www.saxobank.pl
Indeksy europejskie zaczną w poniedziałek niżej w związku z weekendowym wzrostem napięć w Egipcie. Zyski na chwilę przestaną być głównym czynnikiem wpływającym na rynki akcji, ale sezon ich publikacji jeszcze się nie skończył.
Zamieszki w Egipcie w trakcie weekendu przybrały na sile, zaś rynki zasadniczo obawiają się, że niepokoje mogą rozprzestrzenić się na inne kraje Środkowego Wschodu, co mogłoby doprowadzić do wzrostu niepewności związanej z podażą ropy. Rynki zasadniczo tracą apetyt na ryzyko, wyprzedając towary i surowce w oczekiwaniu na uspokojenie sytuacji.
Ryanair, enfant terrible europejskiego sektora linii lotniczych, publikuje dziś wyniki finansowe. Oczekuje się ujemnego zysku na akcję w wysokości -0,015 euro w stosunku do poprzedniego odczytu w wysokości 0,211 euro, a także spadku sprzedaży do 725 mln euro w stosunku do 1,284 mld euro w poprzednim okresie. Uwzględniwszy jednak strukturę kosztów Ryanaira, spodziewamy się, że z wyższymi cenami ropy poradził on sobie lepiej niż Easyjet, który opublikował dane w zeszłym tygodniu.
Oczekuje się, że Exxon Mobil wykaże wzrost zysku na akcję z 1,44 do 1,63 dolara – sprzedaż natomiast ma wzrosnąć z 95,290 mld dolarów do 100,124 mld dolarów. U podstaw takich zmian leżą głównie wyższe ceny ropy, jednak zyskom spółki pomogły zapewne również wyższe obroty w segmencie chemicznym, który w 2010 r. odnotował poprawę. DuPont, główny konkurent Exxonu, zdążył już opublikować zyski, sprawiając rynkom dość poważną niespodziankę, co może świadczyć o tym, że podobnego rozwoju sytuacji można się spodziewać również w przypadku Exxonu. Tak przy okazji – Exxon stwierdził ostatnio, iż zgodnie z jego oczekiwaniami popyt na gaz ziemny i ropę naftową w roku 2030 będzie o 35% wyższy niż w roku 2005.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz