środa, 20 lipca 2011

Macro Update: Protokół z posiedzenia Banku Anglii, wskaźnik zaufania konsumentów w strefie euro, dynamika sprzedaży domów w USA…

Sezon publikacji wyników spółek rozpoczął się już na dobre. Dziś mamy Intel oraz American Express. W polityce sprawy również nabierają tempa przed jutrzejszym szczytem unijnym oraz piątkowym terminem rozwiązania kwestii limitu zadłużenia USA.


Protokół z posiedzenia Banku AngliiSpotkanie Komitetu Polityki Pieniężnej 7 czerwca zakończyło się pozostawieniem oficjalnej stopy bankowej na dotychczasowym poziomie 0,5%. Zmianie nie uległ również docelowy poziom skupu aktywów (200 mld funtów). Dziś poznamy uzasadnienie dla podjętej decyzji.


Protokół z poprzedniego posiedzenia wykazał, że BoE skłonny jest podwyższyć poziom skupu aktywów, jeżeli sytuacja gospodarcza ulegnie dalszemu pogorszeniu, nawet jeżeli zarówno bezrobocie jak i inflacja rosną. Według raportu z 12 lipca, w czerwcu inflacja zanotowała jednak spadek – CPI z 4,5 do 4,2, a inflacja bazowa CPI z 3,3 do 2,8.


Wskaźnik zaufania konsumentów w strefie euroWskaźnik powinien utrzymać się na obecnym poziomie (konsensus przewiduje -10,2), czyli nieco powyżej historycznej średniej -12. To wciąż jednak dość nisko biorąc pod uwagę fakt, iż gospodarka strefy euro rozwija się od prawie dwóch lat.


Dynamika sprzedaży nieruchomości mieszkalnych na rynku wtórnymNic nowego tutaj nie widać. Rynek nieruchomości mieszkalnych w dalszym ciągu jest w dołku, aczkolwiek wczorajsze raporty o liczbie rozpoczętych budów i liczbie udzielonych pozwoleń na budowę wypadły lepiej niż przewidywano. Oczekająca na sfinalizowanie sprzedaż domów – wskaźnik wyprzedający dynamiki sprzedaży domów na rynku wtórnym – ostatnio dość mocno się waha. W maju wskaźnik ten zanotował wzrost o 8,2% m/m, a w kwietniu spadek o 11,3%. Według konsensusu sprzedaż na rynku wtórnym powinna wzrosnąć o 1,9%, lecz mocny spadek niesfinalizowanej sprzedaży może się odbić negatywnym echem na dzisiejszej publikacji.

Wiadomości FX: Rynek walutowy czeka na szczyt UE

Sesja nocna charakteryzowała się dużą zmiennością – inwestorzy najwyraźniej byli zadowoleni z wyników negocjacji dotyczących limitu zadłużenia USA oraz z sytuacji panującej w Grecji przed jutrzejszym posiedzeniem UE. Kanclerz Merkel ostrzegła, żeby nie oczekiwać „dużego kroku” czy magicznego rozwiązania, z drugiej strony jednak irlandzki premier powiedział, że ma nadzieję na kompleksowy program ratunkowy. Euro wybiło się powyżej 1,42 wobec dolara (na chwilę) – zielony tracił przez słabnący apetyt na ryzyko. Frank szwajcarski również poszedł nieco w dół po zwyżce w zeszłym i na początku tego tygodnia.


Amerykański rynek nieruchomości mieszkalnych w dalszym ciągu nieźle sobie radzi. W czerwcu liczba rozpoczętych budów domów wzrosła o 14,6% m/m wobec oczekiwanych 2,7%, a liczba udzielonych pozwoleń na budowę również wypadła powyżej prognoz. Wyniki te razem z lepszą perspektywą rozwiązania problemu limitu zadłużenia oraz kilkoma mocnymi publikacjami wyników spółek przełożyły się na najlepszy od marca dzień na Wall Street i ogólne zwiększenie apetytu na ryzyko. Bank of Canada utrzymał oprocentowanie na dotychczasowym poziomie 1%, lecz komentarz towarzyszący okazał się bardziej jastrzębi, sugerując, że powrót do cyklu zacieśniania może nadejść raczej wcześniej niż później. Dzięki tym wydarzeniom oraz korekcie ropy w górę, powyżej 98$ za baryłkę, dolar kanadyjski mocno zyskiwał.


Dziś w Europie mamy niemiecki indeks cen producentów oraz protokół z posiedzenia Banku Anglii. Protokół może przyciągnąć wiele uwagi, ponieważ gracze rynkowi będą szukać wzmianki o wdrożeniu dalszych instrumentów stymulujących (zła wiadomość dla GBP).


Sesja północnoamerykańska to z kolei następne dane z rynku nieruchomości mieszkalnych, a konkretnie czerwcowa dynamika sprzedaży domów na rynku wtórnym. Natomiast Bank of Canada po wczorajszym posiedzeniu zamierza dziś opublikować raport nt. polityki pieniężnej. Pozostałe publikacje dotyczą dynamiki sprzedaży hurtowej w Kanadzie oraz wskaźnika zaufania konsumentów w strefie euro.

wtorek, 19 lipca 2011

Macro Update: Instytut ZEW przewiduje ochłodzenie niemieckiej gospodarki?

Tegoroczne wydanie europejskich stress testów bynajmniej nie wpłynęło uspokajająco na rynki – bieżący tydzień zdominowany będzie publikacjami wyników spółek. Dziś mamy m.in. Bank of America, Johnson & Johnson oraz Apple. Badanie instytutu ZEW to główny ekonomiczny punkt dzisiejszego, raczej nieciekawego, programu.


Niemiecka gospodarka spowalnia?

Lider wzrostu gospodarczego strefy euro w ostatnim czasie unosił ciężar niemal całej UE (wspierany przez Francję), lecz to nie mogło trwać wiecznie. Obecnie należy odbudować poziom zapasów, a handel zagraniczny znacząco osłabł (głównie z Azją).

Zeszłoroczne badanie ZEW – w którym przedstawiciele instytutu pytają finansistów o prognozy dla rynków finansowych i gospodarki (zatem w przeciwieństwie do badań takich jak PMI nie dotyczą one prognozy sytuacji przedsiębiorców) – wydało wczesne ostrzeżenie o spowolnieniu niemieckiej gospodarki. Po drugiej stronie barykady stał wtedy Economic Sentiment Index, który później, w październiku znalazł się na poziomie -7,2 wobec +53 sześć miesięcy wcześniej.

Pozostałe dane ekonomiczne


Dane dotyczące amerykańskiego rynku nieruchomości powinny po raz kolejny potwierdzić stagnację. Obecnie liczba udzielonych pozwoleń na budowę znajduje się jedynie 9,8% powyżej historycznego minimum (3-miesiecznej średniej) z maja 2009 r. Pozwolenia na budowę, które wg konsensusu spadły w czerwcu o 2,3%, stanowią element indeksu wskaźników wyprzedzających, który zostanie opublikowany w czwartek. W Kanadzie konsensus oczekuje pozostawienia oprocentowania na dotychczasowym poziomie 1%.

Wiadomości FX: AUD traci po publikacji protokołu z gołębiego posiedzenia RBA

Po dość nieciekawej sesji nocnej, w Azji waluty rozpoczęły dzień blisko wczorajszych poziomów zamknięcia. Inwestorzy skupili się na protokole z lipcowego posiedzenia Reserve Bank of Australia, który zaskoczył gołębią postawą. Kluczowy komentarz z czerwcowego spotkania dotyczący potrzeby zacieśnienia stóp procentowych tym razem się nie pojawił, a RBA ogłosił, że zamierza poświęcić więcej czasu na ocenę sytuacji inflacyjnej w świetle słabnącej gospodarki krajowej i braku pewności co do koniunktury światowej.


Oficjalne pogłoski na temat poziomu jena nie ucichły po powrocie Japończyków z długiego weekendu. Minister finansów Noda powtórzył zeszłotygodniowy komentarz o tym, że blisko przygląda się sytuacji na rynkach i wciąż uważa niedawne ruchy za jednostronne. Yamaguchi z Banku Japonii dodał, że wzrost kursu jena powinien być monitorowany, ponieważ istnieje ryzyko przeniesienia części produkcji za ocean. USDJPY utrzymuje się w okolicach 79,0.

Pod koniec wczorajszej sesji eurodolar negatywnie zareagował na komentarze Nowotnego z EBC, który powiedział, że bankructwo Grecji byłoby sprawą „poważną”, jednocześnie dodając, iż planowane rozwiązanie problemu greckiego długu nie zbankrutuje Greków. Rynki oczywiście wolą najmniej konfliktowe rozwiązanie.

Na dzisiejszej sesji europejskiej opublikowane zostaną dane dotyczące produktywności branży budowlanej w UE oraz badania instytutu ZEW dla Niemiec i całej UE. W USA główne dane to liczba rozpoczętych budów nieruchomości mieszkalnych oraz liczba udzielonych pozwoleń na budowę. Również dziś odbędzie się posiedzenie Bank of Canada, na którym ma zapaść decyzja w sprawie stóp procentowych – najnowsze badania wskazują na pozostawienie oprocentowania na dotychczasowym poziomie 1%. Niemniej jednak wszelkie wzmianki o przyszłych podwyżkach będą niezmiernie istotne. Na koniec poznamy poziom kanadyjskich wskaźników wyprzedzających.

poniedziałek, 18 lipca 2011

Macro Update: Stress testy – strata czasu?

Biorąc pod uwagę opublikowane w piątek wyniki stress testów banków europejskich, rozmowy nt. limitu zadłużenia w USA oraz planowane publikacje wyników spółek, pusty kalendarz danych nie stanowi raczej problemu.


W piątek opublikowane zostały długo oczekiwane wyniki stress testów europejskich instytucji finansowych – nikt się chyba nie zdziwił, że lista banków, które nie zdały nie była długa. Trzeba sobie jednak zadać pytanie czy politycy – biorąc pod uwagę jak krótka jest ta lista i jak niewiele kapitału według nich potrzeba na wsparcie europejskiego systemu bankowego – uważają inwestorów za kompletnych idiotów?


Zmagająca się z nadchodzącymi bankructwami państw Unia twierdzi, że jedynie 8 banków nie zdało testu, co przekłada się na dziurę kapitałową rzędu 2,5 mld euro. Tak, 2,5 mld euro. Nie 250 mld, ani nawet nie 25 mld – 2,5 mld euro wystarczy. Hura! Z tych 8 banków 5 jest z Hiszpanii, 2 z Grecji i jeden z Austrii (brak banków z Włoch, Portugalii czy Irlandii). Na dodatek hiszpański bank centralny szybko ogłosił, że te 5 banków jednak nie potrzebują dodatkowego kapitału z uwagi na hiszpański mechanizm absorbowania strat. Jak widać, panowie z European Banking Authority lepiej od unijnych polityków radzą sobie z zamiataniem problemów pod dywan.


Dzisiejszy kalendarz


Sezon publikacji wyników nabiera tempa – na ten tydzień zaplanowane są publikacje danych m.in. z Apple, Bank of America czy GE. Pierwsza sesja tygodnia jest jednak dosyć powolna i w obliczu braku danych ekonomicznych rynki zajęte będą analizowaniem wyników stress testów.

Blog Vekslera: I już po stress testach

Przyznaję, że podobnie jak cały rynek zdecydowanie za bardzo podekscytowałem się wynikami stress testów banków europejskich. Klasyczna pułapka na żółtodziobów. Powinienem od razu wyczuć, o co chodzi, lecz w rezultacie i mi udzieliła się piątkowa gorączka… Oczywiście nie było szans na surowe wyniki odpowiadające bieżącej sytuacji, w efekcie czego jedynie niewielkie, zupełnie nieistotne banki nie zdały – czyli nic nowego…

Bieżący tydzień przyniesie nieco ciekawych wydarzeń; 21 lipca odbędzie się szczyt UE, gdzie politycy decydować będą komu i jak bardzo pomóc… Ja już nie nadążam za tą serią nic nie wnoszących na polu fundamentów gospodarczych spotkań.


Sytuacja na rynku walutowym:


EURUSD: Zwyżki w okolicach 1,4130/80/00 mogą być wyprzedawane – 1,3900 to pierwszy cel na dole.


GBPUSD: Sytuacja stabilna; 1,5980 to dobre miejsce na kupowanie w dołkach w tradingu śróddziennym, stop lossy znajdują się poniżej 1,5900 – gramy w zakresie do 1,6150/80.


AUDUSD: Dzisiejszego ranka para lekko traci, lecz w dalszym ciągu obowiązuje tutaj gra w zakresie oraz kupowanie w dołkach. Poziom 1,0530/0480 powinien się utrzymać, no chyba że EURUSD mocno odbije.


USDCHF/EURCHF: Kupujcie franka… chyba że…


EURGBP: Parę czekają spadki – na chwilę obecną w średnim terminie celem jest 0,8630.


USDJPY: Kluczowym, głównie z psychologicznego punktu widzenia, poziomem obecnie jest 78,50.

Oczywiście chcielibyście usłyszeć więcej na temat ogromnego ruchu na EURCHF na otwarciu dzisiejszej sesji azjatyckiej… nic specjalnego tu się de facto nie wydarzyło, poza tym że systemy tradingowe opanowały tą parę i doszczętnie ja wyczyściły… Złoto osiąga nowy rekordowy poziom, co zgadza się z przedstawioną powyżej analizą…



Z pozdrowieniami,


Ken Veksler

piątek, 15 lipca 2011

Macro Update: S&P zgadza się z Moody's w sprawie długu USA, Bernanke wycofuje się z QE3

S&P zgadza się z Moody’s w sprawie długu USA


Agencja Standard & Poor's zgodziła się właśnie z agencją Moody's w sprawie weryfikacji ratingu Stanów Zjednoczonych pod kątem możliwego obniżenia – poszła nawet o krok dalej, stwierdzając: „W trakcie najbliższych trzech miesięcy możemy obniżyć długoterminowy rating Stanów Zjednoczonych o jedną lub więcej klas do kategorii AA, jeżeli dojdziemy do wniosku, że Kongres i administracja nie wypracowały wiarygodnego rozwiązania problemu rosnącego obciążenia długiem publicznym...”.

Bernanke wycofuje się z sugestii dotyczących QE3

Wczoraj przez Senatem przewodniczący Bernanke starał się uspokoić oczekiwania rynków względem QE3, mówiąc: „Niczego dziś nie proponujemy. Chcemy tylko upewnić się, że będziemy mieć wyrobione zdanie, kiedy konieczne będzie podjęcie decyzji. W tym momencie jednak nie proponujemy takiego rozwiązania”.

Kalendarz makroekonomiczny

Kluczowe znaczenie ma dziś zaplanowany na godz. 12.30 GMT raport o inflacji CPI – zwłaszcza w świetle wczorajszego raportu o inflacji producenckiej PPI. Mimo że ta ostatnia faktycznie spadła (o 0,4% m/m) zgodnie z oczekiwaniami, inflacja bazowa wzrosła bardziej od oczekiwanych 0,3% – pytanie brzmi ocenie: czy przedsiębiorstwom uda się przenieść taki wzrost cen na konsumentów? Analitycy spodziewają się, że po mało komfortowym majowym wzroście o 0,2% bazowa inflacja CPI wzrośnie w czerwcu o kolejne 0,2%.

Jednocześnie z inflacją CPI opublikowany zostanie indeks Empire dla sektora produkcyjnego, a na deser dostaniemy podawane o 13.15 GMT dane o poziomie produkcji przemysłowej. Po tym jak opublikowany kilka tygodniu temu raport ISM dla sektora produkcyjnego dowiódł odporności wytwórców na spowolnienie gospodarcze i wzrósł do 55,3 (w stosunku do 53,5  w poprzednim okresie), analitycy spodziewają się wzrostu o 0,3%.