Azja rozpoczęła miesiąc długą serią danych ekonomicznych. Grudniowy wskaźnik zaufania przedsiębiorstw w Australii odnotował mocny spadek na skutek tamtejszej powodzi. Australijski bank centralny pozostawił oprocentowanie na poziomie 4,75% i ogłosił, że obecna polityka pieniężna jest „odpowiednia”.
Wskaźnik zaufania australijskich przedsiębiorstw spadł poniżej zera po raz pierwszy od 20 miesięcy. Gdyby nie brać pod uwagę Queenslandu, indeks ten wypadłby znacznie lepiej. Ceny domów w czwartym kwartale okazały się wyższe od oczekiwań (+7,0% kw/kw i +5,8% r/r), sugerując że RBA będzie musiał wziąć pod uwagę możliwość powstania bańki na tym rynku. Mówiąc o pozostawionych ostatnio bez zmian stopach procentowych, przedstawiciele RBA zwrócili również uwagę na niewielki wzrost popytu, który jednak ich zdaniem nie będzie miał wpływu na inflację.
W Chinach oficjalny wynik PMI sektora wytwórczego w styczniu lekko rozczarował (52,9 wobec 53,9 w grudniu), podczas gdy prywatny wskaźnik publikowany przez HSBC wykazał niewielką poprawę (54,5 wobec 54,4). Cross USDJPY lekko dołował poniżej 82,0, lecz pozostałe pary walutowe zignorowały te dane.
W Europie mamy dziś serię publikacji PMI w Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Niemczech, Wielkiej Brytanii i strefie euro. Do tego dochodzi indeks cen nieruchomości mieszkalnych, podaż pieniądza i poziom kredytów konsumenckich w Wielkiej Brytanii oraz stopa bezrobocia w strefie euro. Zwróćcie uwagę na zaplanowane na dziś wystąpienia Tricheta i Nowotnego z EBC. Sesja amerykańska rozpoczyna miesiąc od wskaźnika ISM dla sektora produkcyjnego oraz indeksu cen płaconych i wydatków w branży budowlanej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz