środa, 20 stycznia 2010

Komentarz Kena Vekslera

Dzień dobry,

A więc w końcu euforia związana z mocniejszą GBPUSD się uspokoiła i wróciliśmy do rzeczywistości. Patrząc na kluczowe czynniki wspomniane wczoraj:
- Dane CPI – zbyt napompowane z uwagi na wyższy VAT oraz grudniowe ceny benzyny
- Kraft w końcu kupił Cadbury’s
- Goldman Sachs piszą swoją własną książkę na temat dalszych wzrostów GBPUSD
- BOE przy 3 różnych okazjach sugeruje, że wzrost gospodarczy spadnie w nadchodzących latach; czy muszę przypominać raport na temat inflacji sprzed dwóch miesięcy…
- Aha, i czy wspominałem już o tym, że Wielka Brytania jest w dołku z uwagi na rok wyborczy… nie ufać politykom!

Jeżeli jeszcze jesteście nie przekonani co do słabszego funta, sądzę, że już nic się nie da z Wami zrobić. Dziś rano w Wielkiej Brytanii mamy protokół z posiedzenia BOE oraz poziom stopy bezrobocia – obie te dane powinny przyczynić się do powyższej perspektywy co pozwala mi sądzić, że 1,6250 zostanie przełamany z pierwszym celem na poziomie 1,6180.

Patrząc dalej mamy duży wzrost dolara począwszy od EURUSD, która przełamała stare bariery na poziomie 1,4200 i spowodowała obronę opcyjną aż do najniższego poziomu sesji, czyli 1,4166. Dziś para ta odnotowała krótką poprawę, ale jak zwykle uważam, że jest to tymczasowe, nie wykluczając próby zdobycia 1,4230/50, w którym to punkcie jestem zdecydowanie po stronie sprzedających oczekując na osiągnięcie 1,3900 w najbliższych dniach.

AUDUSD również odnotowała podobne spadki w nocy; otworzyłem pozycję na poziomie 0,9290 z celem 0,9115. Zamykając sesję poniżej przełamanego supportu na 0,9170, kierunek spadkowy się potwierdził, przynajmniej na chwilę obecną. Kolejna spadająca waluta ‘towarowa’ to dolar kanadyjski, lecz głównie wobec zielonego, po wczorajszych gołębich komentarzach Carney’a z Banku Centralnego Kanady. Po zamknięciu sesji powyżej 1,0320, oczekuję w najbliższych dniach testu 1,0420/30, co wyznacza dużo poważniejszy poziom oporu; dla posiadaczy długich pozycji zalecam utrzymanie ich albowiem stosunek ryzyka do zysku w sytuacji, gdy ktoś kupił tą parę w dołku (w okolicy 1,0250) ulega poprawie z dnia na dzień. Uważajcie na kanadyjskie dane CPI, które mogą wyznaczyć dalszy kierunek, jednak miejcie się na baczności wobec mieszanych sygnałów z rynku, który nie może się zdecydować, w którym kierunku ma iść.

Z pozostałych danych, mamy dzisiaj amerykańskie dane na temat rozpoczęcia budowy nowych domów oraz PPI, które mogą wywołać niewielkie zamieszanie na rynku. Poza tym, co niezwykle interesujące, wybór Republikanina Tedd’a Kennedy’ego do senatu został odebrany jako pozytywna wiadomość (nadal nie mogę tego pojąć). W końcu oznacza to, że Demokraci mogą stracić absolutną przewagę w senacie i niedawno ogłoszona ustawa Obamy o zdrowiu może zostać odrzucona; nie mam pojęcia jak to się przekłada na mocniejszego dolara. Uważam, że należy obserwować DXY (indeks dolara), ażeby lepiej zrozumieć kierunek USD na najbliższe dni.

No i na koniec USDJPY…. Nadal jestem zdania, że ta para ma dalsze wzrosty przed sobą i że dołki stanowią dobre miejsce do otwierania długich pozycji. Jednak dopóki nie przełamiemy 91,30, korekty mogą dotknąć nawet 90,30, więc raczej otwierajcie długie pozycje strategicznie niż na chybił-trafił.

Z pozdrowieniami,

Ken Veksler
Dzień dobry,

A więc w końcu euforia związana z mocniejszą GBPUSD się uspokoiła i wróciliśmy do rzeczywistości. Patrząc na kluczowe czynniki wspomniane wczoraj:
- Dane CPI – zbyt napompowane z uwagi na wyższy VAT oraz grudniowe ceny benzyny
- Kraft w końcu kupił Cadbury’s
- Goldman Sachs piszą swoją własną książkę na temat dalszych wzrostów GBPUSD
- BOE przy 3 różnych okazjach sugeruje, że wzrost gospodarczy spadnie w nadchodzących latach; czy muszę przypominać raport na temat inflacji sprzed dwóch miesięcy…
- Aha, i czy wspominałem już o tym, że Wielka Brytania jest w dołku z uwagi na rok wyborczy… nie ufać politykom!

Jeżeli jeszcze jesteście nie przekonani co do słabszego funta, sądzę, że już nic się nie da z Wami zrobić. Dziś rano w Wielkiej Brytanii mamy protokół z posiedzenia BOE oraz poziom stopy bezrobocia – obie te dane powinny przyczynić się do powyższej perspektywy co pozwala mi sądzić, że 1,6250 zostanie przełamany z pierwszym celem na poziomie 1,6180.

Patrząc dalej mamy duży wzrost dolara począwszy od EURUSD, która przełamała stare bariery na poziomie 1,4200 i spowodowała obronę opcyjną aż do najniższego poziomu sesji, czyli 1,4166. Dziś para ta odnotowała krótką poprawę, ale jak zwykle uważam, że jest to tymczasowe, nie wykluczając próby zdobycia 1,4230/50, w którym to punkcie jestem zdecydowanie po stronie sprzedających oczekując na osiągnięcie 1,3900 w najbliższych dniach.

AUDUSD również odnotowała podobne spadki w nocy; otworzyłem pozycję na poziomie 0,9290 z celem 0,9115. Zamykając sesję poniżej przełamanego supportu na 0,9170, kierunek spadkowy się potwierdził, przynajmniej na chwilę obecną. Kolejna spadająca waluta ‘towarowa’ to dolar kanadyjski, lecz głównie wobec zielonego, po wczorajszych gołębich komentarzach Carney’a z Banku Centralnego Kanady. Po zamknięciu sesji powyżej 1,0320, oczekuję w najbliższych dniach testu 1,0420/30, co wyznacza dużo poważniejszy poziom oporu; dla posiadaczy długich pozycji zalecam utrzymanie ich albowiem stosunek ryzyka do zysku w sytuacji, gdy ktoś kupił tą parę w dołku (w okolicy 1,0250) ulega poprawie z dnia na dzień. Uważajcie na kanadyjskie dane CPI, które mogą wyznaczyć dalszy kierunek, jednak miejcie się na baczności wobec mieszanych sygnałów z rynku, który nie może się zdecydować, w którym kierunku ma iść.

Z pozostałych danych, mamy dzisiaj amerykańskie dane na temat rozpoczęcia budowy nowych domów oraz PPI, które mogą wywołać niewielkie zamieszanie na rynku. Poza tym, co niezwykle interesujące, wybór Republikanina Tedd’a Kennedy’ego do senatu został odebrany jako pozytywna wiadomość (nadal nie mogę tego pojąć). W końcu oznacza to, że Demokraci mogą stracić absolutną przewagę w senacie i niedawno ogłoszona ustawa Obamy o zdrowiu może zostać odrzucona; nie mam pojęcia jak to się przekłada na mocniejszego dolara. Uważam, że należy obserwować DXY (indeks dolara), ażeby lepiej zrozumieć kierunek USD na najbliższe dni.

No i na koniec USDJPY…. Nadal jestem zdania, że ta para ma dalsze wzrosty przed sobą i że dołki stanowią dobre miejsce do otwierania długich pozycji. Jednak dopóki nie przełamiemy 91,30, korekty mogą dotknąć nawet 90,30, więc raczej otwierajcie długie pozycje strategicznie niż na chybił-trafił.

Z pozdrowieniami,

Ken Veksler

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz