środa, 31 sierpnia 2011

31.8.Wkrótce zatrudnienie w sektorze pozarolniczym – raport o zatrudnieniu ADP na przystawkę

Mads Kofoed, Macro Strategist, Saxo Bank

31.8.2011

Ryzyko nieco wzrosło po katastrofalnym (ale przewidywalnym) odczycie zaufania konsumentów opublikowanym po protokole z posiedzenia FOMC, który dowodzi, że warianty łagodzenia polityki pieniężnej były aktywnie omawiane. W ramach odliczania przed publikacją raportu o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym mamy dziś raport o zatrudnieniu ADP, w przypadku którego oczekuje się wykazania solidnego wzrostu w sektorze prywatnym.



Zatrudnienie ADPC
hociaż jutrzejszy raport o produkcji ISM z pewnością zwróci uwagę inwestorów, najważniejszą publikacją w tym tygodniu będą piątkowe dane o zatrudnieniu. Odliczanie zaczynamy od zaplanowanego na godzinę 12:15 (GMT) dzisiejszego raportu o zatrudnieniu firmy ADP, w przypadku którego oczekuje się sierpniowego wzrostu o 100 000 miejsc pracy. W trakcie ostatnich dwunastu miesięcy różnica między raportem o zatrudnieniu ADP a danymi o zatrudnieniu w sektorze prywatnym wynosiła 56 000, zaś w przez ostatnie sześć miesięcy była równa 50 500.



PMI Fedu z Chicago
Przed jutrzejszym raportem o stanie sektora produkcyjnego ISM dostaniemy dziś indeks PMI Fedu z Chicago, który ostatnio solidnie wzrósł do 58,8, chociaż w tym roku sygnalizuje on większy optymizm niż indeks krajowy. Analitycy spodziewają się sierpniowego spowolnienia wzrostu produkcji, jednak nie są szczególnie pesymistyczni – mediana prognoz to 53,2, choć nie można wykluczyć niemiłej niespodzianki, jeżeli weźmie się pod uwagę już opublikowane sierpniowe indeksy regionalnych oddziałów Fedu.





wtorek, 30 sierpnia 2011

Czy w obecnej sytuacji rynkowej angażowanie się w złoto jest rozsądne?

Ole Sloth Hansen, Commodity Strategist, Saxo Bank

30.8.2011

1. Jakie czynniki (we wrześniu i w horyzoncie sześciomiesięcznym) będą mieć największy wpływ na cenę ropy naftowej i złota?
Ropa: W najbliższych miesiącach nadal istotne znaczenie będzie mieć gra takich czynników, jak wysoki popyt fundamentalny zgłaszany przez gospodarki wschodzące oraz spowolnienie gospodarcze w Europie i w Stanach. Kolejną kwestią jest to, jak szybko Libii uda się powrócić jako eksporterowi ropy na dużą skalę.

W trakcie ostatnich kilku miesięcy spekulacyjne zaangażowanie funduszy hedgingowych i dużych inwestorów spadło prawie o połowę, w rezultacie czego rynek może obecnie bardziej dynamicznie reagować na wiadomości. Moim zdaniem w najbliższych miesiącach ropa Brent będzie poruszać się w kanale od 105 do 115, ponieważ ewentualny dopływ surowca z Libii zostanie skompensowany wzrostem popytu gospodarek wschodzących, takich jak Indie i Chiny.

1 miesiąc: 110, 6 miesięcy: 115

Złoto: po interwencjach na franku szwajcarskim i jenie jest to jedyna z pozostałych bezpiecznych przystani – właśnie dlatego w najbliższych miesiącach złoto powinno wzbudzać zainteresowanie zróżnicowanej gamy inwestorów. W związku z tym w okresie oczekiwania na kolejne wiadomości gospodarcze, a także informacje o sytuacji europejskiego sektora bankowego złoto powinno poruszać się w najbliższych dniach w szerokim kanale. Ostra wyprzedaż z ostatniego tygodnia przypomniała nam, że rynki nigdy zbyt długo nie poruszają się po linii prostej – obecnie złoto prawdopodobnie zwolni, ale nie przestanie rosnąć.

1 miesiąc: 1 850, 6 miesięcy 1 950

2. Czy, Pana zdaniem, w obecnej sytuacji rynkowej angażowanie się w złoto jest rozsądne?

Złoto porusza się obecnie na fali wsparcia, a niezależnie od tego, czy mamy bańkę spekulacyjną, czy nie, inwestorzy, którzy zamierzają się zaangażować, powinni mieć świadomość źródeł ryzyka spadków, których istnienia wyraźnie dowiodła zeszłotygodniowa wyprzedaż. Wieloletni trend wzrostowy w stosunku do minimów z 2008 r. pozostaje nienaruszony powyżej 1500, a zatem nawet dramatyczna korekta nie zmniejszyłaby prawdopodobieństwa przyszłych wzrostów cen.

Zdecydowanie warto skorzystać z tej fali wzrostów, jednak trzeba też zabezpieczyć się przed spadkami, stosując opcjonalne zlecenia typu trailing stop, ponieważ po drodze w górę możemy mieć do czynienia z dziesięcioprocentowymi korektami.

30.8. Wiadomości FX: W Japonii szósty premier w ciągu pięciu lat; powściągliwa reakcja rynku

Andrew Robinson, Forex Strategist, Saxo Bank

Ryzyko nadal rosło na fali pozytywnych nastrojów po przemówieniu w Jackson Hole, i to pomimo tego że przewodniczący Bernanke nie zasygnalizował natychmiastowego wdrożenia QE3.

Poprawa nastrojów wystąpiła pomimo stosunkowo słabych danych z Europy – szwedzka sprzedaż detaliczna okazała się znacznie niższa od prognoz i spadła o 0,7% m/m, podczas gdy włoski indeks zaufania konsumentów osiągnął najniższy poziom od marca 2009.

Na froncie danych amerykańskich rozczarowała liczba niezakończonych transakcji nieruchomości mieszkalnych, która spadła o 1,3% m/m, podczas gdy indeks aktywności sektora produkcyjnego Fedu z Dallas nadal wykazywał tendencje podobne do innych, podobnych wskaźników, załamując się do -11,4 w stosunku do -2,0 w poprzednim okresie. Informacje o ważnej fuzji dwóch greckich banków dodały tymczasem impetu Wall Street – DJIA odnotował mocny wzrost o 2,26%, S&P zyskał 2,83% (sektor finansowy +3,99%), zaś Nasdaq 3,32%.

Aktywność inwestorów azjatyckich ograniczona z powodu święta
Singapurskie święto sprawiło, że inwestorzy azjatyccy ponownie nie byli zbyt aktywni. W Japonii były minister finansów Noda został wybrany szóstym premierem w ciągu pięciu lat, jednak jak dotąd reakcja rynków była stonowana.

Jeżeli chodzi o dane mamy japońską stopę bezrobocia, która wzrosła nieznacznie do 4,7% w stosunku do 4,6% w poprzednim okresie, choć stosunek liczby ofert pracy do liczby kandydatów również wzrósł z 0,63 do 0,64. Japońska sprzedaż detaliczna zakończyła trzymiesięczny okres wzrostów spadkiem o 0,3% m/m, chociaż sprzedaż dużych detalistów ponownie zaczęła rosnąć po ostatnim spadku o 0,5%.

W Ameryce Północnej mamy tymczasem dane o cenach produkcji przemysłowej i surowców w Kanadzie, ceny nieruchomości mieszkalnych S&P CaseShiller oraz indeks zaufania konsumentów w USA, a także wystąpienia przedstawicieli Fedu (Evans i Kocherlakota).

30.8. Zaufanie amerykańskich konsumentów: odzwierciedli problemy z zadłużeniem?

Mads Kofoed, Macro Strategist, Saxo Bank

30.8.2011

Lepszy od oczekiwań raport o dochodach i wydatkach konsumentów z USA pobudził wczoraj apetyt na ryzyko – również dziś mające potencjalny wpływ na rynki dane pojawią się dopiero w trakcie sesji amerykańskiej, i to pomimo tego że serwery europejskich urzędów statystycznych nie będą mieć spokojnego dnia.



Indeks zaufania konsumentów Conference Board w USA
Szokujący odczyt sierpniowego indeksu zaufania konsumentów Michigan na poziomie 55,7 podkreśla niepewność, z jaką boryka się obecnie amerykańska populacja, jednak stanowi również prawdopodobnie odzwierciedlenie niepewności otaczającej debatę o zadłużeniu publicznym (i obniżeniu ratingu) Stanów – stąd wrześniowe odbicie jest prawdopodobne.

Uwzględniając raport z Michigan, nie powinniśmy dziwić się, że oczekiwania dotyczące dzisiejszego indeksu zaufania konsumentów Conference Board są niskie – analitycy spodziewają się w sierpniu poziomu 52 po 59,5 miesiąc wcześniej. Niezależnie jednak od tego, czy odczyt wyniesie 59,5, czy 52, znajduje się w strefie głęboko recesyjnej, dla której przeciętna wynosi 68,9. Przeciętna dla fazy ekspansji? 98,5!



Indeks cen nieruchomości mieszkalnych CaseShiller
Zarówno wtórny, jak i pierwotny rynek nieruchomości mieszkalnych w Stanach Zjednoczonych nadal jest dość anemiczny – sytuacja jest znacznie gorsza od tej przed załamaniem. Również ceny odnotowują drugie dno, jednak w ostatnich kilku miesiącach mieliśmy oznaki poprawy – indeks CaseShiller m/m zmieniał się w kwietniu i w maju odpowiednio o 0,44% i -0,05%.

Lepiej radzi sobie także indeks cen nieruchomości mieszkalnych FHFA – w każdym z miesięcy II kwartału mieliśmy dodatnie odczyty. A zatem mimo że spadki cen nieruchomości mieszkalnych (według CaseShiller) w ciągu najbliższych kilku miesięcy najprawdopodobniej będą przyspieszać w skali r/r, wydaje się, że do dna jest już blisko.














piątek, 26 sierpnia 2011

26/8 - Commodity Weekly: Czy złota bańka pękła?

Ole Sloth Hansen, Commodity Strategist, Saxo Bank

26 August 2011

W trakcie ostatnich dwóch miesięcy złoto zyskało oszałamiające 30%, gdy coraz większa liczba inwestorów zaczęła szukać bezpiecznej przystani po tym jak obawy o kondycję banków, zadłużenie publiczne i globalne spowolnienie gospodarcze odcisnęły piętno na wycenie pozostałych klas aktywów.

Wzrost o 400 dolarów w tak krótkim okresie ostatnio stawał się coraz trudniejszy do utrzymania – otuchy spekulantom dodawały tymczasem niektóre prognozy mówiące o cenie na poziomie 3500, a nawet 5000 dolarów w przewidywalnej przyszłości, gdyby krótkoterminowi spekulanci zjawili się na rynku.

W trakcie ostatnich dwóch tygodni zaczęliśmy mieć jednak do czynienia z ograniczeniem zaangażowania funduszy hedgingowych i dużych inwestorów. Cotygodniowe dane z amerykańskiej Commodity Futures and Trade Commission pokazują, że od 2 sierpnia podmioty te zredukowały zaangażowanie o 20% do 622 ton. W tym samym czasie jednak rosła ekspozycja na produkty ETP – przed rozpoczętą we wtorek wyprzedażą inwestorzy zdążyli dodać 20 ton do łącznej ilości 2200 ton.

Wspomniana wyprzedaż została prawdopodobnie wywołana połączeniem nadmiernego popytu z pięćdziesięciopięcioprocentowym podwyższeniem wymaganego depozytu zabezpieczającego przez obsługującą stanowiący globalny benchmark kontrakt futures na złoto giełdą CME. W sytuacji, w której dzienne wahania cen zaczęły przekraczać 3%, CME doszła do wniosku, że koszt posiadania wartego 170 000 dolarów kontraktu musiał wzrosnąć. W rezultacie przywołano wspomnienia i obawy związane z majowym załamaniem na rynku srebra, któremu również towarzyszyły gwałtowny wzrost cen i agresywna podwyżka wymaganego depozytu.

Pytanie, które dziś zadają sobie wszyscy, brzmi: czy złota bańka w końcu pękła po 200-dolarowym spadku w stosunku do wtorkowego maksimum na poziomie 1913,50? Skala wyprzedaży wiązała się głównie z ilością narosłych w trakcie ostatniego miesiąca pozycji spekulacyjnych – gdy pozbyliśmy się już większości z nich, znów będziemy mogli spokojnie przyjrzeć się „fundamentom”.

Czynniki, które sprzyjały wzrostom ceny złota w trakcie ostatniego roku, bynajmniej nie zniknęły, jednak po nadmiernym wzroście popytu głównym źródłem ryzyka krótkoterminowego jest nadmierny spadek ceny. Zaplanowane na jutro na godzinę 16:00 czasu środkowoeuropejskiego wystąpienie Bena Bernanke z Rezerwy Federalnej na sympozjum w Jackson Hole z pewnością może nadać ton rynkom w najbliższych miesiącach, podobnie jak ogłoszenie drugiej rundy QE w zeszłym roku.

Wysokie oczekiwania – zwłaszcza wobec kolejnej rundy QE – w ostatnich kilku dniach nieco przygasły. Wziąwszy pod uwagę, że złoto byłoby głównym beneficjentem QE3, jej brak mógłby wywołać presję spadkową.

Obecny poziom wsparcia to 1697 dolarów, co stanowi 50% korekty w stosunku do ostatniej zwyżki – mamy też poziomy wsparcia średniej kroczącej na 1570 i 1480. Trend wzrostowy pozostaje nienaruszony powyżej 1450, a zatem nawet większy spadek nie jest w stanie zrujnować długoterminowych perspektyw złota.

Inwestorzy, którzy chcą skorzystać na złotej bańce, muszą wykazać się dyscypliną i posługiwać się zleceniami typu trailing stop, aby nie sparzyć się na korektach podobnych do tej, z którą właśnie mieliśmy do czynienia.

26/8 - Commodity Weekly: Czy złota bańka pękła?

Ole Sloth Hansen, Commodity Strategist, Saxo Bank

26 August 2011

W trakcie ostatnich dwóch miesięcy złoto zyskało oszałamiające 30%, gdy coraz większa liczba inwestorów zaczęła szukać bezpiecznej przystani po tym jak obawy o kondycję banków, zadłużenie publiczne i globalne spowolnienie gospodarcze odcisnęły piętno na wycenie pozostałych klas aktywów.

Wzrost o 400 dolarów w tak krótkim okresie ostatnio stawał się coraz trudniejszy do utrzymania – otuchy spekulantom dodawały tymczasem niektóre prognozy mówiące o cenie na poziomie 3500, a nawet 5000 dolarów w przewidywalnej przyszłości, gdyby krótkoterminowi spekulanci zjawili się na rynku.

W trakcie ostatnich dwóch tygodni zaczęliśmy mieć jednak do czynienia z ograniczeniem zaangażowania funduszy hedgingowych i dużych inwestorów. Cotygodniowe dane z amerykańskiej Commodity Futures and Trade Commission pokazują, że od 2 sierpnia podmioty te zredukowały zaangażowanie o 20% do 622 ton. W tym samym czasie jednak rosła ekspozycja na produkty ETP – przed rozpoczętą we wtorek wyprzedażą inwestorzy zdążyli dodać 20 ton do łącznej ilości 2200 ton.

Wspomniana wyprzedaż została prawdopodobnie wywołana połączeniem nadmiernego popytu z pięćdziesięciopięcioprocentowym podwyższeniem wymaganego depozytu zabezpieczającego przez obsługującą stanowiący globalny benchmark kontrakt futures na złoto giełdą CME. W sytuacji, w której dzienne wahania cen zaczęły przekraczać 3%, CME doszła do wniosku, że koszt posiadania wartego 170 000 dolarów kontraktu musiał wzrosnąć.

W rezultacie przywołano wspomnienia i obawy związane z majowym załamaniem na rynku srebra, któremu również towarzyszyły gwałtowny wzrost cen i agresywna podwyżka wymaganego depozytu.

Pytanie, które dziś zadają sobie wszyscy, brzmi: czy złota bańka w końcu pękła po 200-dolarowym spadku w stosunku do wtorkowego maksimum na poziomie 1913,50? Skala wyprzedaży wiązała się głównie z ilością narosłych w trakcie ostatniego miesiąca pozycji spekulacyjnych – gdy pozbyliśmy się już większości z nich, znów będziemy mogli spokojnie przyjrzeć się „fundamentom”.

Czynniki, które sprzyjały wzrostom ceny złota w trakcie ostatniego roku, bynajmniej nie zniknęły, jednak po nadmiernym wzroście popytu głównym źródłem ryzyka krótkoterminowego jest nadmierny spadek ceny. Zaplanowane na jutro na godzinę 16:00 czasu środkowoeuropejskiego wystąpienie Bena Bernanke z Rezerwy Federalnej na sympozjum w Jackson Hole z pewnością może nadać ton rynkom w najbliższych miesiącach, podobnie jak ogłoszenie drugiej rundy QE w zeszłym roku. Wysokie oczekiwania – zwłaszcza wobec kolejnej rundy QE – w ostatnich kilku dniach nieco przygasły.

Wziąwszy pod uwagę, że złoto byłoby głównym beneficjentem QE3, jej brak mógłby wywołać presję spadkową. Obecny poziom wsparcia to 1697 dolarów, co stanowi 50% korekty w stosunku do ostatniej zwyżki – mamy też poziomy wsparcia średniej kroczącej na 1570 i 1480. Trend wzrostowy pozostaje nienaruszony powyżej 1450, a zatem nawet większy spadek nie jest w stanie zrujnować długoterminowych perspektyw złota.


Inwestorzy, którzy chcą skorzystać na złotej bańce, muszą wykazać się dyscypliną i posługiwać się zleceniami typu trailing stop, aby nie sparzyć się na korektach podobnych do tej, z którą właśnie mieliśmy do czynienia.

czwartek, 25 sierpnia 2011

25/8 - Macro Update: Rynki akcji spokojne przed Jackson Hole

Mads Kofoed, Macro Strategist, SAxo Bank

Macro Update: Rynki akcji spokojne przed Jackson Hole
Kontrakty futures na akcje zasadniczo poruszały się od wczoraj w trendzie bocznym, ponieważ inwestorzy coraz bardziej skupiają się na zaplanowanym na jutro wystąpieniu przewodniczącego Fedu Bena Bernanke. Na dodatek dzisiejszy kalendarz nie zawiera zbyt wielu publikacji, które mogłyby wstrząsnąć rynkami – trend poziomy na rynku akcji przed wystąpieniem w Jackson Hole wydaje się zatem prawie pewny.

Złoto tymczasem kontynuuje spadki – obecnie traci 6% od początku tygodnia i 9% w stosunku do wtorkowego szczytu na poziomie 1913,50.

Liczba nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA powyżej 400 tysięcy?
Niedawna poprawa w zakresie liczby pierwszych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (czterotygodniowa średnia krocząca spadła do 402 500 w stosunku do majowego szczytu na poziomie 440 300) pojawiła się we właściwym momencie, gdy wiele wskaźników sugeruje pogorszenie stanu gospodarki – nadal jednak występują trudności z trwałym spadkiem poniżej 400 tysięcy, co wskazuje na dalszy stały, choć niewystarczający do istotnego obniżenia obecnie wynoszącej 9,1% stopy bezrobocia wzrost liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym o 50–100 tysięcy.

Uwaga: prezes Apple, Steve Jobs, rezygnuje: mimo że dzisiejsza sesja zapowiadała się spokojnie, wahania kursu Apple mogą nieco zwiększyć dynamizm, ponieważ rynki właśnie dowiedziały się, że Steve Jobs zrezygnował ze stanowiska prezesa. Zostanie on zastąpiony przez Tima Cooka, podczas gdy Jobs zachowa stanowisko przewodniczącego zarządu. Na początku sierpnia Apple przez jakiś czas cieszyło się najwyższą kapitalizacją na świecie – pobiło nawet koncern Exxon.