego w Niemczech i strefie euro oraz ogólny trend „kupowania w dołkach” wsparły eurowalutę.
Patrząc na dane gospodarcze w USA, pozwolenia na budowę oraz rozpoczęte budowy nowych nieruchomości mieszkalnych wykazały mocną poprawę wobec poprzedniego miesiąca, co w połączeniu z dobrymi wynikami spółek poskutkowało zakończeniem indeksów amerykańskich na plusie. S&P zyskał 0,57%, DJIA 0,53%, a Nasdaq 0,35%. Jedynym minusem okazały się nieco rozczarowujące wyniki Goldman Sachs.
http://www.saxobank.pl/
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
Equity Kickoff: W Chinach trwa zacieśnianie polityki monetarnej
Europejskie akcje zaczną w poniedziałek wyżej pomimo mieszanej sytuacji na rynkach azjatyckich, gdzie Chiny raz jeszcze podniosły bankom wymaganą stopę rezerw obowiązkowych w celu ograniczenia presji inflacyjnej i schłodzenia gospodarki.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, rosną o 0,1%. Kalendarz jest dziś dość pustawy – inwestorzy poznają jedynie ostateczne dane o zaufaniu konsumentów w strefie euro (14.00 GMT) za kwiecień, w przypadku których oczekuje się niewielkiego wzrostu do -11,0 w porównaniu do wstępnych danych na poziomie -15,0. Dane te potwierdzą pozytywny trend w zakresie zaufania konsumentów, z którym mamy w Europie do czynienia od 2009 r., jednak obecne poziomy nadal są niższe niż w okresie poprzedzającym bankructwo Lehman Brothers.
W sytuacji, w której Chiny nadal zacieśniają politykę monetarną, podnosząc wymaganą od największych krajowych banków stopę rezerw obowiązkowych do 20,5%, musimy zauważyć, że inwestorzy coraz bardziej obawiają się o dalszy rozwój gospodarczy. W naszej ostatniej prognozie kwartalnej zauważyliśmy, że Chiny są w 2011 r. wielkim znakiem zapytania właśnie ze względu potencjalnego wpływu ich polityki monetarnej na światowy wzrost gospodarczy. W naszym scenariuszu bazowym zakładamy wartość S&P 500 rzędu 1420 na koniec roku, jednak pod warunkiem że tempo wzrostu światowego w 2011 r. osiągnie 4,2%. Ryzyko wiąże się z tym, że Chiny nacisną na monetarny hamulec tak mocno, że istotnie wpłyną na światowe PKB. W takim scenariuszu akcje jako klasa aktywów musiałyby trochę ucierpieć.
W poniedziałek rozpoczyna się drugi tydzień obecnego sezonu publikacji zysków – rano raport ogłosił Philips, który za I kwartał ujawnił zysk netto na poziomie 137 mln euro w porównaniu do prognoz na poziomie 165 mln euro – słaby wynik wiązał się z kiepską sprzedażą telewizorów. W rezultacie produkcja telewizorów zostanie przeniesiona do joint venture z TPV Technology – Philips obejmie 30% udziałów w nowym podmiocie. Prezes Frans van Houten stwierdził też, że japońskie trzęsienie ziemi wpłynie na łańcuch dostaw i przychody Philipsa. Wyniki finansowe pokazują, że przedsiębiorstwo już rozwija się wolniej od obejmujących okres do 2015 r. prognoz, a zatem opublikowane wyniki spotkają się prawdopodobnie z mieszaną reakcją inwestorów po otwarciu rynków.
O 12.00 GMT natomiast mamy dziś raport Citigroup, w przypadku którego oczekuje się zysku na akcję na poziomie 0,09 dolara w porównaniu do 0,14 rok wcześniej. Znając zyski JPMorgan i Bank of America, wiemy, czego się spodziewać od Citigroup – ogólnej poprawy stanu portfela kredytów przy nadal utrzymujących się problemach z hipotekami.
http://www.saxobank.pl/
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, rosną o 0,1%. Kalendarz jest dziś dość pustawy – inwestorzy poznają jedynie ostateczne dane o zaufaniu konsumentów w strefie euro (14.00 GMT) za kwiecień, w przypadku których oczekuje się niewielkiego wzrostu do -11,0 w porównaniu do wstępnych danych na poziomie -15,0. Dane te potwierdzą pozytywny trend w zakresie zaufania konsumentów, z którym mamy w Europie do czynienia od 2009 r., jednak obecne poziomy nadal są niższe niż w okresie poprzedzającym bankructwo Lehman Brothers.
W sytuacji, w której Chiny nadal zacieśniają politykę monetarną, podnosząc wymaganą od największych krajowych banków stopę rezerw obowiązkowych do 20,5%, musimy zauważyć, że inwestorzy coraz bardziej obawiają się o dalszy rozwój gospodarczy. W naszej ostatniej prognozie kwartalnej zauważyliśmy, że Chiny są w 2011 r. wielkim znakiem zapytania właśnie ze względu potencjalnego wpływu ich polityki monetarnej na światowy wzrost gospodarczy. W naszym scenariuszu bazowym zakładamy wartość S&P 500 rzędu 1420 na koniec roku, jednak pod warunkiem że tempo wzrostu światowego w 2011 r. osiągnie 4,2%. Ryzyko wiąże się z tym, że Chiny nacisną na monetarny hamulec tak mocno, że istotnie wpłyną na światowe PKB. W takim scenariuszu akcje jako klasa aktywów musiałyby trochę ucierpieć.
W poniedziałek rozpoczyna się drugi tydzień obecnego sezonu publikacji zysków – rano raport ogłosił Philips, który za I kwartał ujawnił zysk netto na poziomie 137 mln euro w porównaniu do prognoz na poziomie 165 mln euro – słaby wynik wiązał się z kiepską sprzedażą telewizorów. W rezultacie produkcja telewizorów zostanie przeniesiona do joint venture z TPV Technology – Philips obejmie 30% udziałów w nowym podmiocie. Prezes Frans van Houten stwierdził też, że japońskie trzęsienie ziemi wpłynie na łańcuch dostaw i przychody Philipsa. Wyniki finansowe pokazują, że przedsiębiorstwo już rozwija się wolniej od obejmujących okres do 2015 r. prognoz, a zatem opublikowane wyniki spotkają się prawdopodobnie z mieszaną reakcją inwestorów po otwarciu rynków.
O 12.00 GMT natomiast mamy dziś raport Citigroup, w przypadku którego oczekuje się zysku na akcję na poziomie 0,09 dolara w porównaniu do 0,14 rok wcześniej. Znając zyski JPMorgan i Bank of America, wiemy, czego się spodziewać od Citigroup – ogólnej poprawy stanu portfela kredytów przy nadal utrzymujących się problemach z hipotekami.
http://www.saxobank.pl/
środa, 13 kwietnia 2011
Equity Kickoff: Dziś w menu JPMorgan – Alcoa zbiera niezasłużone baty
Europejskie akcje zaczną w środę wyżej po mieszanej sesji w Azji, która zakończyła się wzrostami dzięki akcjom producentów samochodów. Dzięki publikacji bankowego lewiatana ze Stanów, JPMorgan Chase & Co., dziś na dobre zaczyna się też sezon publikacji wyników finansowych.
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, notowane są o 0,4% wyżej. Na froncie danych inwestorzy otrzymają informacje o marcowej liczbie zasiłków dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii (8.30 GMT), w przypadku której oczekuje się spadku o 3000 w porównaniu do spadku o 10 200 w lutym, co może świadczyć o ślamazarności rynku pracy. Jednocześnie oczekuje się, że poziom brytyjskiego bezrobocia w lutym mierzony według standardów Międzynarodowej Organizacji Pracy wyniesie 8,0%, czyli nie zmieni się w stosunku do stycznia.
W Stanach Zjednoczonych Alcoa spadła o 6% w pierwszym dniu sesyjnym po publikacji zysków. Z uwagi na zaliczone przez spółkę niewielkie potknięcie w zakresie prognozy przychodów wielu analityków ślęczy obecnie nad korygowaniem prognoz w dół. Niektóre komentarze sugerują, że publikacja wyników Alcoa sygnalizuje możliwy spadek indeksu S&P 500. To jednak tylko wyniki jednej spółki – czy świat się zmienił z dnia na dzień? Sądzimy, że „spadek” przychodów związany jest z nieporozumieniem – w rzeczywistości przychody i marże spółki za ostatnie 12 miesięcy rosną, a przychody nawet przyspieszają w skali r/r.
Sezon publikacji wyników finansowych dziś nabiera tempa dzięki raportowi JPMorgan Chase & Co. za I kwartał (11.00 GMT), w przypadku którego oczekuje się zysku na akcję na poziomie 1,16 dolara w porównaniu do 0,74 dolara w zeszłym roku. Z uwagi na wysoką ekspozycję spółki na kredyty konsumenckie i działalność z zakresu bankowości inwestycyjnej, inwestorzy będą dziś uważnie przyglądać się raportowi o zyskach, poszukując oznak rosnącej jakości kredytów. Jednym z najpoważniejszych czynników mogących wpływać na oczekiwaną poprawę zysków są karty kredytowe, na których w jeszcze w I kwartale 2010 r. firma traciła, zaś w IV kwartale tego samego roku zarobiła 1,3 mld dolarów.
http://www.saxobank.pl/
Kontrakty futures na indeks FTSE 100 obecnie, przed otwarciem, notowane są o 0,4% wyżej. Na froncie danych inwestorzy otrzymają informacje o marcowej liczbie zasiłków dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii (8.30 GMT), w przypadku której oczekuje się spadku o 3000 w porównaniu do spadku o 10 200 w lutym, co może świadczyć o ślamazarności rynku pracy. Jednocześnie oczekuje się, że poziom brytyjskiego bezrobocia w lutym mierzony według standardów Międzynarodowej Organizacji Pracy wyniesie 8,0%, czyli nie zmieni się w stosunku do stycznia.
W Stanach Zjednoczonych Alcoa spadła o 6% w pierwszym dniu sesyjnym po publikacji zysków. Z uwagi na zaliczone przez spółkę niewielkie potknięcie w zakresie prognozy przychodów wielu analityków ślęczy obecnie nad korygowaniem prognoz w dół. Niektóre komentarze sugerują, że publikacja wyników Alcoa sygnalizuje możliwy spadek indeksu S&P 500. To jednak tylko wyniki jednej spółki – czy świat się zmienił z dnia na dzień? Sądzimy, że „spadek” przychodów związany jest z nieporozumieniem – w rzeczywistości przychody i marże spółki za ostatnie 12 miesięcy rosną, a przychody nawet przyspieszają w skali r/r.
Sezon publikacji wyników finansowych dziś nabiera tempa dzięki raportowi JPMorgan Chase & Co. za I kwartał (11.00 GMT), w przypadku którego oczekuje się zysku na akcję na poziomie 1,16 dolara w porównaniu do 0,74 dolara w zeszłym roku. Z uwagi na wysoką ekspozycję spółki na kredyty konsumenckie i działalność z zakresu bankowości inwestycyjnej, inwestorzy będą dziś uważnie przyglądać się raportowi o zyskach, poszukując oznak rosnącej jakości kredytów. Jednym z najpoważniejszych czynników mogących wpływać na oczekiwaną poprawę zysków są karty kredytowe, na których w jeszcze w I kwartale 2010 r. firma traciła, zaś w IV kwartale tego samego roku zarobiła 1,3 mld dolarów.
http://www.saxobank.pl/
Wiadomości FX: Jeden dzień i jaka różnica!
Sesja azjatycka upłynęła pod znakiem likwidowania przez inwestorów detalicznych krótkich pozycji na crossach jenowych. Kolejne trzęsienie ziemi w północnej Japonii na chwilę zachwiało crossem USDJPY, lecz po ogłoszeniu, że było to trzęsienie o sile „jedynie” 5,8 spokój powrócił na ten rynek.
Na froncie danych japońskie ceny producenckie wypadły lepiej od oczekiwań wzrastając o 0,6% m/m i 2,0% r/r – co stanowi największy wzrost od października 2008 r. Kwietniowy wskaźnik zaufania australijskich konsumentów wzrósł z -2,4% do 1,2%, na skutek opanowania sytuacji po powodzi. Raport rządu Japonii o gospodarce wykazał obniżoną prognozę w związku z trzęsieniem ziemi. Przewidywany poziom produkcji obniżony został po raz pierwszy od 5 miesięcy. Również eksport oraz konsumpcja osobista, która zmaga się z ograniczeniami dostępności prądu i przerwanymi łańcuchami dostaw powinny wypaść nieco gorzej.
W Stanach Zjednoczonych wskaźnik zaufania wśród małych przedsiębiorstw spadł w marcu do najniższego poziomu od 5 miesięcy – 91,9, wobec poprzednich 94,5. Lutowy deficyt handlowy skurczył się ze skorygowanych 47 mld USD poprzednio do 45,8 mld USD. Jednocześnie wskaźnik optymizmu gospodarczego mierzony przez IBD/TIPP spadł do 40,8. Wall Street zakończyła na minusie czwartą sesję z rzędu– sektor energetyczny ucierpiał najbardziej, z powodu spadającej ceny ropy naftowej, a cały rynek trawił słabe wyniki Alcoa.
Kalendarz danych na dzisiejszej sesji europejskiej będzie nieco bardziej napięty niż zwykle. Ceny szwajcarskich producentów, stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii oraz produkcja przemysłowa w strefie euro to główne publikacje. Sesja amerykańska to z kolei dynamika sprzedaży detalicznej, poziom zapasów w przedsiębiorstwach oraz beżowa księga Fedu. Raport Komitetu Polityki Monetarnej Banku Anglii po wczorajszym posiedzeniu również może zwrócić na siebie uwagę.
Na froncie danych japońskie ceny producenckie wypadły lepiej od oczekiwań wzrastając o 0,6% m/m i 2,0% r/r – co stanowi największy wzrost od października 2008 r. Kwietniowy wskaźnik zaufania australijskich konsumentów wzrósł z -2,4% do 1,2%, na skutek opanowania sytuacji po powodzi. Raport rządu Japonii o gospodarce wykazał obniżoną prognozę w związku z trzęsieniem ziemi. Przewidywany poziom produkcji obniżony został po raz pierwszy od 5 miesięcy. Również eksport oraz konsumpcja osobista, która zmaga się z ograniczeniami dostępności prądu i przerwanymi łańcuchami dostaw powinny wypaść nieco gorzej.
W Stanach Zjednoczonych wskaźnik zaufania wśród małych przedsiębiorstw spadł w marcu do najniższego poziomu od 5 miesięcy – 91,9, wobec poprzednich 94,5. Lutowy deficyt handlowy skurczył się ze skorygowanych 47 mld USD poprzednio do 45,8 mld USD. Jednocześnie wskaźnik optymizmu gospodarczego mierzony przez IBD/TIPP spadł do 40,8. Wall Street zakończyła na minusie czwartą sesję z rzędu– sektor energetyczny ucierpiał najbardziej, z powodu spadającej ceny ropy naftowej, a cały rynek trawił słabe wyniki Alcoa.
Kalendarz danych na dzisiejszej sesji europejskiej będzie nieco bardziej napięty niż zwykle. Ceny szwajcarskich producentów, stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii oraz produkcja przemysłowa w strefie euro to główne publikacje. Sesja amerykańska to z kolei dynamika sprzedaży detalicznej, poziom zapasów w przedsiębiorstwach oraz beżowa księga Fedu. Raport Komitetu Polityki Monetarnej Banku Anglii po wczorajszym posiedzeniu również może zwrócić na siebie uwagę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)