środa, 31 sierpnia 2011

31.8.Wiadomości FX: Słabe indeksy zaufania tłumią apetyt na ryzyko

Andrew Robinson, Forex Strategist, Saxo Bank

31.8.2011

Wtorkowa sesja azjatycka zainicjowała nieco bardziej wypełnioną danymi połowę tygodnia – zaczęliśmy od danych o japońskiej lipcowej produkcji przemysłowej, które sugerują, że sektor ten może tracić parę, rosnąc zaledwie o 0,6% m/m w stosunku do oczekiwań na poziomie 1,4% i mocnych, czerwcowych 3,8%. Grunt traciła również nowozelandzka aktywność gospodarcza, której indeks odnotował spadek o 0,4 punktu – nie lepiej miał się indeks zaufania przedsiębiorstw, który stracił aż 13,2 punktu.

Rozgrzewkę przed piątkowym raportem o zatrudnieniu w Stanach Zjednoczonych zaczęliśmy od raporcie firmy Challenger nt. cięć etatów, a także raportu firmy ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym. Kanada publikuje dane o PKB oraz indeks cen nieruchomości mieszkalnych Teranet/National Bank.

Dzień zakończymy indeksem PMI Fedu z Chicago, zamówieniami fabrycznymi ze Stanów oraz indeksem NAPM z Milwaukee. Poznamy również opinie o gospodarce reprezentującego Fed Dennisa Lockharta.

W trakcie wtorkowej sesji europejskiej i amerykańskiej problemy strefy euro z bankami i zadłużeniem zapobiegły przebiciu przez EURUSD miesięcznego maksimum – publikacje danych z eurostrefy okazały się słabe, aukcja włoskich obligacji przyniosła mierne rezultaty, zaś komentarze Banku Włoch dotyczące słabych perspektyw wzrostu gospodarczego tylko dodały impetu spadkom.

Ogłoszony pod koniec dnia protokół z sierpniowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku pobudził tymczasem ryzyko w związku z tym, iż okazało się, że jego członkowie prowadzili dość ożywioną dyskusję na temat środków łagodzenia polityki pieniężnej – kilku stwierdziło nawet, że „ostatnie wydarzenia gospodarcze uzasadniają bardziej zdecydowane działanie”. Niewątpliwie sprawia to, że wzrasta znaczenie posiedzenia zaplanowanego na 20 i 21 września. Po publikacji protokołu akcje zaczęły drożeć – DJIA zakończył dzień wzrostem o 0,18%, S&P wzrósł o 0,23%, zaś Nasdaq o 0,55%.

31.8.Wkrótce zatrudnienie w sektorze pozarolniczym – raport o zatrudnieniu ADP na przystawkę

Mads Kofoed, Macro Strategist, Saxo Bank

31.8.2011

Ryzyko nieco wzrosło po katastrofalnym (ale przewidywalnym) odczycie zaufania konsumentów opublikowanym po protokole z posiedzenia FOMC, który dowodzi, że warianty łagodzenia polityki pieniężnej były aktywnie omawiane. W ramach odliczania przed publikacją raportu o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym mamy dziś raport o zatrudnieniu ADP, w przypadku którego oczekuje się wykazania solidnego wzrostu w sektorze prywatnym.



Zatrudnienie ADPC
hociaż jutrzejszy raport o produkcji ISM z pewnością zwróci uwagę inwestorów, najważniejszą publikacją w tym tygodniu będą piątkowe dane o zatrudnieniu. Odliczanie zaczynamy od zaplanowanego na godzinę 12:15 (GMT) dzisiejszego raportu o zatrudnieniu firmy ADP, w przypadku którego oczekuje się sierpniowego wzrostu o 100 000 miejsc pracy. W trakcie ostatnich dwunastu miesięcy różnica między raportem o zatrudnieniu ADP a danymi o zatrudnieniu w sektorze prywatnym wynosiła 56 000, zaś w przez ostatnie sześć miesięcy była równa 50 500.



PMI Fedu z Chicago
Przed jutrzejszym raportem o stanie sektora produkcyjnego ISM dostaniemy dziś indeks PMI Fedu z Chicago, który ostatnio solidnie wzrósł do 58,8, chociaż w tym roku sygnalizuje on większy optymizm niż indeks krajowy. Analitycy spodziewają się sierpniowego spowolnienia wzrostu produkcji, jednak nie są szczególnie pesymistyczni – mediana prognoz to 53,2, choć nie można wykluczyć niemiłej niespodzianki, jeżeli weźmie się pod uwagę już opublikowane sierpniowe indeksy regionalnych oddziałów Fedu.





wtorek, 30 sierpnia 2011

Czy w obecnej sytuacji rynkowej angażowanie się w złoto jest rozsądne?

Ole Sloth Hansen, Commodity Strategist, Saxo Bank

30.8.2011

1. Jakie czynniki (we wrześniu i w horyzoncie sześciomiesięcznym) będą mieć największy wpływ na cenę ropy naftowej i złota?
Ropa: W najbliższych miesiącach nadal istotne znaczenie będzie mieć gra takich czynników, jak wysoki popyt fundamentalny zgłaszany przez gospodarki wschodzące oraz spowolnienie gospodarcze w Europie i w Stanach. Kolejną kwestią jest to, jak szybko Libii uda się powrócić jako eksporterowi ropy na dużą skalę.

W trakcie ostatnich kilku miesięcy spekulacyjne zaangażowanie funduszy hedgingowych i dużych inwestorów spadło prawie o połowę, w rezultacie czego rynek może obecnie bardziej dynamicznie reagować na wiadomości. Moim zdaniem w najbliższych miesiącach ropa Brent będzie poruszać się w kanale od 105 do 115, ponieważ ewentualny dopływ surowca z Libii zostanie skompensowany wzrostem popytu gospodarek wschodzących, takich jak Indie i Chiny.

1 miesiąc: 110, 6 miesięcy: 115

Złoto: po interwencjach na franku szwajcarskim i jenie jest to jedyna z pozostałych bezpiecznych przystani – właśnie dlatego w najbliższych miesiącach złoto powinno wzbudzać zainteresowanie zróżnicowanej gamy inwestorów. W związku z tym w okresie oczekiwania na kolejne wiadomości gospodarcze, a także informacje o sytuacji europejskiego sektora bankowego złoto powinno poruszać się w najbliższych dniach w szerokim kanale. Ostra wyprzedaż z ostatniego tygodnia przypomniała nam, że rynki nigdy zbyt długo nie poruszają się po linii prostej – obecnie złoto prawdopodobnie zwolni, ale nie przestanie rosnąć.

1 miesiąc: 1 850, 6 miesięcy 1 950

2. Czy, Pana zdaniem, w obecnej sytuacji rynkowej angażowanie się w złoto jest rozsądne?

Złoto porusza się obecnie na fali wsparcia, a niezależnie od tego, czy mamy bańkę spekulacyjną, czy nie, inwestorzy, którzy zamierzają się zaangażować, powinni mieć świadomość źródeł ryzyka spadków, których istnienia wyraźnie dowiodła zeszłotygodniowa wyprzedaż. Wieloletni trend wzrostowy w stosunku do minimów z 2008 r. pozostaje nienaruszony powyżej 1500, a zatem nawet dramatyczna korekta nie zmniejszyłaby prawdopodobieństwa przyszłych wzrostów cen.

Zdecydowanie warto skorzystać z tej fali wzrostów, jednak trzeba też zabezpieczyć się przed spadkami, stosując opcjonalne zlecenia typu trailing stop, ponieważ po drodze w górę możemy mieć do czynienia z dziesięcioprocentowymi korektami.

30.8. Wiadomości FX: W Japonii szósty premier w ciągu pięciu lat; powściągliwa reakcja rynku

Andrew Robinson, Forex Strategist, Saxo Bank

Ryzyko nadal rosło na fali pozytywnych nastrojów po przemówieniu w Jackson Hole, i to pomimo tego że przewodniczący Bernanke nie zasygnalizował natychmiastowego wdrożenia QE3.

Poprawa nastrojów wystąpiła pomimo stosunkowo słabych danych z Europy – szwedzka sprzedaż detaliczna okazała się znacznie niższa od prognoz i spadła o 0,7% m/m, podczas gdy włoski indeks zaufania konsumentów osiągnął najniższy poziom od marca 2009.

Na froncie danych amerykańskich rozczarowała liczba niezakończonych transakcji nieruchomości mieszkalnych, która spadła o 1,3% m/m, podczas gdy indeks aktywności sektora produkcyjnego Fedu z Dallas nadal wykazywał tendencje podobne do innych, podobnych wskaźników, załamując się do -11,4 w stosunku do -2,0 w poprzednim okresie. Informacje o ważnej fuzji dwóch greckich banków dodały tymczasem impetu Wall Street – DJIA odnotował mocny wzrost o 2,26%, S&P zyskał 2,83% (sektor finansowy +3,99%), zaś Nasdaq 3,32%.

Aktywność inwestorów azjatyckich ograniczona z powodu święta
Singapurskie święto sprawiło, że inwestorzy azjatyccy ponownie nie byli zbyt aktywni. W Japonii były minister finansów Noda został wybrany szóstym premierem w ciągu pięciu lat, jednak jak dotąd reakcja rynków była stonowana.

Jeżeli chodzi o dane mamy japońską stopę bezrobocia, która wzrosła nieznacznie do 4,7% w stosunku do 4,6% w poprzednim okresie, choć stosunek liczby ofert pracy do liczby kandydatów również wzrósł z 0,63 do 0,64. Japońska sprzedaż detaliczna zakończyła trzymiesięczny okres wzrostów spadkiem o 0,3% m/m, chociaż sprzedaż dużych detalistów ponownie zaczęła rosnąć po ostatnim spadku o 0,5%.

W Ameryce Północnej mamy tymczasem dane o cenach produkcji przemysłowej i surowców w Kanadzie, ceny nieruchomości mieszkalnych S&P CaseShiller oraz indeks zaufania konsumentów w USA, a także wystąpienia przedstawicieli Fedu (Evans i Kocherlakota).

30.8. Zaufanie amerykańskich konsumentów: odzwierciedli problemy z zadłużeniem?

Mads Kofoed, Macro Strategist, Saxo Bank

30.8.2011

Lepszy od oczekiwań raport o dochodach i wydatkach konsumentów z USA pobudził wczoraj apetyt na ryzyko – również dziś mające potencjalny wpływ na rynki dane pojawią się dopiero w trakcie sesji amerykańskiej, i to pomimo tego że serwery europejskich urzędów statystycznych nie będą mieć spokojnego dnia.



Indeks zaufania konsumentów Conference Board w USA
Szokujący odczyt sierpniowego indeksu zaufania konsumentów Michigan na poziomie 55,7 podkreśla niepewność, z jaką boryka się obecnie amerykańska populacja, jednak stanowi również prawdopodobnie odzwierciedlenie niepewności otaczającej debatę o zadłużeniu publicznym (i obniżeniu ratingu) Stanów – stąd wrześniowe odbicie jest prawdopodobne.

Uwzględniając raport z Michigan, nie powinniśmy dziwić się, że oczekiwania dotyczące dzisiejszego indeksu zaufania konsumentów Conference Board są niskie – analitycy spodziewają się w sierpniu poziomu 52 po 59,5 miesiąc wcześniej. Niezależnie jednak od tego, czy odczyt wyniesie 59,5, czy 52, znajduje się w strefie głęboko recesyjnej, dla której przeciętna wynosi 68,9. Przeciętna dla fazy ekspansji? 98,5!



Indeks cen nieruchomości mieszkalnych CaseShiller
Zarówno wtórny, jak i pierwotny rynek nieruchomości mieszkalnych w Stanach Zjednoczonych nadal jest dość anemiczny – sytuacja jest znacznie gorsza od tej przed załamaniem. Również ceny odnotowują drugie dno, jednak w ostatnich kilku miesiącach mieliśmy oznaki poprawy – indeks CaseShiller m/m zmieniał się w kwietniu i w maju odpowiednio o 0,44% i -0,05%.

Lepiej radzi sobie także indeks cen nieruchomości mieszkalnych FHFA – w każdym z miesięcy II kwartału mieliśmy dodatnie odczyty. A zatem mimo że spadki cen nieruchomości mieszkalnych (według CaseShiller) w ciągu najbliższych kilku miesięcy najprawdopodobniej będą przyspieszać w skali r/r, wydaje się, że do dna jest już blisko.














piątek, 26 sierpnia 2011

26/8 - Commodity Weekly: Czy złota bańka pękła?

Ole Sloth Hansen, Commodity Strategist, Saxo Bank

26 August 2011

W trakcie ostatnich dwóch miesięcy złoto zyskało oszałamiające 30%, gdy coraz większa liczba inwestorów zaczęła szukać bezpiecznej przystani po tym jak obawy o kondycję banków, zadłużenie publiczne i globalne spowolnienie gospodarcze odcisnęły piętno na wycenie pozostałych klas aktywów.

Wzrost o 400 dolarów w tak krótkim okresie ostatnio stawał się coraz trudniejszy do utrzymania – otuchy spekulantom dodawały tymczasem niektóre prognozy mówiące o cenie na poziomie 3500, a nawet 5000 dolarów w przewidywalnej przyszłości, gdyby krótkoterminowi spekulanci zjawili się na rynku.

W trakcie ostatnich dwóch tygodni zaczęliśmy mieć jednak do czynienia z ograniczeniem zaangażowania funduszy hedgingowych i dużych inwestorów. Cotygodniowe dane z amerykańskiej Commodity Futures and Trade Commission pokazują, że od 2 sierpnia podmioty te zredukowały zaangażowanie o 20% do 622 ton. W tym samym czasie jednak rosła ekspozycja na produkty ETP – przed rozpoczętą we wtorek wyprzedażą inwestorzy zdążyli dodać 20 ton do łącznej ilości 2200 ton.

Wspomniana wyprzedaż została prawdopodobnie wywołana połączeniem nadmiernego popytu z pięćdziesięciopięcioprocentowym podwyższeniem wymaganego depozytu zabezpieczającego przez obsługującą stanowiący globalny benchmark kontrakt futures na złoto giełdą CME. W sytuacji, w której dzienne wahania cen zaczęły przekraczać 3%, CME doszła do wniosku, że koszt posiadania wartego 170 000 dolarów kontraktu musiał wzrosnąć. W rezultacie przywołano wspomnienia i obawy związane z majowym załamaniem na rynku srebra, któremu również towarzyszyły gwałtowny wzrost cen i agresywna podwyżka wymaganego depozytu.

Pytanie, które dziś zadają sobie wszyscy, brzmi: czy złota bańka w końcu pękła po 200-dolarowym spadku w stosunku do wtorkowego maksimum na poziomie 1913,50? Skala wyprzedaży wiązała się głównie z ilością narosłych w trakcie ostatniego miesiąca pozycji spekulacyjnych – gdy pozbyliśmy się już większości z nich, znów będziemy mogli spokojnie przyjrzeć się „fundamentom”.

Czynniki, które sprzyjały wzrostom ceny złota w trakcie ostatniego roku, bynajmniej nie zniknęły, jednak po nadmiernym wzroście popytu głównym źródłem ryzyka krótkoterminowego jest nadmierny spadek ceny. Zaplanowane na jutro na godzinę 16:00 czasu środkowoeuropejskiego wystąpienie Bena Bernanke z Rezerwy Federalnej na sympozjum w Jackson Hole z pewnością może nadać ton rynkom w najbliższych miesiącach, podobnie jak ogłoszenie drugiej rundy QE w zeszłym roku.

Wysokie oczekiwania – zwłaszcza wobec kolejnej rundy QE – w ostatnich kilku dniach nieco przygasły. Wziąwszy pod uwagę, że złoto byłoby głównym beneficjentem QE3, jej brak mógłby wywołać presję spadkową.

Obecny poziom wsparcia to 1697 dolarów, co stanowi 50% korekty w stosunku do ostatniej zwyżki – mamy też poziomy wsparcia średniej kroczącej na 1570 i 1480. Trend wzrostowy pozostaje nienaruszony powyżej 1450, a zatem nawet większy spadek nie jest w stanie zrujnować długoterminowych perspektyw złota.

Inwestorzy, którzy chcą skorzystać na złotej bańce, muszą wykazać się dyscypliną i posługiwać się zleceniami typu trailing stop, aby nie sparzyć się na korektach podobnych do tej, z którą właśnie mieliśmy do czynienia.

26/8 - Commodity Weekly: Czy złota bańka pękła?

Ole Sloth Hansen, Commodity Strategist, Saxo Bank

26 August 2011

W trakcie ostatnich dwóch miesięcy złoto zyskało oszałamiające 30%, gdy coraz większa liczba inwestorów zaczęła szukać bezpiecznej przystani po tym jak obawy o kondycję banków, zadłużenie publiczne i globalne spowolnienie gospodarcze odcisnęły piętno na wycenie pozostałych klas aktywów.

Wzrost o 400 dolarów w tak krótkim okresie ostatnio stawał się coraz trudniejszy do utrzymania – otuchy spekulantom dodawały tymczasem niektóre prognozy mówiące o cenie na poziomie 3500, a nawet 5000 dolarów w przewidywalnej przyszłości, gdyby krótkoterminowi spekulanci zjawili się na rynku.

W trakcie ostatnich dwóch tygodni zaczęliśmy mieć jednak do czynienia z ograniczeniem zaangażowania funduszy hedgingowych i dużych inwestorów. Cotygodniowe dane z amerykańskiej Commodity Futures and Trade Commission pokazują, że od 2 sierpnia podmioty te zredukowały zaangażowanie o 20% do 622 ton. W tym samym czasie jednak rosła ekspozycja na produkty ETP – przed rozpoczętą we wtorek wyprzedażą inwestorzy zdążyli dodać 20 ton do łącznej ilości 2200 ton.

Wspomniana wyprzedaż została prawdopodobnie wywołana połączeniem nadmiernego popytu z pięćdziesięciopięcioprocentowym podwyższeniem wymaganego depozytu zabezpieczającego przez obsługującą stanowiący globalny benchmark kontrakt futures na złoto giełdą CME. W sytuacji, w której dzienne wahania cen zaczęły przekraczać 3%, CME doszła do wniosku, że koszt posiadania wartego 170 000 dolarów kontraktu musiał wzrosnąć.

W rezultacie przywołano wspomnienia i obawy związane z majowym załamaniem na rynku srebra, któremu również towarzyszyły gwałtowny wzrost cen i agresywna podwyżka wymaganego depozytu.

Pytanie, które dziś zadają sobie wszyscy, brzmi: czy złota bańka w końcu pękła po 200-dolarowym spadku w stosunku do wtorkowego maksimum na poziomie 1913,50? Skala wyprzedaży wiązała się głównie z ilością narosłych w trakcie ostatniego miesiąca pozycji spekulacyjnych – gdy pozbyliśmy się już większości z nich, znów będziemy mogli spokojnie przyjrzeć się „fundamentom”.

Czynniki, które sprzyjały wzrostom ceny złota w trakcie ostatniego roku, bynajmniej nie zniknęły, jednak po nadmiernym wzroście popytu głównym źródłem ryzyka krótkoterminowego jest nadmierny spadek ceny. Zaplanowane na jutro na godzinę 16:00 czasu środkowoeuropejskiego wystąpienie Bena Bernanke z Rezerwy Federalnej na sympozjum w Jackson Hole z pewnością może nadać ton rynkom w najbliższych miesiącach, podobnie jak ogłoszenie drugiej rundy QE w zeszłym roku. Wysokie oczekiwania – zwłaszcza wobec kolejnej rundy QE – w ostatnich kilku dniach nieco przygasły.

Wziąwszy pod uwagę, że złoto byłoby głównym beneficjentem QE3, jej brak mógłby wywołać presję spadkową. Obecny poziom wsparcia to 1697 dolarów, co stanowi 50% korekty w stosunku do ostatniej zwyżki – mamy też poziomy wsparcia średniej kroczącej na 1570 i 1480. Trend wzrostowy pozostaje nienaruszony powyżej 1450, a zatem nawet większy spadek nie jest w stanie zrujnować długoterminowych perspektyw złota.


Inwestorzy, którzy chcą skorzystać na złotej bańce, muszą wykazać się dyscypliną i posługiwać się zleceniami typu trailing stop, aby nie sparzyć się na korektach podobnych do tej, z którą właśnie mieliśmy do czynienia.