środa, 19 października 2011

19.10. FX Update: Nadzieje związane ze szczytem UE nadal sprzyjają ryzyku

Azja: na dwoje babka wróżyła
Nie mamy dziś zbyt wielu wieści z sesji azjatyckiej poza tym, że inwestorzy na początku nieco przesadzili z zajmowaniem krótkich pozycji na ryzyku – po osiągnięciu krótkoterminowego szczytu na poziomie 1,38 para EURUSD ześlizgnęła się na 1,3725, gdy ogłoszono frankogermański pakt pomocowy dla Starego Kontynentu.

Odbicie i stabilna nadwyżka popytu nad podażą sprawiły jednak, że wkrótce kurs powrócił powyżej poziomów z nowojorskiego zamknięcia.

Apetyt na ryzyko w trakcie wczorajszej sesji wielokrotnie to rósł, to malał, by ostatecznie zatrzymać się w bardziej pozytywnych rejonach po opublikowaniu przez brytyjskiego Guardiana wiadomości o zaproponowaniu realizowanego pod przewodnictwem Niemiec i Francji „kompleksowego planu” rozwiązania unijnego kryzysu zadłużeniowego.

Początkowo ryzyko nie miało się najlepiej, ponieważ agencja Moody’s ostrzegła o możliwym obniżeniu najwyższego obecnie ratingu Francji, a także opublikowała pesymistyczną prognozę dotyczącą stanu hiszpańskiej gospodarki i w związku z nim obniżyła rating tego kraju do A1.

Dane ekonomiczne z UE okazały się słabe – wyniki badań ZEW dla Niemiec i strefy euro pogorszyły się, podczas gdy funt zaczął tracić w związku z obawami przed stagflacją, które pojawiły się po ogłoszeniu, iż we wrześniu inflacja CPI wyniosła 5,2% (najwięcej od trzech lat).

Na froncie danych w Stanach Zjednoczonych wzrost cen producenckich nieco przyspieszył (zarówno w przypadku indeksu złożonego, jak i bazowego), podczas gdy dane o przepływach kapitałowych TIC wykazały napływ kapitału netto w wysokości 57,9 mld dolarów (w stosunku do 9,1 mld w ostatnim okresie), chociaż chińskie zakupy amerykańskich obligacji skarbowych spowolniły. Niewielkim pozytywem dla sektora nieruchomości mieszkalnych był wzrost indeksu NAHB z 14 do 18 (najwięcej od maja 2010 r.).

Tymczasem DJIA na zamknięciu zyskiwał 1,58%, S&P 2,04%, zaś Nasdaq +1,63%.
Najbliższe wydarzenia ekonomiczne

(wszystkie godziny w czasie GMT)
• Wnioski o kredyty hipoteczne MBA – Stany Zjednoczone (12.00)
• Ogłoszenie stóp procentowych Norges Banku – Norwegia (12.00)
• Wskaźniki wyprzedzające – Kanada (12.30)
• Inflacja CPI – Stany Zjednoczone (12.30)
• Liczba rozpoczętych budów nieruchomości mieszkalnych – Stany Zjednoczone (12.30)
• Liczba pozwoleń na budowę nieruchomości mieszkalnych – Stany Zjednoczone (12.30)
• Przemówienie prezesa Fedu z Atlanty, Dennisa Lockharta – Stany Zjednoczone (13.00)
• Beżowa księga Fedu – Stany Zjednoczone (18.00)

wtorek, 18 października 2011

18.10. FX Update: Dolar australijski nurkuje po gołębim protokole banku centralnego; nie najlepsze dane o chińskim PKB

Andrew Robinson, Forex Market Strategist, Saxo Bank

Sesja azjatycka zaczęła się od protokołu z październikowego posiedzenia australijskiego banku centralnego, który zasadniczo okazał się bardziej gołębi, a ponadto skupiał się na lepszych prognozach dotyczących inflacji.

Gdyby kolejne dane potwierdziły takie prognozy, „zwiększyłyby one potencjał wprowadzenia środków monetarnych w celu zapewnienia wsparcia popytowi, gdyby okazało się to konieczne”.

W rezultacie zaplanowane na 26 października dane o inflacji CPI w III kwartale okażą się istotniejsze niż się spodziewano, co mogłoby skłonić bank centralny do przeprowadzenia przeglądu jego obecnej „odpowiedniej” polityki monetarnej w trakcie najbliższego posiedzenia 1 listopada.

Pojawiły się również dalsze przesłanki mogące świadczyć o spowalnianiu chińskiej gospodarki w rezultacie zacieśniania polityki pieniężnej i spadającego popytu zewnętrznego.

W III kwartale PKB rósł w tempie 9,1% w skali rocznej, co stanowiło spadek w stosunku do 9,5% w II kwartale i okazało się nieco niższe od oczekiwań rynku, który spodziewał się wzrostu na poziomie 9,3%. Dotychczas spowolnienie chińskiej gospodarki okazuje się umiarkowane – nie zmienia to jednak faktu, że gigant eksportu nie jest odporny na globalny spadek aktywności.

Reakcja rynku na wspomniane dane nie okazała się szczególnie gwałtowna. Dolar australijski stracił zaledwie 20 punktów po opublikowaniu protokołu, a następnie odbił się tylko po to, by stracić 40 punktów po danych o chińskim PKB i przez resztę sesji utrzymywać się pośrodku kanału.

Rozczarowały również dane ze Stanów Zjednoczonych – indeks sektora produkcyjnego Empire bynajmniej nie pocieszył inwestorów, osiągając poziom -8,48 (w ostatnim okresie -8,82, zaś rynki spodziewały się poprawy do -4,0), czyli piąty z kolei ujemny odczyt.

Najbliższe wydarzenia ekonomiczne
(wszystkie godziny w czasie GMT)
• Inflacja producencka PPI – Stany Zjednoczone (12.30)
• Długoterminowe przepływy kapitałowe TIC – Stany Zjednoczone (13.00)
• Indeks rynku nieruchomości mieszkalnych NAHB – Stany Zjednoczone (14.00)
• Przemówienie Bena Bernanke – Stany Zjednoczone (17.15)

czwartek, 13 października 2011

13.10. FX Update: AUD na huśtawce: rewelacyjne australijskie dane o zatrudnieniu i nie najlepszy bilans handlowy Chin

Andrew Robinson, Forex Market Strategist, Saxo Bank

W Azji mieliśmy w czwartek więcej niż zwykle wydarzeń makroekonomicznych, a choć występowały argumenty przemawiające zarówno za wzrostem ryzyka, jak i za jego spadkiem, pary walutowe utrzymywały się przy górnych krawędziach kanałów.
 
Zwolenników ryzyka rozochociły dane o australijskim zatrudnieniu – we wrześniu przybyło 20,4 tys. miejsc pracy, czyli więcej niż się spodziewano (10,0 tys.) i więcej, niż było trzeba, by zrekompensować sierpniowy spadek (10,5 tys. po korekcie). Dane te oznaczały również zatrzymanie dwumiesięcznego trendu spadkowego.

Wzrost liczby miejsc pracy rozłożył się prawie równo na pracowników pełnoetatowych i niepełnoetatowych, zaś niezmieniona stopa aktywności zawodowej na poziomie 65,6% wystarczyła do pewnego zbicia stopy bezrobocia z 5,3% do 5,2%. Dzięki dobrym danym dolar australijski wystrzelił w górę, zaś para AUDUSD osiągnęła trzytygodniowe maksima.
 
Po tym jak zdążyliśmy się już przyzwyczaić do niezłych wyników chińskie dane o bilansie handlowym nieco rozczarowały. Nadwyżka handlowa malała drugi miesiąc z kolei, spadając do 14,51 mld dolarów w stosunku do 17,76 w poprzednim okresie, przy czym głównym winowajcą okazał się spadek tempa wzrostu eksportu.

Eksport wzrósł „tylko” 17,1% r/r, zaś być może bardziej rozczarowujący był spadek tempa wzrostu importu do 20,9% r/r po rekordowych 30,2% w sierpniu. W rezultacie wzrosty dolara australijskiego zostały nieco skorygowane, a para AUDUSD powróciła poniżej 1,02.

Opublikowano też imponująco dobre dane ze strefy euro – tempo wzrostu produkcji przemysłowej osiągnęło 1,2% m/m i 5,3% r/r, znacznie przekraczając prognozy i rosnąc w stosunku do poprzedniego miesiąca. Para EURUSD zaczęła być notowana powyżej 1,3830, osiągając jednomiesięczne maksimum, po czym napotkała też pewien opór.

Najbliższe wydarzenia ekonomiczne
(wszystkie godziny: GMT)

Handel międzynarodowy – Kanada (12.30)
Bilans handlowy – Stany Zjednoczone (12.30)
Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych – Stany Zjednoczone (12.30)
Indeks zaufania konsumentów Bloomberg – Stany Zjednoczone (13.45)
Przemówienie Kocherlakoty z Fedu – Stany Zjednoczone (18.30)

wtorek, 11 października 2011

11.10. FX Update: Na rynku akcji fala wzrostów, ale waluciarze na razie jej nie kupują

Andrew Robinson, Forex Market Strategist, Saxo Bank

Azja zaczęła od zdecydowanego wzrostu apetytu na ryzyko — na Helium i Wall Street (S&P) odnotowano największe od półtora miesiąca jednodniowe wzrosty. Po raz pierwszy od lipca nastąpiło też zamknięcie powyżej 55-dniowej średniej kroczącej.

Jednakże pomimo tego, że regionalne rynki akcji zaraziły się nieco optymizmem z Wall Street, traderzy na razie nie chcieli kupować walut – zamiast tego nastąpił okres konsolidacji przed kolejną falą.

Na froncie danych pozytywnie zaskoczyły dane o sprzedaży British Retail Consortium, które we wrześniu odbiły się pomimo przedstawionej przez Bank Anglii mrocznej oceny perspektyw ekonomicznych Wielkiej Brytanii, a także wprowadzenia drugiej rundy środków z zakresu quantitative easing.

Sprzedaż wzrosła o 0,3% r/r po spadku o 0,6% w poprzednim miesiącu – Consortium sugeruje, że duże zniżki i ładna pogoda pomogły sprzedaży. „Ładna pogoda”? W Wielkiej Brytanii? To chyba nie potrwa zbyt długo...

Akcje na giełdach w Szanghaju i Hong Kongu opóźniały wczoraj wzrosty w Azji, jednak informacje o tym, że jeden z oddziałów chińskiego państwowego funduszu inwestycyjnego będzie kupować akcje czterech wiodących banków, wywindowały w górę sektor finansowy, zaś szersze odbicie w regionie pomogło innym sektorom. Przed południem waluty nadal jednak nie miały ochoty rozpocząć serfowania na coraz większej fali wzrostu apetytu na ryzyko.

Wczorajszym wzrostom pomogły wiadomości o tym, że Rosja zasadniczo bierze pod uwagę zakup hiszpańskich obligacji skarbowych po ujawnieniu strategii finansowania długiem – katalizatorem okazały się w tym przypadku deklaracje prezydenta Sarkozy’ego i kanclerz Merkel. Wall Street działała pomimo amerykańskiego święta – po pozytywnych informacjach o zatrudnieniu z piątku DJIA wzrósł o 2,97%, S&P o 3,41%, zaś Nasdaq o 3,5%.

poniedziałek, 10 października 2011

10.10. Macro Update: Ratyfikacja zmian w EFSF prawie zakończona

Mads Kofoed, Macro Strategist, Saxo Bank

Inwestorzy skupiali się głównie na lepszych od oczekiwań zeszłotygodniowych danych ze Stanów Zjednoczonych, jednak przy dzisiejszym pustawym kalendarzu będą się zajmować przede wszystkim swoją ulubioną rozrywką, czyli spekulacjami dotyczącymi przyszłości strefy euro. Jedynie dwóch członków nie ratyfikowało jeszcze zmian w EFSF – są to Malta i Słowacja, przy czym w przypadku tej ostatniej należy się przygotować na pewną walkę.



Słowacja będzie walczyć
Jak wspomnieliśmy w dzisiejszym FX Update, w koalicyjnym rządzie tego członka strefy euro występują wewnętrzne tarcia – jedna z czterech tworzących go partii, SaS, zagłosuje jutro „przeciw”. Spodziewamy się jednak, że ostatecznie obydwa kraje – Malta głosuje dzisiaj – zatwierdzą zmiany w EFSF. Ratyfikacja będzie m.in. oznaczać, że efektywny kapitał pożyczkowy funduszu ratunkowego wzrośnie do 440 mld euro.

Merkel i Sarkozy zgadzają się w sprawie kapitalizacji banków
Wczoraj przywódcy dwóch największych państw Europejskiej Unii Monetarnej ogłosili, że „do końca miesiąca zareagują na problem kryzysu i wizji”. Innymi słowy, para ta narzuciła sobie trzytygodniowy termin na wymyślenie rozwiązania problemów mogących wywołać załamanie w Grecji, a być może nawet klęskę całego programu monetarnego.

Trzeba przyznać, że Merkel i Sarkozy w końcu zaczynają dyskutować o właściwym rozwiązaniu, czyli rekapitalizacji banków – w trakcie weekendu najwięcej mówiło się o Dexii – a nie o bezpośrednim ratowaniu Grecji. Finansujący ryzykowne przedsięwzięcia powinni samodzielnie ponosić straty, jednak z pewnością jest to lepsza propozycja niż wspieranie bankrutującej Grecji.

wtorek, 4 października 2011

4.10. Macro Update: RBA nie zmienia stóp; komunikat zasadniczo gołębi

Mads Kofoed, Macro Strategist, Saxo Bank

Australia opublikowała niemal rekordowe dane o sierpniowej nadwyżce handlowej w wysokości 3,1 mld AUD – rekord w wysokości 3,5 mld AUD został osiągnięty w czerwcu 2010 r. Po lipcowym spadku o 0,9% import wzrósł o 3% m/m, jednak to wyższe ceny złota i odbicie eksportu rudy żelaza oraz węgla najbardziej przyczyniły się do powstania wspomnianej nadwyżki – po rozczarowującym lipcowym spadku o 0,85% eksport wzrósł o 8% m/m.

Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami australijski bank centralny (RBA) utrzymał stopę gotówkową na poziomie 4,75%. Towarzyszący ogłoszeniu komunikat okazał się zasadniczo bardziej gołębi od wcześniejszych – stwierdzono w szczególności, że inflacja może obecnie okazać się bardziej zbliżona do poziomu docelowego i w związku z tym istnieje możliwość podjęcia działań wspierających popyt (czy zatem należy spodziewać się obniżek stóp?).

RBA stwierdził, że relatywne ceny dóbr eksportowanych do cen dóbr importowanych pozostają bardzo wysokie, chociaż Chiny i reszta Azji nadal się rozwijają. Konsumenci pozostają ostrożni – zmienność rynku finansowego nieco szkodzi ich zaufaniu. Po komunikacie dolar australijski był notowany nieco poniżej rocznych minimów.

W trakcie wczorajszej sesji europejskiej i amerykańskiej wspólna waluta kontynuowała niepowstrzymane spadki w związku z dochodzącymi zza horyzontu pomrukami drzemiącego na peryferiach Starego Kontynentu smoka zwanego kryzysem dłużnym – poszukiwania szewczyka Dratewki po raz kolejny spełzły jednak na niczym, a bestia zaczyna się budzić.

Mimo to sesja nie obyła się bez pewnych fal wzrostowych – optymizmu dodały inwestorom udane aukcje obligacji EBC, a także lepsze od oczekiwanych dane o niemieckich i unijnych indeksach PMI (odpowiednio 50,3 i 48,5 w stosunku do 50,0 i 48,4 miesiąc wcześniej), jednak z upływem czasu na pierwszy plan wysunęły się aspekty negatywne – MFW upomniał Grecję, by bardziej zdecydowanie wprowadzała program oszczędnościowy, zaś sama Grecja przyznała, że nie uda jej się osiągnąć ustalonych niedawno docelowych poziomów stosunku deficytu do PKB.

poniedziałek, 3 października 2011

3.10. Macro Update: Grecja nie osiąga celów – akcje spadają

Mads Kofoed, Macro Strategist, Saxo Bank

Po dzisiejszych raportach dotyczących niepowodzenia Grecji, której nie udało się osiągnąć wyznaczonych celów finansowych (deficyt budżetowy ma wynieść 8,5% zamiast planowanych 7,5%) na rynkach akcji ponownie zapanowała bessa.



Grecja nie osiąga celów
Nikogo to nie powinno zaskoczyć, a jednak rynki załamują się po wiadomości o tym, że Grecji nie udało się osiągnąć założonych celów finansowych. Choć może to już wydawać się nudne, wielokrotnie powtarzaliśmy, że obecnie realizowany tam program naprawczy nie jest realistyczny. Nie można wdrożyć oszczędności i zredukować zadłużenia równego 150% PKB bez poważnej recesji – a raczej depresji.

Zamiast tego Grecji należy pozwolić na bankructwo i nowy początek (oczywiście pod warunkiem ograniczenia wydatków publicznych). To jednak nie zdarzy się dopóty, dopóki europejski sektor bankowy nie będzie wystarczająco chroniony przed skutkami takiego rozwiązania.

ISM sektora produkcyjnego nadal w strefie wzrostowej... o włos
Oczekuje się, że krajowy indeks PMI sektora produkcyjnego Stanów Zjednoczonych wykaże we wrześniu niewielki wzrost produkcji, osiągając poziom 50,3. W przeciwieństwie do kilku badań regionalnych indeks ISM sektora produkcyjnego trzymał się w sierpniu zaskakująco dobrze, osiągając 50,6 punktu.

Tak czy inaczej, badania regionalne we wrześniu nadal wykazywały spadki (choć były one niższe niż miesiąc wcześniej), zaś komponent nowych zamówień sierpniowego raportu ISM dla sektora produkcyjnego drugi miesiąc z kolei osiągnął poziom poniżej 50. Jak zauważyliśmy wcześniej, długoterminowy trend spadkowy amerykańskiej produkcji nie musi oznaczać, iż PKB spadnie tylko dlatego, że indeks ISM sektora produkcyjnego spadł poniżej 50.